Spór zbiorowy w bydgoskim Centrum Onkologii

Maja Erdmann
(fot. internet)
W bydgoskim Centrum Onkologii trwa spór związków zawodowych z dyrekcją szpitala. Załoga zapewnia, że pacjenci nie ucierpią.

Związki zawodowe zarzucają zarządowi szpitala, że niesprawiedliwie podzielił pieniądze na podwyżki. Mało tego, wielu pracowników zamiast na podwyżkach zyskać, straciło. - Niektórzy mają nawet o kilkaset złotych mniej niż w zeszłym roku - mówi Marek Kulka, szef zakładowej Solidarności. - Nie może być przecież tak, że mają być podwyżki, a są obniżki.

Konflikt w Centrum Onkologii narasta. Obie strony nie mogą dojść do porozumienia.
- Dyrekcja nie chce z nami negocjować, unika rozmów - mówią związkowcy. - Wystąpiliśmy więc o mediacje do Urzędu Marszałkowskiego. Mediatorem miał być Edward Hartwig, wicemarszałek odpowiedzialny za zdrowie, ale nie zgodził się.
Teraz zaproponowano tę rolę Janowi Rulewskiemu, senatorowi Platformy Obywatelskiej. Zgodził się, jednak do tej pory nie wiadomo, czy Zbigniew Pawłowicz, szef Centrum, a także senator Platformy zgodzi się na takie rozwiązanie.

Związkowcy ze szpitala zadeklarowali, że w walkę o swoje pensje nie będą wplątani pacjenci. Nie będzie strajku w szpitalu. Dzisiaj ma się wyjaśnić, czy w końcu zostanie podpisany protokół rozbieżności z dyrekcją, czy konflikt będzie narastał. - Zgodnie z przepisami, moglibyśmy rozpocząć strajk, ale ze względu na dobro pacjentów tego nie zrobimy - mówi Marek Kulka. - Jednak tym bardziej boli nas, że dyrekcja nie chce z nami niczego negocjować.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obserwator

Warto jest mysleć i mieć postawę niezależną. To co dzieje się teraz w Centrum Onkologii jest złem w czystej postaci. Pan Senator Dyrektor Pawlowicz chociaż twierdzi, że w każdej chwili może pożegnać się ze stanowiskiem tak naprawdę nie może się pogodzić z myslą, że juz dawno powinien odejść. Poza koncepcją zatrudnienia w Centrum zamiast ludzi dbajacych o higienę i komputery - kelnerów, pokojowców i boyów hotelowych nie może już nic ofiarować dla ludzi ciężko chorych na raka. Panie Marszałku miej Pan honor i oszczędź wstydu naszemu Województwu.

O
Obserwator

Jak znam Pana Senatora-Dyrektora to teraz po tych wszystkich informacjach w mediach przyjdzie czas totalnego brania za mordę tych co ośmielili się mieć odmienne zdanie od niego. Prawda objawiona, która spłynęła na niego, gdy pierwszy raz spojrzał na obiekty Centrum każe mu teraz ciąć, wycinać, gnieść wszystko, co stoi na drodze do celu ... jakiego to już pewnie sam nie pamięta. Cel uświęca środki, gdzie drwa rąbią tam wióry lecą, przyszłość wymaga ofiar, tym razem musi być to cała logistyka: sprzątaczki, szatniarze, telefoniści, elektrycy, hydraulicy, ślusarze, specjaliści od sprzętu medycznego, informatycy, inżynierowie, itd, itd. odbierze się im prawo do bycia pracownikami Centrum, ktoś w końcu musi za to wszystko zapłacić. Po co wogóle szpitalowi pracownicy ? Najlepiej gdyby wszyscy pozakładali firmy i przenieśli się na kontrakty, nie byłoby związków zawodowych, norm pracy i tych wszystkich bzdur związanych z bhp. A jeżeli komuś się nie podoba, to fora ze dwora ...

L
Leonard Borowski
W dniu 05.03.2008 o 22:04, Obserwator napisał:

To nie jest problem wypalenia, to problem charakteru tego tzw "dobrego dyrektora". Totalna mania wyższości, dogmat nieomylności i wiara we własne posłannictwo są przyczyną kompletnej niereformowalności. Ten gość nie tylko, że utracił kontakt z rzeczywistością, ale stara się tworzyć kompletnie nierealny świat wokół siebie. Jego działania i spojrzenie na świat, to propaganda sukcesu w najgorszym wydaniu lat siedemdziesiątych. Widzi to co chce widzieć, słyszy tylko to co chce słyszeć, żadnej krytyki, żadnej idywidualności obok. Mierni ale wierni, to głowna zasada doboru kadr. Ludzie muszą wiedzieć komu i za co mają być wdzięczni, jeżeli tego nie rozumieją, to trzeba ich wymienić, tak jak w tym kawale o politykach i społeczeństwie.



Muszę przyznać, że Twój komentarz, Obserwatorze, jest nader ciekawy i zapewne dość wnikliwy. Wskazywałby na fakt bycia blisko problemu, tj. blisko "niereformowalnego" dyrektora. Mnie w jego postawie coś innego jeszcze zainteresowało. Mianowicie zachłanność senatora Pawłowicza. Wystarczy poczytać jego oświadczenie majątkowe i już wiemy kim jest i skąd przyszedł. W dodatku "smród" ciągnący się za nim za sprawą IPN-u... Niestety takich decydentów w naszym otoczeniu jest więcej.

Także w Fordonie, pewien wątpliwej moralności jegomość, jest "panem i władcą" losów oraz majątku wielu ludzi. W dodatku, dzięki
zastanawiającym działaniom (a może braku) lokalnej prokuratury i sądów, jego szkodliwość ( w sposób „OCZYWISTY, PANIE SĘDZIO „W”), jak dotąd pozostaje demoralizująco bezkarna.

Pozdrawiam wszystkich normalnie, jeszcze, myślących.
Leonard Borowski - Fordon.
O
Obserwator

To nie jest problem wypalenia, to problem charakteru tego tzw "dobrego dyrektora". Totalna mania wyższości, dogmat nieomylności i wiara we własne posłannictwo są przyczyną kompletnej niereformowalności. Ten gość nie tylko, że utracił kontakt z rzeczywistością, ale stara się tworzyć kompletnie nierealny świat wokół siebie. Jego działania i spojrzenie na świat, to propaganda sukcesu w najgorszym wydaniu lat siedemdziesiątych. Widzi to co chce widzieć, słyszy tylko to co chce słyszeć, żadnej krytyki, żadnej idywidualności obok. Mierni ale wierni, to głowna zasada doboru kadr. Ludzie muszą wiedzieć komu i za co mają być wdzięczni, jeżeli tego nie rozumieją, to trzeba ich wymienić, tak jak w tym kawale o politykach i społeczeństwie.

s
sąsiad

Widzę, że to kolejny szpital w Bydgoszczy, w ktorym trudno jest porozumieć się dyrektorowi z załogą. Chociaz konflikt zupelnie innej natury. Rzeczywiście to bardzo dziwne aby zamiast podwyżki byla obniżka. Sadzę, ze Pan dyrektor stracił kontrolę nad całoscią. Nic dziwnego albo polityka albo bycie szefem nie tylko szpitala, ale również wiarygodnym szefem pracowników. A niby taki dobry dyrektor, może czas na zmianę, moze się już wypalił, może nie umie już zadbać o pracowników. Walczcie pracownicy o swoje, nie odpuszczajcie!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3