Ścieżka rowerowa obok chodnika

(DAN)
Ścieżka rowerowa powstaje tuż przy posesjach
Ścieżka rowerowa powstaje tuż przy posesjach Fot. DARIUSZ NAWROCKI
Przy ulicy Szymborskiej w Inowrocławiu buduje się ścieżka rowerowa.

Szykują się kłopoty

Mieszkańcy osiedla Bajka buntują się, bo powstaje ona niemal za ich płotami.
Zapewniają, że nie są przeciwnikami budowy ścieżek rowerowych. Wręcz przeciwnie, cieszą się, że one powstają. - Dlaczego jednak nie buduje się ich po drugiej stronie ulicy, gdzie nikt nie mieszka? - pytają. Nie obawiają się hałasu śmigających rowerzystów. Ich podstawowym problemem jest to, że gdy ścieżka powstanie, nikt już nie zaparkuje pojazdu pod ich domami.

- Na ścieżce nie można zostawić samochodu, na drodze strach, bo ruch jest ogromny, a po drugiej stronie jezdni jest wysoka skarpa i pole. Nie mamy też żadnego parkingu. Gdzie mają parkować nasi goście? - pytają rozżaleni. Jeden z właściciel domków oprócz ścieżki rowerowej za płotem, będzie miał również zatoczkę autobusową przed wjazdem na posesję. - Gdy zapytałem się pracowników, jak mam wjeżdżać do garażu, zażartowali, żebym kupił sobie mniejszy samochód - mówi oburzony.

Kilometr ścieżki

Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych Andrzej Lipiński przypomina, że grunt, na którym powstaje ścieżka należy do powiatu, a nie do mieszkańców, którzy protestują. Przyznaje, że kierowcy nie będą mogli parkować swych samochodów tam gdzie do tej pory. Proponuje, by samochody od razu wstawiać do garażu albo trzymać je na swoim podwórku lub parkować na osiedlu Bajka. - Rozważaliśmy budowę ścieżki po drugiej stronie ulicy. Tamten grunt nie należy jednak do nas, więc pomysł upadł - tłumaczy.

Andrzej Lipiński uspokaja właściciela posesji, przed którą budowana jest zatoczka autobusowa. Zapewnia, że pracownicy wykonają ją tak, że właściciel bez problemów będzie wjeżdżał do swego garażu.

Ścieżka rowerowa ma mieć ponad kilometr długości. Obok niej ma biec chodnik. Koszt inwestycji to 364 tys. zł.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
M.Z.

Jestem właścicielem domu na osiedlu Bajka przy ulicy Szymborskiej. Pragnę odnieść się do powyższego artykułu. Nie ukrywam, że to dobrze, że ktoś w końcu postanowił wybudować chodnik łączący nasze osiedle z centrum miasta, do którego dotychczas prowadziła droga bez pobocza, a oświetlenie zostało poprowadzone dopiero kilka tygodni temu (pragnę podkreślić, że mieszkam tu od ponad 15 lat). Sądzę, że nie wszystkie nasze problemy zostały tutaj wspomniane. Rowerzyści przejeżdżający przed naszym domem będą problemem, jednak pozostała jeszcze inna kwestia. Otóż moją posesję od nawierzchni drogi dzieli około 4 metry. 3 metry gruntu należą do powiatu Inowrocław, który wybudował w/w chodnik i ścieżkę. Pozostały ok. 1 metr należy do miasta, tak więc mój podjazd a nowy chodnik dzieli metr uklepanego bagna, za zagospodarowaniem którego ani miasto, ani powiat się nie poczuwają. Firma realizująca projekt powiatu zaproponowała wybrukowanie nam, mieszkańcom, tego odcinka za "jedyne" 100 + 22 % VAT za metr kwadratowy, co w sumie daje 122 zł za metr (przed każdym domem pozostało ok. 10 metrów kwadratowych błota). Niektórzy z mieszkańców przystali na te warunki, płacąc z własnych pieniędzy za wybrukowanie terenu należącego do miasta. My jednak nie mamy zamiaru robić miastu takich prezentów. Nadmienię, że przy budowaniu każdej ulicy na naszym osiedlu, podjazdy dla posesji zostały wybudowane bez żadnych roszczeń. Przepisy mówią, iż zbudowanie podjazdu należy do inwestora budującego bądź przebudowującego drogę. Oburzającym jest więc fakt, że zarówno powiat, jak i miasto wykazały indolencję i ignorancję wobec mieszkańców ul. Szymborskiej, nie potrafiąc uzgodnić tej kwestii jeszcze przed wybudowaniem chodnika, o który tak długo musieliśmy zabiegać. Pozostaje tylko pogratulować zmysłu estetycznego projektantowi chodnika, który musiał wiedzieć, że taka sytuacja zainstnieje, oraz umiejętności współpracy między zarządem powiatu i miasta.
Z poważaniem,
Małgorzata Ziobro

m
mieszkaniec

Znowu jakiś kretyński pomysł tych wybrańców w mniejszości ina-wieś.Scieżka rowerowa-a gdzie chodnik?Fajne stwierdzenie,że grunt nie jest własnością właściciela posesji- A może tak któryś z urzędasów pomyśli?Arogancja i bezmyślnośc-ale czy się stoi czy się leży .....to na pewno się należy.

Dodaj ogłoszenie