Tak zarabialiśmy w poprzednich latach. Kiedyś wszyscy byliśmy milionerami [stawki]

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
21 listopada 1994 roku, Hanna Gronkiewicz-Waltz jako ówczesna szefowa NBP zaprezentowała wzór nowej złotówki. Po denominacji przestaliśmy operować milionami, żeby zapłacić za podstawowe produkty. NBP
Reforma walutowa wprowadziła w Polsce - 1 stycznia 1995 roku - nową jednostkę pieniężną o nazwie „złoty” i symbolu PLN, które zastąpiły „starego złotego” (PLZ).

Zobacz wideo: Banknoty, bilon i karty płatnicze odchodzą do lamusa. Dziś za wszystko zapłacimy za pomocą jednej aplikacji mobilnej:

Butelka oleju za 17500 zł?

Denominacja oznaczała, że Polacy przestali zarabiać i wydawać miliony. Jeden nowy złoty odpowiada odtąd za 10 000 starych złotych sprzed reformy walutowej.

1 stycznia 1995 roku złotówka straciła cztery zera. I ta np. za butelkę oleju słonecznikowego zamiast płacić 17 500 zł, dawaliśmy 1,75 zł, a średnia pensja z 5 328 000 zł zmieniła się w 532,80 zł. Wróciły zapomniane grosze. Stare pieniądze były jednak w obiegu jeszcze do 1 stycznia 1997 roku.

W 1994 roku wszyscy Polacy byli milionerami. Dobre, miesięczne pensje sięgały 10-20 milionów złotych. Portal Money.pl wspomina, że denominację przygotowała ówczesna prezes Narodowego Banku Polskiego, Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Nowe banknoty

Już w listopadzie 1994 roku pokazała po raz pierwszy nowe nominały - 20 i 50 nowych złotych. Na banknotach, drukowanych w Wielkiej Brytanii, były wizerunki polskich królów - na 10 złotych Mieszka I, na 20 złotych Bolesława Chrobrego, a na 50 złotych Kazimierza Wielkiego. Weszły one do obiegu 1 stycznia 1995 roku, a tego samego dnia ważność straciły stare nominały 20 i 50 złotych.

Polecamy także: Sprawdź, jak wyglądały pieniądze przed denominacją [ZDJĘCIA]

Kolejne nowe banknoty - 100 i 200 złotowe (z wizerunkami Władysława Jagiełły i Zygmunta Starego), wprowadzono do obiegu dopiero 1 czerwca 1995 roku.

Reforma walutowa wprowadziła w pierwszych dniach 1995 roku totalny chaos. Wiele sklepów było zamkniętych, bo musiały się przestawić na księgowanie transakcji w nowych pieniądzach. W bankach tworzyły się ogromne kolejki, bo ludzie nie radzili sobie z wypełnianiem dokumentów przelewowych i zleceń w nowych pieniądzach.

Ile konkretnie zarabiali polscy pracownicy w latach 50., 60., 70., 80. i 90. ubiegłego wieku? Po odpowiedzi zapraszamy do poniższej galerii (dane z ZUS):

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
24 kwietnia, 09:47, Yy5u:

Dzięki pisiorkom niedługo też będziemy milionerami a bułka będzie po 50 zł

16 maja, 17:44, Andy:

Taka tania to ta bułka nie będzie. Co najmniej 4 razy więcej. No chyba, że będzie obowiązywać cena urzędowa i będzie sprzedawana na kartki jak to dawniej bywało w systemie, z którego PiS czerpie pełnymi garściami.

Skąd ty czerpiesz te brednie ?

A
Andy
24 kwietnia, 09:47, Yy5u:

Dzięki pisiorkom niedługo też będziemy milionerami a bułka będzie po 50 zł

Taka tania to ta bułka nie będzie. Co najmniej 4 razy więcej. No chyba, że będzie obowiązywać cena urzędowa i będzie sprzedawana na kartki jak to dawniej bywało w systemie, z którego PiS czerpie pełnymi garściami.

Y
Yy5u

Dzięki pisiorkom niedługo też będziemy milionerami a bułka będzie po 50 zł

Dodaj ogłoszenie