To ludzie piszą historię...

Hanka sowińska [email protected]
W pierwszym tomie przeczytają Państwo o "Minerwie”. Udało nam się odnaleźć rodzinę Józefa Tucholskiego, założyciela fabryki obuwia z ul. Chrobrego.
W pierwszym tomie przeczytają Państwo o "Minerwie”. Udało nam się odnaleźć rodzinę Józefa Tucholskiego, założyciela fabryki obuwia z ul. Chrobrego. fot. Radosław Fonferek
Wiemy, że "Album" ma wiernych Przyjaciół i stałych Czytelników. Cieszy nas, że sięgają po niego i zachwycają się tak podawaną historią młodzi bydgoszczanie.

Nieładnie się tak chwalić, ale usprawiedliwia nas fakt, że robią to inni, my tylko przytaczamy ich słowa. Czytelnicy komplementują "Album" od pierwszego numeru. Już w grudniu 2004 r. słyszeliśmy, że "urodziła się" wspaniała kronika miasta nad Brdą, pisana wspomnieniami tych, którzy teraz w nim żyją, i z którym przez pokolenia związani byli ich bliscy.

Liczymy, że pomysł, by unikatowe historie, które nam Państwo opowiedzieli lub do których sami dotarliśmy, wydać w wersji książkowej, spotka się z życzliwym przyjęciem i zainteresowaniem. Gazeta żyje tylko jeden dzień, książka przetrwa znacznie dłużej. Ufamy, że przynajmniej tyle, ile lat mają fotografie z prywatnych albumów.

Dziś wraz z "Pomorską" ukazuje się pierwszy z siedmiu tomów. Są w nim historie, które napisało życie - takie, które przekazali nam Czytelnicy, i które sami wyszperaliśmy (tragiczna historia Tadeusza Janasa oraz Marii i Tomasza Skarżyńskich, postać Zofii Samól, o której istnieniu nie wiedzielibyśmy, gdyby nie kolorowe zdjęcie z 1940 r. kupione... w 2007 r. w antykwariacie, historia przyjaźni Polki i Niemki, której dalsze dzieje dopisał krewny Herthy, mieszkający w RFN, bo i tam "Album" jest czytany, także minigenealogie bydgoszczan, czyli "Skąd mój ród?" oraz zdjęcia z cyklu "Bydgoszczanie XX wieku").

W pierwszym tomie pokazujemy główne ulice przed i powojennej Bydgoszczy oraz ludzi, których w swój obiektyw złapali "leikowcy". Przeniesiemy się na Gdańską, Dworcową, Mostową, Stary Rynek z lat 20. i późniejszych.

Tom drugi już za tydzień. W nim historie ludzi, którzy bez kapitału - pracowitością i uporem budowali w dwudziestoleciu międzywojennym swoje firmy ("Alfa", "Hadroga", piekarnia i cukiernia Wincentego Bigońskiego, firma Leona Urbanowskiego, czyli "króla raków", fabryczka słodkości Kazimierza Wakowskiego, apteka Stefana Cierniaka, drogeria Karola Starka).

Zabierzemy też Państwa na plac Teatralny, który był jednym z ulubionych rewirów ulicznych fotografów. I będą bydgoskie rodowody.

Ukaże się siedem tomów (do nabycia w kioskach oraz poprzez internet). Redakcja przygotowała też specjalną ofertę dla prenumeratorów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie