Najmniejsze przedsiębiorstwa z naszego regionu dają pracownikom nie więcej niż 1800-1950 zł wypłaty miesięcznie. To niewiele mniej, niż wynosi średnia krajowa w mikrofirmach - 2017 złotych netto.

Główny Urząd Statystyczny wziął tym razem pod uwagę zarobki w mikroprzedsiębiorst-wach w 2017 roku (do 9 pracowników, m.in. jednoosobowe działalności).

„Już nikt nie przyjdzie do pracy za minimalną”

W regionie mamy 92 965 takich biznesów. Pensje w nich sięgają 2500 zł - 2699 zł brutto miesięcznie (od około 1800 do 1950 zł netto). Mało, ale i tak więcej np. od minimalnej płacy (w uwzględnionym 2017 roku: 2 tys. zł brutto, ok. 1460 zł na rękę).

Prąd pokopie spółki, szkoły i szpitale. Energia może być dla nich droższa o nawet 60 procent

- Grupa firm płacących najniższe pensje była i jest niewielka - mówi Roman Rogalski, prezes Nadwiślańskiego Związku Pracodawców Lewiatan.

- Aby pozyskać dobrego pracownika, trzeba mu zaproponować więcej. Nie zgodzi się na najniższe wynagrodzenie. I to nawet w średnio lub słabo rozwijającym się województwie, jak kujawsko-pomorskie - dodaje.

Średnia płaca w polskich mikroprzedsiębiorstwach na poziomie 2,8 tys. zł brutto (2017 zł netto), jest - jak pisze businessinsider.com.pl - mocno zaburzona. Zawyża ją przede wszy-stkim województwo mazowieckie oferujące pracownikom 2,9 tys. zł - 3,4 tys. zł brutto (ok. 2,1 tys. zł - 2,4 tys. zł na rękę), a zaniża wschodnia część kraju. W województwach podkarpackim, lubelskim, podlaskim i warmińsko-mazurskim pensje w tej grupie firm wahają się między 2,3 tys. zł - 2,4 tys. zł brutto (ok. 1670 zł - 1740 zł netto).

Według informacji businessinsider.com.pl, najwyższe wynagrodzenia dostają pracownicy mikroprzedsiębiorstw prowadzących działalność informacyjną i komunikacyjną, bo 4573 zł brutto miesięcznie i obsługi rynku nieruchomości - 3786 zł, natomiast najniższe w jednostkach zajmujących się leśnictwem i rybactwem (2271 zł) czy pozostałą działalnością usługową (2315 zł).

Na małe zarobki w najmniejszych biznesach mają wpływ m.in. ich problemy finansowe związane ze zbyt niskim lub nieregularnym poziomem przy-chodów, zbyt wysokimi kosztami prowadzenia działalności, okresowymi brakami gotówki, utratą kluczowych kontrahentów.

Pogrąża je również błędne oszacowanie kosztów realizacji zlecenia i reklamacje klientów - wynika z najnowszego raportu „Bezpieczeństwo finansowe małych firm”, opracowanego przez SMEO we współpracy z biurem informacji gospodarczej ERIF.

Kujawsko-Pomorska Lista Płac 2018. "Firmy oferują żałosne pensje, to nie mają ludzi do roboty"
- Znacznym obciążeniem mikrodziałalności i czynnikiem ryzyka finansowego są koszty pracownicze - komentuje Michał Pawlik, prezes SMEO. - Współpraca z gronem poddostawców powoduje zaś, że te firmy częściej od pozostałych stykają się z reklamacjami klientów.

„Ja i mój pies. Razem mamy sześć nóg. Statystycznie”

Tymczasem m.in. wynagrodzenia w mikrofirmach są brane pod uwagę przy obliczaniu średnich płac w sektorze przedsiębiorstw.

Na Kujawach i Pomorzu przeciętne wynagrodzenie w zeszłym roku wynosiło 4095,95 złotych brutto miesięcznie (dane za grudzień 2017), tj. około 2920 zł na rękę.

„Ciekawe, ile osób w regionie tyle zarabia... Bo ze statystykami jest tak, jak ze mną i z moim psem. Statystycznie razem mamy sześć nóg, a naprawdę ja dwie, pies cztery. I tak samo jest ze średnimi zarobkami” - komentuje „Jarus” na forum naszej Strefy Biznesu.

Czy pracownicy powinni decydować ile zarabiają? (x-news/Dzień Dobry TVN):