Strajk w oświacie

Katarzyna Piojda-Kasak [email protected]
Strajk w szkołach zaplanowano na wtorek
Strajk w szkołach zaplanowano na wtorek (Fot. sxc)
We wtorek strajk nauczycieli i pracowników administracji szkół. W naszym regionie do protestu przystąpi ponad 90 procent szkół.

- Jeśli dyrekcje zdecydują się odrabiać ten dzień w sobotę, 31 maja, zawiadomimy prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - grożą w Związku Nauczycielstwa Polskiego w Bydgoszczy.

Pracownicy oświaty chcą walczyć o 50-procentowy wzrost wynagrodzeń nauczycieli i pozostałych pracowników szkoły stopniowo już od przyszłego roku, utrzymania praw (w tym emerytalnych) i obowiązków wynikających z Karty Nauczyciela i prawa do przechodzenia na emeryturę bez względu na wiek.

Większość za
W naszym regionie do wtorkowej akcji protestacyjnej deklaruje przystąpić ponad 90 procent przedszkoli i szkół publicznych. - Tylko w samej Bydgoszczy wysłaliśmy zapytania w tej sprawie do 121 placówek. Na 112, które przystąpiły do referendum, 96 jest za strajkiem - mówi Ryszard Kowalik, prezes bydgoskiego oddziału ZNP.

Ile szkół zastrajkuje?
Bydgoszcz: 96 ze 112 szkół
Grudziądz: 45 z 47
Włocławek: wszyscy, czyli 64 placówki

ZNP z akcji wyłączył niektóre placówki, m.in. domy dziecka, ośrodki specjalne, pogotowia opiekuńcze oraz szkoły przyszpitalne.

We wtorek w szkole pojawią się nauczyciele i pracownicy administracyjni, ale uczyć i pracować nie będą.

Uczniowie nie pójdą w ten dzień do szkół, a maluchy do przedszkoli. W przypadku, jeśli rodzice nie będą mieli jednak z kim zostawić dziecka, mogą je posłać do szkoły.

To dyrektor powinien zapewnić im opiekę, choćby sam, np. w szkolnej świetlicy.
Mama zostaje w domu

Grzegorz Gruchlik, prezes wojewódzkiego oddziału ZNP, dodaje: - To nie jest akcja wymierzona przeciw dzieciom i ich rodzicom. Prosimy o zrozumienie ze strony rodziców. Walczymy we wspólnej sprawie. I przekonuje: - Nie może być tak, że nauczyciel stażysta zarabia 1100 złotych.

W bydgoskim ratuszu narodził się pomysł odpracowania wtorkowego strajku nauczycieli. Mieliby przyjść do pracy w ostatnią sobotę maja, żeby nie stracić pieniędzy, których nie dostaną za wtorek. Związkowcy autora listu okrzyknęli łamistrajkiem. - Jak to?! Mamy prawo strajkować. Jeśli któryś z dyrektorów wyłamie się i przyjdzie w sobotę do szkoły, zawiadomimy prokuraturę o popełnieniu przez niego przestępstwa - zapowiadają w ZNP.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pwn

Jestem ZA! Strajkujcie tak długo jak sie da a nie jeden dzień!
Wzywam też pracowników samorządowych do strajku! Wtedy Państwo stanie, bo bez nas żaden samorząd nie popracuje długo a zmienników nie ma! Skończyć z bzdurnymi widekami, że każdy z nas zarabia inaczej, po znajomościach!
Wciskanie ludziom kitu o sporych podwyżkach w administracji to bujda na resorach! Wykształcenie i staż nic już nie dają! W sferze prywatnej mają kupę kasy a u nas ciągle bez zmian od wielu już lat. Potrafia nam zamrozić płace! Podwyżki były, pewnie! Ale odczuwalne były na kierowniczych stanowiskach.I tak np. wójt wiejskiej gminy zarabia 7-krotność referenta swojego urzędu, a ma to wzrosnąć! Czy to normalne?!

Dodaj ogłoszenie