Włocławek > Postrach na dworcu PKP

Barbara Szmejter
Dwaj mężczyźni terroryzowali pasażerów na włocławskim dworcu. Wreszcie wpadli w ręce policji i wkrótce staną przed sądem.

O włocławskim dworcu, straszącym już samym wyglądem, napisano i powiedziano wiele. Obiekt należy do PKP, a jej szefom w stolicy jest właściwie wszystko jedno w jakim jest stanie, więc wygląda on tak, jak wygląda. Jest jednak i inny problem - bezpieczeństwo podróżnych i osób przebywających w rejonie dworca. W ubiegłym roku

głośno było o napadach
i rozbojach w tej części miasta. Jako że Służba Ochrony Kolei we Włocławku pojawia się wyjątkowo rzadko, w sprawę zaangażowały się policja oraz Straż Miejska. Efektem było zatrzymanie dwóch mężczyzn, którzy od dłuższego czasu terroryzowali przechodniów na włocławskim dworcu, obezwładniając ich i okradając. Używali do tego ręcznego miotacza gazu, przypominającego wyglądem pistolet. Finał sprawy rozegra się wkrótce przed sądem, dokąd trafił właśnie akt oskarżenia przeciwko Mariuszowi K. i Mariuszowi D.

Ciąży na nich kilka zarzutów
31 grudnia ub. roku, a więc w sylwestrową noc, oskarżeni napadli w dworcowym tunelu na przechodzącą kobietę. Grożąc użyciem miotacza, który kobieta mogła wziąć za pistolet, zażądali pieniędzy, telefonu komórkowego, biżuterii, ale ich ofiara... nic przy sobie nie miała.

Mariusz K. to recydywista, który wspomnianego czynu dopuścił się przed upływem pięciu lat od odbycia czteroletniego wyroku za inny rozbój. Ma na sumieniu znacznie więcej niż jego kompan. Prokuratura przypisuje mu m.in. rozboje dokonane na ulicach: Kraszewskiego, gdzie pobił młodego mężczyznę, zabierając telefon komórkowy oraz na Nowomiejskiej, gdzie ukradł komórkę nieletniemu chłopakowi.

Policja zebrała dowody
że 17 grudnia ubiegłego ro-ku, również w dworcowym tunelu, Mariusz K. pobił i okradł przechodnia, dwa dni wcześniej dokonał rozboju na boisku przy ulicy Zbiegniewskiej, a w październiku ubiegłego roku na ulicy Starodębskiej uderzył w twarz nie spodziewającego się niczego przechodnia. Zabrał mu komórkę, pieniądze, dokumenty, a nawet... kurtkę.

Obaj oskarżeni są w areszcie tymczasowym. Grozi im do dziesięciu lat więzienia. Patrole służb porządkowych częściej pojawiają się ostatnio na dworcu, choć - zdaniem podróżnych - w tak specyficznym miejscu mundurowi powinni przebywać bez przerwy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie