Sny o gotówce

(karp)
Superpożyczki w dwa dni. Niskie oprocentowanie. Bez żyrantów. Takimi sloganami posługują się firmy, które działają w systemie argentyńskim, choć do tego się nie przyznają.

     - Znalazłem w swojej skrzynce pocztowej ulotkę z ofertą firmy, która zajmuje się pożyczkami - mówi Zenon Garczarek, ze Świecia. - Słyszałem o takich super okazjach, więc postanowiłem sprawdzić, czy i tym razem się nie mylę. Pojechałem do oddziału firmy w Bydgoszczy. Sprawdziłem. Przyznam szczerze, że bardzo mi się to nie spodobało. Firma bowiem nie mówi wprost, że działa w systemie argentyńskim i nabiera ludzi.
     Sprawdziliśmy to. Najmniejszą kwotę, którą można pożyczyć to 10 tys. zł. Aby je otrzymać trzeba mieć ze sobą tylko dowód osobisty i zaświadczenie o dochodach. Potem opłacić trzeba "koszty obsługi prawnej" w wysokości do 800 zł (!).
     Policja apeluje, aby nie wierzyć w takie super oferty. - Co jakiś czas zgłaszają się do nas osoby, które dały się nabrać - mówi Piotr Hływka, rzecznik prasowy KPP w Świeciu. - Podejrzewam, że większość jednak się do nas nie zgłasza, bo jest im wstyd. I nie dziwię im się. Z racji tego, że firmy te działają w dużych miastach, przekazujemy sprawy do odpowiednich jednostek. Chcę w tym miejscu po raz kolejny zaapelować do wszystkich, aby nie dali się nabrać. Firmy te bowiem wykorzystują luki w prawie a treść ulotki jest tak ułożona, aby przyciągnęła jak najwięcej klientów.
     

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie