Ukraińcy poznają Toruń

Redakcja
Sergiej Hryhorenko z Łucka i Sergiej Demchenko z miasta Wołnowacha gościli w Toruniu przez pięć dni. Rozmawiali z urzędnikami, przedsiębiorcami, mundurowymi.
Sergiej Hryhorenko z Łucka i Sergiej Demchenko z miasta Wołnowacha gościli w Toruniu przez pięć dni. Rozmawiali z urzędnikami, przedsiębiorcami, mundurowymi.
Urzędnicy z Ukrainy przyjechali, by poznać zasady działania naszego samorządu. - Chcemy brać z was przykład - mówił Sergiej Hryhorenko, sekretarz Rady Miasta Łucka.

Sergiej Hryhorenko, sekretarz Rady Miasta Łuck oraz Sergiej Demchenko - burmistrz miasta Wołnowacha przyjechali do Torunia na pięć dni. Obserwowali nasz samorząd, by później skorzystać z polskich rozwiązań przy wprowadzaniu reform.

Więcej wiadomości z Torunia na www.pomorska.pl/torun.

- W latach 80. startowaliśmy z tego samego poziomu - zauważa Sergiej Hryhorenko. - Ale od tamtych lat Polacy jednak zintegrowali się, przeprowadzili reformy, a kraj się rozwinął. Chcemy, żeby na Ukrainie było tak jak u was: żeby gminy mogły same gospodarować własnymi pieniędzmi, nie były uzależnione od decyzji województwa albo władzy centralnej. W Polsce istnieje biuro antykorupcyjne, wszystko jest klarowne, jawne, do tego chcemy dążyć. Na przykład taki drobiazg: działki miejskie przeznaczone na sprzedaż są umieszczone w katalogu. Wszystko jest jawne, klarownie pokazane. Kto chce kupić, może przyjść i sobie jakąś wybrać. U nas takie propozycje składa się w ukryciu. Albo projekty, w których biorą udział sami mieszkańcy, projekty partycypacyjne. Toru-nianie sami decydują, co chcą w mieście zmienić - to nam się niezwykle podoba, chcielibyśmy już w tym roku ruszyć z podobnym projektem w Łucku.
Samorządowcy z Ukrainy przez pięć dni będą aktywnie uczestniczyć w przedsięwzięciach realizowanych przez toruńskich urzędników. Po to, żeby łatwiej uporać się z wprowadzaniem reform.

- Doświadczenia Polski są dla nas bardzo ważne - mówi Sergiej Demchenko, burmistrz miasta Wołnowacha. Piętnaście kilometrów od tego ośrodka przebiega obecnie linia frontu, do Doniecka jest zaledwie 50 kilometrów. Mieszkańcy nie opuścili jednak swoich domów - choć zakłady pracy są zamykane, pensje nie są wypłacane, nie ma połączenia z Kijowem czy innymi większymi miastami. Niektóre przedsiębiorstwa nadal jednak pracują, działają szkoły i przedszkola, mieszkańcy zaś korzystają z pomocy humanitarnej i z pomocy wolontariuszy. Ciągle mają nadzieję na pokój.

- Żyjecie dziś jak wolni ludzie, możecie swobodnie wyrażać to, co myślicie - mówi Demchenko. - My do tego dążymy. Na Ukrainie trwa teraz wojna, musimy więc przeprowadzić reformy. Nie mamy innego wyjścia. Jeśli nie zrobimy tego teraz, to społeczeństwo będzie bardzo rozczarowane.

Wizyta ukraińskich samorządowców jest częścią projektu "Polska - Ukraina 2014-2015. Wsparcie reform samorządowych", który realizuje Związek Miast Polskich. Gotowość współpracy wyraziło dziewięć polskich miast (Toruń jest jednym z nich) i 16 ukraińskich.

Kolejnym etapem współpracy ma być przeszkolenie ukraińskich pracowników w toruńskim urzędzie miasta. Młodzi ukraińscy urzędnicy będą odbywać staż w naszym mieście, by poznać działanie samorządu lokalnego.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie