ZOBACZCIE WIDEO
    ZAPRASZAMY!

    Dostawczak wyprzedza, osobówka musi uciekać

    Rozwiń
    ZOBACZCIE WIDEO
    Zwiń

    Dostawczak wyprzedza, osobówka musi uciekać

    Stop Agresji Drogowej. W piątym odcinku naszego programu, wspólnie z Komendą Wojewódzką Policji w Bydgoszczy, pokazujemy kolejnych piratów drogowych z regionu. Kamera zarejestrowała m.in kierowcę dostawczego auta, który prawie doprowadził do wypadku.

    Szkoła jakich mało

    Szkoła jakich mało

    Janusz Brodziński

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    I Liceum Ogólnokształcące im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu, które wydało wielu sławnych i zasłużonych ludzi, przeżywa dziś wielki dzień. Z udziałem znakomitych gości, absolwentów różnych generacji, nauczycieli, rodziców i uczniów odbywają się główne obchody 150-lecia istnienia szkoły. Niewiele jest w kraju podobnych. Nie darmo rok 2005., na wniosek wychowanków, Rada Miejska proklamowała Rokiem Liceum Jana Kasprowicza.
         Patronat nad obchodami sprawuje i zapowiedział w nich udział jeden z najwybitniejszych absolwentów liceum, prymas Polski, kardynał Józef Glemp. Głównym magnesem, który gromadzi dziś wielu wokół starej szkoły, jest szacunek dla niej, jako liczącej się w kraju kuźni intelektualnych elit, oraz uznanie dla jej roli w kształceniu umysłów i kształtowaniu charakterów kilku pokoleń mieszkańców Kujaw.
         Takie były początki
         
    Inowrocław w połowie XIX w. należał do większych skupisk miejskich w Poznańskiem. Nie miał jednak szkoły średniej, która otwierałaby drogę do kariery urzędniczej, duchownej, wojskowej czy gospodarczej. W 1855 r. utworzono trzy klasy z programem gimnazjalnym i 73. uczniami (tylko 20 Polaków) przy miejskiej szkole realnej. Tak zrodziła się Wyższa Szkoła dla Chłopców, która w 1858 r. stała się progimnazjum, a pięć lat później, wraz z utworzeniem klasy najwyższej, pełnym gimnazjum.
         Nauka odbywała się po niemiecku, z wyjątkiem religii i języka polskiego, traktowanego na początku jako przedmiot obowiązkowy, od 1873 r. jako nadobowiązkowy, a od 1907 r. całkowicie zaniechany.
         W 1860 r. dla gimnazjum wybudowano istniejący do dziś, okazały klasycystyczny gmach. W 1915 r. dobudowano doń dwupiętrowe skrzydło z obecną aulą, w której odbywały się też posiedzenia Rady Miejskiej. Kolejna rozbudowa nastąpiła w latach siedemdziesiątych XX w., kiedy przyłączono tzw. budynek dyrektorski oraz wzniesiono salę sportową z łącznikiem, które poprawiły warunki nauczania, ale zdeprecjonowały architekturę.
         Pierwsze lata
         
    Szkoła ze względu na koszty od początku miała charakter elitarny i niewielu uczniów. Przybyło ich po 1863 r., kiedy zamknięto gimnazjum w Trzemesznie za udział uczniów w powstaniu styczniowym. W 1869 r. szkołę upaństwowiono i po niemiecku nazwano Królewskim Gimnazjum w Inowrocławiu. Wybudowana w 1880 r., na zakupionej pod boisko dawnej bydła, i stojąca po dziś sala gimnastyczna była jedną z pierwszych w Wielkim Księstwie Poznańskim.
         W latach 1870-80 uczniem gimnazjum był Jan Kasprowicz. Matury tu nie doczekał, bo jego rogata dusza przyczyniła się w przedostatniej klasie do zatargu z niemieckim profesorem i musiał opuścić szkołę. A był to czas nasilania się antypolskiego kursu. W 1875 r. dyrektor Karl Mentzel zakazał języka polskiego nawet w rozmowach prywatnych.
         W obronie polskości
         
    Nie mogli się z tym pogodzić polscy uczniowie. W konspiracji, na wzór filomatów wileńskich i podobnych stowarzyszeń w innych gimnazjach, wspierani przez nielicznych polskich nauczycieli, wśród których szczególną rolę odgrywał dr Leon Czaplicki, podjęli organiczną pracę samokształceniową.
         Na tajnych zebraniach Towarzystwa Tomasza Zana i kółka literackiego "Wincenty Pol" poznawali literaturę i historię Polski, bohaterów narodowych, śpiewali pieśni, urządzali wycieczki. W ruchu tym aktywnie udzielał się Kasprowicz. Tajną była też, założona w 1916 r. przez Antoniego Rogowskiego, drużyna harcerska.
         Z pokolenia na pokolenie
         
    Podtrzymywanie ducha polskiego zaowocowało masowym udziałem wychowanków i uczniów w Powstaniu Wielkopolskim, a z kolei tradycje tego zrywu i wartości szkolne - w obronie miasta w 1939 r. oraz tajnym nauczaniu i szaroszeregowej działalności, okupionej obfitą daniną krwi podczas hitlerowskiej okupacji. Od licealistów z "Kasprowicza", poprzez szkolną krótkofalówkę, świat dowiedział się w 1939 r. o "makabrycznej nocy" w inowocławskim więzieniu, którą Winston Churchil nagłośnił przeciw Niemcom w Izbie Gmin.
         Wcześniej jednak, na początku niepodległości, w 1919 r. stanęło trudne zadanie spolszczenia gimnazjum. Dokonał tego ówczesny proboszcz, a w latach 90. gimnazjalny katecheta, ks. Antoni Laubitz wespół z pierwszymi dyrektorami - dr. Wojciechem Krajewskim oraz Janem Augustakiem, któremu od 1926 r. szkoła zawdzięczać też będzie imię Jana Kasprowicza.
         Zawsze świetni
         
    Gimnazjum zawsze miało kompetentnych, oddanych młodzieży, nauczycieli zapewniających szkole wysoki poziom nauki i świetną renomę. Wielu z nich odgrywało też czynną rolę w życiu miasta. Tak było na początku, w międzywojniu, w trudnych latach powojennych i jest obecnie. Sukcesy wychowanków, zarówno w szkole, jak i w dorosłym życiu były i są sukcesami nauczycieli.
         Fotografie tych szczególnie zasłużonych wiszą w szkolnym muzeum - pieczołowicie przez Edmunda Mikołajczakarozwijanej placówce, gdzie w setkach pamiątek, zdjęć i dokumentów odzwierciedlają się dzieje szkoły, losy i dokonania nauczycieli i wychowanków. Nauczycielom po latach wciąż najbardziej kochanym dawni uczniowie, przy okazji swych zjazdów, fundują portrety malarskie do specjalnej Galerii Profesorskiej.
         Odcisnęli piętno
         
    Ostatnim dyrektorem przed II wojną był Józef Czownicki(1932-39). Z pookupacyjnej nicości szkołę reanimował zespół pod kierownictwem Jana Mikołajewskiego. Kolejnymi dyrektorami byli: Edward Mańkowski, Mieczysław Zandecki, Stanisław Korpalski, Henryk Kaczmarek, Andrzej Krzemiński i od 1977 r. jest Zdzisław Żyliński.
         Najwcześniej związali się z gimnazjum, najdłużej w nim pracowali i najbardziej z nim się kojarzą: prefekt, łacinnik, kierownik bursy i kapelan harcerzy, ks. Dezydery Wróblewski (uczył w l. 1919-59), nauczyciel religii i języków klasycznych, męczennik z obozu Sachsenhausen, błogosławiony ks. Władysław Demski (1922-39), nauczyciel łaciny, greki i niemieckiego - Karol Grande (1921-57), jeden z najwszechstronniejszych i bliskich uczniom wychowawców, nauczyciel polskiego, historii i geografii, opiekun harcerzy, twórca Kółka Muzycznego i Szkolnej Orkiestry Dętej - Marian Kadlec (1920-68), fizyk, chemik i matematyk, opiekun Bratniej Pomocy, przez rok p.o. dyrektora, - Zenon Niedzielski(1922-39), artysta malarz i rzeźbiarz, nauczyciel rysunków, twórca szkolnej kapliczki św. Stanisława Kostki - Andrzej Dzikiewicz (1924-46), nauczyciel prac ręcznych i matematyki, opiekun szkolnego koła Aeroklubu Kujawskiego, wicedyrektor Leon Mazurkiewicz (1929-55), nauczyciel wf, odnowiciel sali gimnastycznej i boiska, organizator kursów żeglarskich i szybowcowych, komendant inowrocławskiego Hufca ZHP - Jan Stróżyński (1930-39), pierwsza dama szkoły, nauczycielka angielskiego, francuskiego i niemieckiego - Józefa Witkowska (1921-54), wykładowca historii, erudyta, dr Aleksander Gregorowicz (1931-53), uczący łaciny, greki i logiki, opiekun Kółka Dramatycznego, reżyser przedstawień, potem profesor UAM, Michał Swoboda (1935-57).
         To oni odcisnęli najgłębsze piętno na rzeszach wychowanków, obliczu i tradycji samej szkoły.
         Do ocalałego z wojny grona, po jej zakończeniu - niektórzy już podczas okupacji w trakcie tajnego nauczania - wpisali się innych pedagodzy, wśród nich tak utożsamiani z tą szkołą: poloniści Ignacy Domański i Zenon Kopeć oraz wymagający matematyk - Teodor Gólczewski.
         Osobną kartę zapisał swą postawą i wynikami "Majster" czyli uwielbiany przez uczniów prof. Józef Bączkowski (1945-71) - nauczyciel wf i człowiek-legenda świetnie kształtujący charaktery, twórca sportowej potęgi i sławy liceum.
         Potem dołączały współczesne generacje świetnych nauczycieli, spod których pieczy wychodzili olimpijczycy, zdobywcy nagród i medali, uczestnicy dziesiątków konkursów i przedsięwzięć upamiętniających ważne dla regionu wydarzenia, szkolnych spektakli teatralnych oraz innych imprez artystycznych, krajoznawczych, sportowych. Jerzy Lamęcki, Elżbieta Piniewska i Henryk Stankiewicz zostali przyjęci do elitarnego Stowarzyszenia Nauczycieli Olimpijskich
         Wychowankowie
         
    Wśród rzeszy absolwentów i wychowanków są nazwiska znane w kraju i w świecie. Jan Kasprowicz i prymas Józef Glemp - na czele. Szkoła wydała dwóch kardynałów - obok Prymasa także Bolesława Filipiaka, jednego arcybiskupa - Tomasza Petę dla Kazachstanu i tylko jednego... Biskupa Mariana - uczonego i Honorowego Obywatela Inowrocławia. Beatyfikowanymi są: ks. Stanisław Kubski i o. Ignacy Posadzy.
         Wiadomo o pięciu ministrach: najwcześniejszym, d.s. b. Dzielnicy Pruskiej - Juliuszu Trzcińskim, szkolnictwa wyższego - Benonie Miśkiewiczu, kultury - Zygmuncie Najdowskim i środowiska naturalnego - Macieju Nowickimoraz o zastępcy przewodniczącego Rady Państwa, ministrze chemii i prezesie NOT - Bolesławie Rumińskim. Adolf Bnińskibył wojewodą poznańskim, a Bogdan Rymaszewski - generalnym konserwatorem zabytków. Autorem ciekawych książek, znawcą sztuki i Warszawy był Stanisław Szenic. Gen. Tadeusz Lisicki wybronił prawa Polski do Enigmy.
         Witold Moll wykonał pierwszy w Europie Wschodniej przeszczep serca. Jan Hanasz uczestniczył w pierwszym polskim eksperymencie kosmicznym. Imię "ojca naszej glacjologii", Henryka Arctowskiego nosi lodowiec i stacja polarna. Ryszard Olszewski, Kazimierz Mazur, Wojciech Kowalski reprezentowali kraj na olimpiadach. Po Himalajach piął się Ryszard Długołęcki. Agnieszkę Pachałko wybrano Miss Polonia i Miss International.
         Szkoła wydała żołnierzy podziemia antyhitlerowskiego, uczestników Powstania Warszawskiego i walk o wolność na wszystkich frontach II wojny. Nasi wychowankowie byli i są rektorami wyższych uczelni, profesorami ośrodków naukowych w kraju i zagranicą, odkrywcami, laureatami prestiżowych nagród. Są sędziami Sądu Najwyższego, uznanymi lekarzami i prawnikami, artystami, ludźmi pióra, wyższymi wojskowymi, mistrzami pilotażu lotniczego, wybitnymi sportowcami.
         Skupieni od 1988 r. w swoim Stowarzyszeniu wychowankowie - jak mówi się o nich w szkole - są dla niej wielką wychowawczą, organizacyjną i materialną pomocą. Liceum Jana Kasprowicza należy do Towarzystwa Szkół Twórczych i Stowarzyszenia Najstarszych Szkół w Polsce oraz utrzymuje się w gronie najlepszych liceów w kraju. Ambicją szkoły jest, aby jej świetna kadra i pracownie były jak najlepiej wykorzystywana nie tylko przez licealistów.
         absolwent z 1951 roku

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo