Woda jest naszym najcenniejszym zasobem

Akcja specjalna Debata - susza
Czy grozi nam susza? Jak zmienia się klimat? Co możemy zrobić, żeby zadbać o zasoby wody w naszym otoczeniu? Odpowiedzi na te i inne pytania wspólnie szukali uczestnicy debaty, która odbyła się w Hali Pomp w Bydgoszczy.

Debata zorganizowana przez Polska Press Grupę odbyła się w murach Hali Pomp – niezwykle ciekawego architektonicznie budynku, który niegdyś służył jako przepompownia, dzisiaj zaś jest siedzibą Muzeum Wodociągów w Bydgoszczy. Rozmowa toczyła się więc w miejscu silnie związanym z wodą. Wzięli w niej udział: Stanisław Drzewiecki, prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Bydgoszczy, Bogna Rybacka, zastępca dyrektora Wydziału Zieleni i Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Bydgoszczy, profesor Jacek Żarski, agrometeorolog z Politechniki Bydgoskiej, oraz Dariusz Wrzos, wiceprezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu. Rozmowę moderował Michał Adamski.

KLIMAT EKSTREMALNY

Długie okresy bez deszczu, następujące po nich gwałtowne nawałnice, ciągłe obniżanie się stanów rzek, wysychanie jezior – to tylko niektóre z objawów zmian klimatycznych na całym świecie. Jak jednak sytuacja wygląda w Polsce, a bardziej konkretnie w naszym regionie? Czy mamy się czego obawiać? Skąd biorą się ekstremalne zjawiska pogodowe? Właśnie te zagadnienia stanowiły punkt wyjścia dla debaty o gospodarce wodnej w regionie.

Żeby lepiej zrozumieć sytuację, z którą się obecnie mierzymy, profesor Jacek Żarski, agrometeorolog z Politechniki Bydgoskiej, przywołał badania własne i naukowców z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Wynika z nich, że choć od lat suma opadów w naszym regionie pozostaje na podobnym poziomie, zmienia się ich częstotliwość. – Wszystkie scenariusze klimatologów – tłumaczył – wskazują z jednej strony na wzrost temperatury, z drugiej zaś na ekstremalność wariacji opadów atmosferycznych. To oznacza, że suma opadów może się nie zmieni, ale zmieni się ich ekstremalność. Będzie coraz więcej susz i coraz więcej opadów nawalnych. Są pewne symptomy, że te zmiany już zachodzą, że to nie są tylko projekcje, ale nasza rzeczywistość.

Jego słowa potwierdził prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji Stanisław Drzewiecki. Za przykład podał niedawną nawałnicę na Osowej Górze. Podkreślił, że obecnie coraz częściej obserwujemy ulewy, które są nawet trzykrotnie silniejsze i trwają trzykrotnie dłużej niż wcześniej. Można by więc pomyśleć, że wody w obiegu będzie więcej. Problemem jest jednak jej zatrzymanie i wykorzystanie. Wybetonowane, mocno uszczelnione miasta nie są w stanie przyjąć i zaabsorbować takiej ilości wody naraz, większość spływa do rzek, nie zostaje w ziemi, w mieście, czyli tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. – W Polsce wykorzystujemy tylko 7 proc. wody, która spada z niebapowiedział Drzewiecki. – Cała reszta spływa do Bałtyku. Naszym najważniejszym zadaniem powinno być właśnie zagospodarowanie wody deszczowej.

Zwłaszcza że jednym ze skutków nawałnic i spływania wody jest pogorszenie stanu gleb – wypłukiwanie składników mineralnych, humusowych, roślinnych, rozkładowych. Bez nich ziemia się wyjaławia, zmniejsza się też jej możliwość absorpcji wody. – W efekcie choć opady są duże, gleba pozostaje przesuszona – stwierdził Dariusz Wrzos, wiceprezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu. – Marnieją plony, zmienia się wiele czynników glebowych, składniki mineralne stają coraz mniej dostępne dla roślin, zaczyna się powolny proces zamierania roślinności.

Widać to szczególnie dobrze w zieleni miejskiej. – Z naszych obserwacji wynika, że zmiany następują i niestety nie są pozytywne – zauważyła Bogna Rybacka, miejski ogrodnik i zastępca dyrektora Wydziału Zieleni i Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Bydgoszczy. – Coraz więcej drzew na terenie miasta zamiera, w tym gatunki, które niegdyś wydawały się bardzo odporne, na przykład brzozy i jarząby. Poza tym coraz trudniej utrzymać roślinność miejską w dobrej kondycji bez intensywnego podlewania. To świadczy o tym, że zasób wód gruntowych się zmniejszył.

ZASOBY WODY

Skoro zaczyna brakować wody dla roślin, to czy wystarczy jej dla nas – ludzi? Prezes MWiK Stanisław Drzewicki podkreślił, że nie mamy się czym martwić. – Chciałbym wszystkich uspokoić – powiedział. – Wody w kranach nie zabraknie. Ujęcia wody dla miast i wsi to szczególne zasoby, bardzo dokładnie wybierane. Muszą spełniać szereg wymogów, być trwałe, nienaruszalne, o gwarantowanej jakości i odporności na zanieczyszczenia. Wszystkie ujęcia wody w Polsce i nie tylko są w ten sposób weryfikowane. Dlatego zasoby, jakimi dysponujemy, z dużym zapasem wystarczą na kilka pokoleń.

