Tak powstała polska aplikacja znana na całym świecie

Materiał powstał we współpracy z Mr Receipt
Udostępnij:

W niespełna 4 lata pobrało ją ponad pół miliona użytkowników z najróżniejszych zakątków świata. W tym czasie z prostej aplikacji do przechowywania dowodów zakupu, PanParagon – bo o tej apce mowa - stał się kompleksowym narzędziem ułatwiającym zakupy zarówno stacjonarne, jak i online. Co wpłynęło na sukces polskiej aplikacji? O to zapytaliśmy Michała Walkowiaka - pomysłodawcę i prezesa PanaParagona.

Gazeta Pomorska: Zanim zdradzisz nam kulisy tworzenia popularnej aplikacji, powiedz, do czego służy PanParagon.

Michał Walkowiak: PanParagon to darmowa aplikacja zakupowa, w której można: przechowywać dowody zakupu i karty lojalnościowe, prowadzić statystyki wydatków, tworzyć listy zakupów, korzystać z kuponów rabatowych oraz przeglądać gazetki promocyjne ze znanych i często odwiedzanych przez Polaków sklepów. Niedawno wprowadziliśmy też bardzo ważną z punktu widzenia konsumentów funkcję - ostrzeżenia przed potencjalnie niebezpiecznymi produktami, które są wycofywane ze sprzedaży.

Tu podaj tekst alternatywny

GP: A od czego się zaczęło?

MW: Od paragonów. Digitalizowanie dowodów zakupu było pierwszą funkcją dostępną w aplikacji. Był to dla nas całkiem naturalny kierunek rozwoju, bo jako poznańska firma Primesoft Polska już wtedy mieliśmy kilkunastoletnie doświadczenie we wdrażaniu systemów informatycznych bazujących m.in. na technologii OCR (optyczne rozpoznawanie znaków). Na tym samym rozwiązaniu opiera się PanParagon.

GP: W czym tkwi tajemnica sukcesu PanaParagona?

MW: Stworzyliśmy użyteczny produkt, który rozwiązuje realne problemy i z którego sami z chęcią korzystamy. Śmiejemy się, że o PanuParagonie było głośno jeszcze zanim zaistniał na rynku konsumenckim. Zespół, który tworzy aplikację to pasjonaci – od samego początku intensywnie ją testuje, dzieli się swoimi spostrzeżeniami i (co chyba najważniejsze) chwali apkę i możliwości jej zastosowania. Zanim się więc zorientowaliśmy, cała firma mówiła już o PanuParagonie i potrzebie digitalizowania dowodów zakupu.

Nie zmienia to faktu, że premiera aplikacji była dość stresująca. Na szczęście nasze obawy okazały się zbędne. Wieść o apce niosła się organicznie. PanParagon zbierał świetne oceny i pozytywne recenzje w prasie. Z miesiąca na miesiąc przybywało coraz więcej nowych użytkowników, a w naszych głowach pojawiały się pomysły na coraz to nowe funkcje i dalszy rozwój aplikacji.

GP: Aplikacja jest darmowa. Jak więc finansujecie utrzymanie i rozwój PanaParagona?

MW: Tak, aby korzystać z PanaParagona nie trzeba nic płacić i chcemy, by tak pozostało. W związku z tym cały projekt od początku finansowany jest ze środków własnych, które pozyskujemy m.in. z działań afiliacyjnych, reklam oraz udostępniania w PanuParagonie całkowicie opcjonalnych, ale płatnych usług. Przykładem takiego rozwiązania jest możliwość ubezpieczenia sprzętu elektronicznego.

Tu podaj tekst alternatywny

GP: Od premiery aplikacji minęło już prawie 4 lata. Co się zmieniło przez ten czas?

MW: PanParagon zyskał szereg nowych, przydatnych funkcji i mnóstwo świetnych użytkowników. My powiększyliśmy zespół pracujący nad aplikacją, niektórzy z nas nieco posiwieli... Poza tym nie zmieniło się nic – nadal jesteśmy zgraną ekipą, nadal korzystamy z aplikacji nie tylko zawodowo, ale też prywatnie, nadal naszą największą motywacją do działania są opinie i historie zadowolonych użytkowników.

GP: Jaka historia najbardziej zapadła Ci w pamięć?

MW: Chyba najbardziej cieszy mnie, kiedy ktoś pisze, że dzięki PanuParagonowi więcej oszczędza. Może się wydawać, że dodawanie paragonów do aplikacji nie polepszy naszej sytuacji finansowej. Jak jednak potwierdza wiele osób, regularne sprawdzanie statystyk w PanuParagonie i możliwość porównania swoich wydatków z wydatkami innych użytkowników skutecznie chronią przed zakupowym szaleństwem.

GP: Nie da się zaprzeczyć, że aplikacja odniosła ogromny sukces. Co jeszcze chcecie osiągnąć jako zespół PanaParagona?

MW: Naszym głównym celem na najbliższą przyszłość jest 1 milion pobrań aplikacji. Cała ekipa ciężko na to pracuje.

GP: Trzymamy więc kciuki za dalszy rozwój! Michale, dziękujemy za wywiad! A Was, drodzy czytelnicy, zachęcamy do pobrania aplikacji.

MW: Dziękuję i również zachęcam do wypróbowania PanaParagona.

Dodaj ogłoszenie