W Metronie czas stanął w miejscu. Spór z wojewodą nadal...

    W Metronie czas stanął w miejscu. Spór z wojewodą nadal trwa...

    Zdjęcie autora materiału

    Joanna Maciejewska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W Metronie czas stanął w miejscu. Spór z wojewodą nadal trwa...
    1/29
    przejdź do galerii

    ©Jacek Smarz

    - Nie mamy nic do ukrycia. Jesteśmy w stanie poddać się każdej kontroli ze strony organów państwa, by udokumentować jakie działania podejmowaliśmy - mówił wojewoda Mikołaj Bogdanowicz na konferencji poświęconej sytuacji Metronu.
    Zadłużenie toruńskiej spółki Metron sięga 150 mln zł. W 2001 r. spółka pracownicza wynajęła od Skarbu Państwa majątek (grunty, budynki, maszyny), jednak nie płaciła rat. W 2007 r. Skarb Państwa wypowiedział im umowę. Procesy związane z egzekwowaniem należności trwały 11 lat. Latem 2018 roku zapadł wyrok, na mocy którego majątek wrócił do Skarbu Państwa, a jego zabezpieczeniem i zinwentaryzowaniem zajął się wojewoda.

    Zarząd spółki zarzuca wojewodzie Bogdanowiczowi, że dąży do likwidacji firmy, a inwentaryzacja jest fikcją. W czwartek (14 marca) głos w tej sprawie, na konferencji prasowej w Toruniu, zabrał wojewoda Mikołaj Bogdanowicz, dyrektor Wydziału Skarbu Państwa i Nieruchomości K-P UW - Krzysztof Poskrop oraz dyrektor Biura Finansowo-Inwestycyjnego Paweł Bukowski.

    Krzysztof Poskrop zaznaczył, że inwentaryzacja była trudna, m.in. z uwagi na warunki i brak współpracy Metronu. Firma, którą Urząd Wojewódzki wyłonił do przeprowadzenia inwentaryzacji, musiała wykonać plany i szkice budynków. - Do końca roku ponumerowaliśmy i oznaczyliśmy ok. 1600 różnych maszyn, urządzeń, przedmiotów. Wyceniono ponad 700 z nich - mówił Poskrop. - W niektórych pomieszczeniach nie dokonywaliśmy identyfikacji, gdyż natykaliśmy się na chemikalia. Z obawy o zdrowie i życie osób, nie zdecydowaliśmy się na prowadzenie tam działań.

    Wojewoda zaznaczył, że o chemikaliach wiedział zarząd Metronu, który w 2018 r. został wezwany do ich usunięcia. Bez skutku. Chemikalia nadal zalegają w budynkach. - Przystępujemy do identyfikacji. Cześć substancji jest w beczkach i mniej więcej wiemy co to jest. Inne znajdują się w otwartych kadziach na terenie hal, one nie są ustalone - dodaje Proskop.

    Spółka zgodziła się do końca marca spełnić warunki brzegowe, dzięki czemu miałaby szansę na przejęcie przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Jak zaznacza Bukowski, by podjąć działania zmierzające do wykorzystania majątku Skarbu Państwa do kontynuacji produkcji, zachowania marki i utrzymania załogi, konieczne jest stworzenie biznes planu. - Potrzebne są sprawozdania finansowe, informacje o majątku i informacje o tym, jakie są perspektywy na rynku - zaznacza Bukowski.

    Sprawozdania nie zostały dostarczone przez Metron. Wcześniej, Urząd Wojewódzki proponował, że wykona spis majątku, na co nie zgodził się prezes zarządu Leszek Pilarski. Twierdził, że sam przygotuje spis. Wojewoda dotąd go nie otrzymał. Spółka co prawda sama przygotowała biznes plan, jednak - jak poinformowano na konferencji - otrzymał negatywne opinie. Dlaczego? Ponieważ musi być przygotowany przez niezależny podmiot. Zabrakło w nim np. informacji na temat majątku jakim dysponuje spółka, a informacje o perspektywach na rynku były niewiarygodne.

    Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz zaznaczył, także że podjął się ratowania spółki, choć nie jest to wymóg (zadaniem wojewody po wyroku było odebranie mienia Skarbu Państwa). - Natrafiliśmy o kłopoty. Głównym problemem był brak współpracy z zarządem spółki, nie udzielił informacji do tego, by rozmowy kontynuować na szczeblu rządowym - mówił Bogdanowicz i zaznaczył, że problemem jest też wiarygodność Pilarskiego, wobec którego toczą się postępowania w prokuraturze, m.in. za nielegalne posiadanie broni. - Podważa to jego wiarygodność jako partnera, z którym można nawiązać poważną współpracę i biznes - dodaje.

    Co stanie się po 31 marca? Pilarski zaznaczył, że nie będzie wnioskował o wydłużenie terminu na wypełnienie postawionych warunków. Zapowiedział też, że być może zarząd i pracownicy udadzą się do Jarosława Kaczyńskiego.

    W czwartek (14 marca) mieliśmy okazję zajrzeć do Metronu przy ul. Targowej w Toruniu. Zastaliśmy m.in. portret Gomułki, stare maszyny, rozwalone samochody, tynki odrywające się od ścian i walające się śmieci.


    Zmiany w rozliczeniach PIT. Będzie prościej!

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (1) forum.pomorska.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej