ŚRODOWISKO TO NASZE WSPÓLNE DOBRO

Artykuł sponsorowany
Udostępnij:
Wśród naszych priorytetów znajdują się inwestycje proekologiczne, dbałość o środowisko oraz wspieranie społeczności lokalnych – mówi Krzysztof Kozłowski, prezes Zakładów Chemicznych NITRO-CHEM SA.

Przemysł ciężki musi szkodzić środowisku?

Nie, wręcz przeciwnie! Myślę, że w tym temacie NITRO-CHEM stanowi przykład dobrych praktyk. Z dumą mogę powiedzieć, że udało się nam znacząco poprawić jakość ścieków i rozwiązać problem, z którym od ponad wieku walczą producenci trotylu na całym świecie. Na inwestycje ukierunkowane na ekologię i poprawę jakości środowiska w ciągu ostatnich czterech lat wygospodarowaliśmy 60 mln złotych – to się opłaciło

Na co zostały przeznaczone te fundusze?

Na dwie inwestycje. Pierwsza to tzw. zatężalnia wód czerwonych. Ten nietypowy ściek wymagał bardzo indywidualnego podejścia, przeprowadziliśmy gruntowne analizy jego składu chemicznego i na tej podstawie ustaliliśmy, że najlepszym, najefektywniejszym sposobem będzie właśnie wybudowanie zatężalni, czyli instalacji wyparnej. Ścieki są poddawane destylacji, a pozostałości przekazujemy do specjalistycznych zakładów utylizacji.

A druga inwestycja?

To otwarta w tym roku podczyszczalnia ścieków z biologiczno-chemiczną instalacją. W sumie te dwie inwestycje przełożyły się na to, że w ciągu czterech lat o około 94 proc. zredukowaliśmy zanieczyszczenie ścieków, które odprowadzamy do miejskiej oczyszczalni. Do praktycznej oceny poziomu zanieczyszczeń w wodzie i ściekach używa się wskaźnika ChZT. Im wyższy, tym gorzej. Nam udało się go zredukować z poziomu 7000 mg/l ChZT w 2015 roku do poniżej 200 mg/l! To wynik lepszy niż ten, który mają ścieki miejskie – w ich przypadku ChZT wynosi 700 mg/l.

Różnica jest bardzo duża.

Przekłada się przede wszystkim na korzyści czysto ekologiczne, środowiskowe, ale też i znaczące oszczędności dla firmy. Poziom zanieczyszczenia ścieków wpływa na wysokość opłat dodatkowych, jakie trzeba uiszczać na rzecz miasta. Po zmniejszeniu wskaźnika zanieczyszczenia oszczędzamy około 12 mln zł rocznie. Te fundusze mogą zostać skierowane na rozwój firmy, pracowników, działalność na rzecz społeczności lokalnych i – oczywiście – dalsze działania proekologiczne. Już w styczniu rozpoczniemy kolejną inwestycję.

Tymczasem media obiegła ostatnio informacja o skażeniu terenów byłego Zachemu…

Wszyscy w Bydgoszczy doskonale wiemy, jak bardzo skażone są te tereny, jak Zachem szkodził środowisku. W latach 50. czy 60. świadomość społeczna i myślenie ekologiczne nie były ważnym wyznacznikiem dla biznesu. Skutki tego ponosimy do dzisiaj – zanieczyszczenie przecież samo nie zniknie. Nie powinniśmy uciekać od tego problemu albo udawać, że go nie ma. My jako NITRO-CHEM ze swojej strony nie możemy cofnąć tego, co zostało wcześniej zrobione przez Zachem, możemy jednak prowadzić naszą działalność świadomie i ekologicznie. I właśnie tak robimy.

Niestety, w związku z tym, że nasza siedziba znajduje się na terenach byłego Zachemu, łatwo przychodzi obwinianie lub wiązanie nas z tym zanieczyszczeniem. Chciałbym jednak podkreślić, że NITROCHEM powstał w 1992 roku – siłą rzeczy nie jesteśmy więc odpowiedzialni za skażenie czy złe praktyki, które na tych terenach z pewnością miały miejsce przed powstaniem naszej firmy. My nigdy nie puszczaliśmy ścieków do gruntu, a tym bardziej nie zakopywaliśmy żadnych odpadów.

To, że działacie zgodnie z prawem, potwierdzają pozwolenia środowiskowe.

Posiadamy wszelkie niezbędne pozwolenia, w tym pozwolenia zintegrowane IPPC, czyli dla instalacji do wytwarzania materiałów wybuchów. Prowadzimy regularne pomiary emisji zanieczyszczeń do powietrza i hałasu, a także monitoring odprowadzanych ścieków i wód podziemnych. Z najnowszych badań Wisły niezbicie wynika, że woda jest czysta i bezpieczna, a bydgoszczanie nie muszą się martwić. Przechodzimy też regularne kontrole – m.in. Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Chemwiku. Zawsze też podkreślamy, że jesteśmy gotowi do wspólnego działania na rzecz środowiska – z chęcią będziemy na ten temat rozmawiać z miastem, Chemwikiem, Miejskimi Wodociągami i Kanalizacją. Konflikt nikomu nie służy. Środowisko to nasze wspólne dobro i wszystkim powinno na nim równie mocno zależeć.

Wspomniał Pan, że poza działaniem na rzecz środowiska, wspieracie także lokalne społeczności?

Sponsorujemy wiele drużyn juniorów – piłkarzy, siatkarzy, koszykarzy, tancerzy, na przykład zespół Stylers Dance Studio z Młodzieżowego Domu Kultury numer 5. Wybieramy nieduże, lokalne drużyny, inicjatywy osiedlowe, oddolne akcje. Szukamy młodych, ambitnych ludzi, dla których nasze wsparcie rzeczywiście może zrobić różnicę, otworzyć nowe drzwi, pomóc w rozwoju. Wychodzimy z założenia, że wielkie zespoły mają już odpowiednie wielkie finansowanie, a ten ruch i pozytywne wsparcie potrzebne jest u podstaw. Nasze produkty eksportujemy na wszystkie kontynenty, do wszystkich państw natowskich, ale to z Bydgoszczy się wywodzimy – dlatego rozwój miasta i jego mieszkańców jest dla nas tak ważny.

DZIĘKI URUCHOMIENIU INSTALACJI WYPARNEJ ORAZ PODCZYSZCZALNI ŚCIEKÓW NITRO-CHEM ZREDUKOWAŁ O 94 PROC. ZANIECZYSZCZENIE ŚCIEKÓW ODPROWADZANYCH DO MIEJSKIEJ OCZYSZCZALNI