Słaby mecz Energi Toruń w Krakowie i wysoka porażka z...

    Słaby mecz Energi Toruń w Krakowie i wysoka porażka z mistrzyniami Polski

    (jp)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Trener Elmedin Omanić nie mógł być zadowolony z gry swojego zespołu w Krakowie.

    Trener Elmedin Omanić nie mógł być zadowolony z gry swojego zespołu w Krakowie. ©Paweł Skraba

    Marna skuteczność z gry i katastrofa pod tablicami odebrały Enerdze szasne na dobry wynik z Wisłą Can Pack Kraków.
    Trener Elmedin Omanić nie mógł być zadowolony z gry swojego zespołu w Krakowie.

    Trener Elmedin Omanić nie mógł być zadowolony z gry swojego zespołu w Krakowie. ©Paweł Skraba

    Wisła Can Pack Kraków - Energa Toruń 77:57 (13:16, 19:9, 22:12, 23:20)
    Wisła Can Pack: De Mondt 18 (4), Żurowska 7, Beard 7, Horti 2, Ouvina 4 oraz Kreżel 14 (1), Czarnecka 12, Phillips 7 (1), Charles 6, Pawlak 0, Mieloszyńska 0
    Energa: Ross 14 (1), Michael 11 (1), Koc 5, Tłumak 5 (1), Idczak (1) oraz Misiek 18, Krawiec 1, Kowalska 0, Płonka 0, Ratajczak 0

    Początek był nawet zachęcający. Torunianki zaprezentowały mocną defensywą, która choć okupiona licznymi faulami, była skuteczna.
    Już w połowie kwarty trene Jose Henrnandez musiał prosić o przerwę. Do 8 minuty krakowianki tylko dwa razy trafiłuy z gry, a Energa prowadziłą 11:4 i 14:7. Gdy na parkiecie pojawiła się Toina Charles Wisła Can Pack błyskawicznie odrobiła straty.

    W trzeciej kwarcie mecz został rozstrzygnięty. Początkowo nic na to nie wskazywało. Zaraz po przerwie trafiły Michael i dwa razy Misieka, a przewaga Wisły Can Pack stopniała do dwóch punktów (34:32). Potem wszystko potoczyło się już bardzo szybko. Torunianki próbowały mocno bronić, ale kończyło sie to faulami i rzutami wolnymi. W 28 minucie przewaga krakowianek przekroczyła 10 punktów (45:33), a tuż przed końcem kwarty urosła do 17 punktów (52:35).

    Energa Toruń miała skuteczność z gry zaledwie 32 procent, ale największym problemem stała się statystyka zbiórek. Pod tablicami krakowianki dominowały wyraźnie - 60:25 w sumie, tylko w ataku miały ich aż 17). Udane akcje w defensywie niewiele dawały, gdy rywalki ponawiały akcje dwa, trzy razy.




    Czytaj e-wydanie »
    Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Smaki Kujaw i Pomorza