Toruń walczy o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury

Waldemar Pankowski
- Stworzony przez dziennikarzy klimat wokół toruńskiej kultury  w dużym stopniu zaważy na tym czy zdobędziemy tytuł  Europejskiej Stolicy Kultury - uważa Zbigniew Derkowski
- Stworzony przez dziennikarzy klimat wokół toruńskiej kultury w dużym stopniu zaważy na tym czy zdobędziemy tytuł Europejskiej Stolicy Kultury - uważa Zbigniew Derkowski fot. Lech Kamiński
Rozmowa ze Zbigniewem Derkowskim nowym dyrektorem wydziału kultury Urzędu Miasta w Toruniu

- Toruń ubiega się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Reklamuje się na portalu onet.pl jako Cosmopolis. Miasto nie tylko Kopernika, ale młodych, dynamicznych, zdolnych ludzi. I co z tego skoro większość komentarzy internatów nie jest miastu przychylna, bo kojarzą Toruń przede wszystkim z Radiem Maryja. W dodatku konkurentami Torunia w walce o miano ESK są wielkie ośrodki jak Łódź czy Gdańsk.
- Nie jesteśmy wielkim miastem, niektórzy nawet mówią, że prowincjonalnym. Ale bardzo pięknym. I bardzo dużo, w sprawach szeroko rozumianej kultury, w porównaniu z podobnymi miastami w Polsce, u nas się dzieje. O tych imprezach dużo i dobrze się mówi się i pisze. Ale nie w Toruniu. U nas dominuje pod tym względem zadziwiająca niemoc chwalenia tego co pozytywne. Zwłaszcza w mediach. Tymczasem jak długo będziemy utożsamiani przede wszystkim z pewnym zakonnikiem, nie zajmiemy w świadomości Polaków pozycji, na której nam zależy. Dynamicznego miasta pełnego pomysłów. Myślę, że twórcy, zwłaszcza młodzi, mogą ten obraz zmienić. Potrzebni są też w naszych mediach recenzenci muzyczni, plastyczni, literaccy. Skąd przeciętny torunianin ma wiedzieć, że od kilku lat prawdziwym ambasadorem naszego miasta jest skrzypaczka Anna Maria Staśkiewicz, która koncertuje na całym świecie. Od Szwajcarii, przez Włochy po Brazylię. I wszędzie w jej CV można przeczytać, że jest torunianką.

- Mówi pan o kulturze przez duże K. A na co mogą liczyć ci, którym obce są nazwiska Bacha, Pendereckiego, czy Pilcha?
- Oferta Domu Muz, Młodzieżowego Domu Kultury, toruńskich szkół, wreszcie naszych pubów jest szeroka. Klub "Od Nowa" to jeden z najżywszych tego typu uczelnianych ośrodków w Polsce. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, jednego z najsilniejszych w Polsce, nie trzeba reklamować. Klasycznym przykładem jego działania na rzecz społeczności lokalnej jest, cieszący się ogromnym powodzeniem, Festiwal Nauki i Sztuki. Mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że Toruń to wylęgarnia muzyków i zespołów muzycznych. Od legendarnej Republiki i Nocnej Zmiany Bluesa poczynając. I chcę zapewnić, że póki będę szefem wydziału kultury w Urzędzie Miasta żadna z dotychczasowych wartościowych inicjatyw nie zostanie zlikwidowana.

- Tymczasem, choć jest pan dyrektorem dopiero od miesiąca, to niektórzy twórcy już odsądzają pana od czci i wiary. Jeden z profesorów wydziału sztuk pięknych UMK wzywa nawet do buntu przeciw "miejskim urzędnikom", którzy, jego zdaniem, zabijają toruńską kulturę. Tylko, ja przynajmniej, nie słyszałem by ci co najwięcej krzyczą stworzyli ostatnio wybitne działa, o których byłoby głośno w Polsce.
- Przypomnę, że pomysł ubiegania się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury wyszedł ze strony urzędników, nie artystów. Nie widzę też rzeszy stowarzyszeń zarzucających nas pomysłami, które przyczynią się do tego, że Toruń będzie rozpoznawalny na kulturalnej mapie Polski. I nie tylko. W zamian mamy próby udowodnienia swojego punktu widzenia przez poszczególnych twórców. Ale tych punktów widzenia jest ze sto, jak nie tysiąc. A moim wyzwaniem jest zmobilizowanie, wręcz sprowokowanie toruńskiego środowiska artystycznego do wspólnego działania na rzecz tego, aby Toruń nie tylko dla Polaków był miastem festiwali, koncertów, wystaw i kongresów. Aby się tak stało musimy nadrobić zaległości w postaci bazy (sala koncertowa), ale przede wszystkim stworzyć taki kalendarz imprez, aby wyzwolić wśród torunian, szczególnie młodych, chęć uczestnictwa w kulturze.

Dlatego apeluję do dziennikarzy. Pamiętajcie, że stworzony przez was, wokół toruńskiej kultury, klimat w dużym stopniu zaważy na przyznaniu nam zaszczytnego tytułu ESK. Ale przede wszystkim apeluję do twórców: otwórzcie głowy, szuflady i przedstawcie propozycje godne kulturalnej stolicy Europy.

Zbigniew Derkowski
Zanim miesiąc temu został szefem miejskiej kultury przez siedem lat był szefem Dworu Artusa. Placówki, która w modelowy wręcz sposób łączy wysoką kulturę i edukację kulturalną. W Dworze Artusa koncertują uczniowie toruńskiej szkoły muzycznej, ale także najwybitniejsi twórcy światowego formatu. W ubiegłym roku odbyła się pierwsza edycja międzynarodowego konkursu skrzypcowego.
Dwór Artusa to także wystawy, spotkania Toruńskiej Akademii Kultury, cykl "Świat i okolice", cieszące się ogromnym powodzeniem "Koncerty pod gwiazdami", z udziałem gwiazd jazzu, estrady, a w okresie letnim coroczne imprezy plenerowe.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hamlet

Nareszcie jest od kultury w Toruniu osoba kompetentna. I ktoś musiał tym zajmującym się kulturą na łanach toruńskiej prasy zwrócić uwagę, że nie maja pojęcia i ciągle tylko o kulturze,że jest źle!!! To skandal. Brawo, durektorze. Tak trzymać! I nie pozwolic pismakom tak żerować za nędzne wierszówki. W całej Polsce prasa lokalna cieszy się, jak coś się dzieje. W Toruniu od ponad 15 lat tylko się krytykuje, nie dostrzega, brak recenzji a dziennikarze ufają tylko jakimś Chmielewskim, ktorzy nic dla miasta nigdy nie zrobili. Pamiętam "Srodek świata"- koń by się uśmiał.

Dodaj ogłoszenie