Szpital na podtrzymaniu

Beata Korzeniewska
Są pieniądze dla szpitali. W wyniku podziału tzw. drugiej transzy lecznica dziecięca w Toruniu ma dostać 350 tys. zł. Jednak, żeby normalnie funkcjonować potrzebuje pięciu milionów!

     Na dodatkowe środki toruńskie lecznice czekały od lipca. W większości sytuacja jest krytyczna - dawno ograniczono już limity przyjęć, a lekarze nie otrzymują wynagrodzenia za dyżury. Pieniędzy brakuje dosłownie na wszystko - od leków do środków technicznych. W szpitalu miejskim na tak poważne zabiegi jak koronarografia, a potem koronaroplastyka pacjenci muszą czekać ponad pół roku. Wciągu siedmiu ostatnich miesięcy lecznica przekroczyła limity (zakontraktowane usługi) o 3,7 mln zł. Dramatycznie jest na ortopedii - limity przekroczone o ponad milion zł, na OIOM-ie (gdzie są tylko cztery łóżka) o 320 tys. zł, na hematologii - prawie 750 tys. zł (w lipcu wobec innych oddziałów przyjęto tam najwięcej pacjentów).
     Pieniędzy za nadwykonania (czyli świadczenia ponad limit) jak nie ma tak nie ma. I, niestety, nie wiadomo kiedy w ogóle będą.
     Na egzystencję
     
Dziurę w szpitalnych kasach toruńskich placówkę mają chwilowo załatać pieniądze, które bydgoski oddział NFZ otrzymał z tytułu lepszej niż zakładano ściągalności składek. - Dostaliśmy 11 mln 523 zł i pieniądze już zostały podzielone - informuje Barbra Nawrocka, rzeczniczka Kujawsko - Pomorskiego oddziału NFZ w Bydgoszczy. - Z czego 7 mln 500 zł przeznaczono na lecznictwo szpitalne.
     _Wiadomo, że szpital miejski otrzyma 300 tys. zł, dziecięcy - 350 tys. zł. Wiadomo także, że tych pieniędzy placówki praktycznie nie odczują. - _Rzeczywiście kontrakt na najbliższe dwa miesiące został zwiększony o 350 tys. zł, ale to niczego nie zmienia
- mówi Bogumił Kurowski, dyrektor Wojewódzkiego i Szpitala Dziecięcego. - Nadal nie mamy pieniędzy nie tylko na leki ale nawet na papier toaletowy.__Gdybyśmy otrzymali 5 mln zł - kwota za nadwykonania z ostatnich czterech lat - można by powiedzieć, ze sytuacja wraca do normy.
     **_Będzie więcej
     NFZ rozkłada ręce. - _Nie spełnimy oczekiwań wszystkich, bo nie mamy takich środków
- mówi Nawrocka. -_ Wiemy, że to co jest, nie spełni żądań dyrektorów szpitali. Do końca roku obiecano nam jeszcze dwie transze - obie w podobnej wysokości. Dla szpitali mamy jeszcze jedną informację: pod koniec października dokonamy analizy trzech ostatnich kwartałów 2004 r i sprawdzimy, gdzie są nadwykonania a gdzie niewykonania, bo takie miejsca również są.Wszystko wskazuje na to, że wówczas będzie możliwy przepływ środków między jednostkami.
     _Tylko czy to coś zmieni?

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie