Sąd rozstrzygnie, kto ma prawo do opieki

Łukasz Ernestowicz
- Ja chcę spokojnie żyć w kochającej mnie rodzinie
- Ja chcę spokojnie żyć w kochającej mnie rodzinie Fot. Łukasz Ernestowicz
Upośledzona psychicznie Marlena Lejkowska woli żyć z rodziną swojej opiekunki Ewy Malinowskiej, niż z własną siostrą.

- Ta kobieta manipuluje Marleną i kręci na niej biznes! - twierdzi siostra Lejkowskiej.

Życie ciężko doświadczyło niepełnosprawną Marlenę. Kobieta, odkąd pamięta, w jej domu zawsze był alkohol, brud, zimno i ciągłe awantury.
- Żyła ze swoim bratem, który upijał ją różnymi trunkami - mówi Ewa Malinowska, która przygarnęła Marlenę. - Ich mieszkanie to była jedna wielka pijacka melina. Wiedziałam, co się tam działo, bo jako pracowniczka Polskiego Czerwonego Krzyża opiekowałam się dziewczyną.

Nowa opiekunka
Po śmierci brata nową opiekunką prawną Marleny została jej przyrodnia siostra - Halina Oleszczak z Kwidzyna. Poprosiła ona Malinowską o zrezygnowanie z pracy w PCK i dalszą, tym razem prywatną opiekę nad upośledzoną. Za 1,5 tys. zł miesięcznie - bo tyle świadczeń otrzymuje Marlena.

- Chciałam pomóc niepełnosprawnej, ale nie ukrywam, że skusiły mnie również pieniądze - mówi Malinowska. - Od czasu jak z nami zamieszkała, jej życie się zmieniło. Pierwszy raz poszła do kina, do teatru, a nawet pierwszy raz zobaczyła na własne oczy Wisłę.

Ale w pewnym momencie siostra z Kwidzyna przestała wysyłać pieniądze i zaczęły się problemy...
- Kobieta zaczęła zatrzymywać pieniądze Marleny dla siebie - wyjaśnia Ewa Malinowska. - Wystąpiłam więc do sądu z wnioskiem o odebranie praw do opieki Halinie Oleszczak.
- To kłamstwo! - bulwersuje się siostra przyrodnia Marleny - Płaciłam regularnie i udowodnię to przed sądem!
Mieszkanka Kwidzyna twierdzi, że nie chce oddać praw do opieki nad siostrą, bo "Malinowska będzie na niej kręcić biznes". Sama upośledzona
nie chce wracać do siostry, bo u Malinowskich jest jej dobrze.

- Tu mnie kochają i chcą być ze mną - mówi niepełnosprawna. - a moja siostra nigdy nie interesowała się moim losem i rzadko ją widywałam. Ja chcę być po prostu kochana.
- To nie są słowa mojej siostry. Malinowska manipuluje Marleną! Podpowiada jej wcześniej co ma mówić! - twierdzi Halina Oleszczak. - Marlena nie jest sobą, odkąd zamieszkała u Malinowskich.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Slimak
Bo soba była wtedy, gdy pijana,zmarznieta siedziała w melinie. Co pieniądze robia z ludżmi.Tam gdzie daja serce, tam powinien pójść wyrok sądowy przyznający opiekę. Podobna krew w żyłach, może byc trucizną dla pokrzywdzonej.Siostra całe lata mogła udowodnic swoja troskę.Gdzie wtedy była?
Dodaj ogłoszenie