Temat zasobów wody w regionie podjął również profesor Jacek Żarski. – Jeżeli chodzi o zasoby wód powierzchniowych i wód podziemnych nie jesteśmy w najgorszej sytuacji – stwierdził. – Mamy bogatą sieć rzeczną i dużo jezior. Jednak ze względu na położenie w krainie wielkich dolin nasza średnia opadów jest niższa od średniej dla Polski. To nie jest nowy problem. Średnie opady w naszym regionie od dawna są za małe. Szacuje się, że brakuje nam około 100 mm opadów rocznie, żeby czynnik wody nie był czynnikiem ograniczającym produkcję biomasy i żywności.

Dlatego tak ważne jest dbanie o wodę, w tym szczególnie wodę opadową. – Wodę trzeba traktować jako najcenniejsze bogactwo naturalne – podsumował Stanisław Drzewiecki. – Każdy z nas może dołożyć cegiełkę i zadbać o zasoby wody dookoła siebie.

MIASTO JAK GĄBKA

Tylko w jaki sposób dbać o wodę? Co może zrobić każdy z nas? – Zacznijmy od oszczędzania wody – podsunął profesor Jacek Żarski. – Myślę, że pod tym względem mamy już duży postęp. Ludzie są bardziej świadomi.

Pozytywną zmianę zauważa też Bogna Rybacka. – Świadomość mieszkańców Bydgoszczy jest coraz większa. Jako Urząd Miasta staramy się też cały czas edukować, chociażby w temacie zatrzymywania wody tam, gdzie spada, żeby nie odprowadzać jej od razu do sieci. We wszystkich miejskich obiektach zieleni stosujemy naturalną retencję i do tego namawiamy też mieszkańców. Zmniejszyliśmy krotność koszenia, żeby zatrzymywać deszczówkę. Zakładamy łąki kwietne, parki kieszonkowe, staramy się odszczelniać miasto. Wiadomo, że nie wszędzie jest to wykonalne, ale tam, gdzie jest taka możliwość, wprowadzamy roślinność, żeby miasto oddychało, żyło.

Wszystkie te działania wpisują się w koncepcję miasta gąbki – które chłonie wodę, lokalnie ją zatrzymuje, jest bardziej odporne na susze i fale upałów, a przy tym zapewnia mieszkańcom bezpieczeństwo w przypadku gwałtownych ulew i potencjalnych powodzi. Miasto gąbka potrzebuje zielono-niebieskiej infrastruktury, czyli rozwiązań łączących w sobie dbałość o wodę i przyrodę w mieście. Można do nich zaliczyć na przykład: ogrody deszczowe, zbiorniki retencyjne, zielone dachy, ściany i fasady, place wodne, pasaże roślinne, przepuszczalne powierzchnie i tym podobne. Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Bydgoszczy przygotowały bezpłatny katalog z gotowymi rozwiązaniami zielono-niebieskiej infrastruktury dla różnego typu inwestycji – od domów jednorodzinnych, przez drogi, osiedla, parki, aż po place i parkingi.

W katalogu pokazujemy, w jaki sposób, czasem bardzo prosty, można wodę składować, umożliwić jej wsiąkanie, dalej ją zagospodarowywać – opowiadał prezes MWiK Stanisław Drzewiecki. – Innym ciekawym narzędziem jest kalkulator, również dostępny bezpłatnie na naszej stronie internetowej. Kalkulator pozwala obliczyć, ile wody spada na naszą działkę, nieruchomość, osiedle, uwzględniając przy tym rodzaj gruntów oraz ich przepuszczalność. Bardzo zachęcam do korzystania z obu tych narzędzi.

Powstawanie miasta gąbki wspiera także Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu. W ramach programu Moja Woda właściciele domków jednorodzinnych mogli ubiegać się o dofinansowanie na zakup, dostawę, montaż, budowę i uruchomienie instalacji do zbierania, retencjonowania i wykorzystywania wód opadowych. WFOŚiGW finansował również samorządom nasadzenia drzew oraz krzewów. – Oba programy są przełomowe – podsumował wiceprezes WFOŚiGW Dariusz Wrzos. – Oba też pokazują, że o retencji trzeba myśleć szeroko. Retencja powinna polegać przede wszystkim na zatrzymaniu wody, umożliwieniu jej przesiąkania, stosowaniu biologicznie czynnych powierzchni, inwestowaniu w odpowiednią roślinność i wzbogacaniu gleby o odpowiednie substancje chemiczne.

NADZIEJA NA PRZYSZŁOŚĆ

Różnego rodzaju programy edukacyjne, dofinansowania, narzędzia technologiczne są ważne i mogą w istotny sposób wpływać na gospodarkę wodną w regionie. Jak jednak zauważył prezes MWiK Stanisław Drzewiecki: najważniejsza jest świadomość społeczna. – Nie rozwiążemy problemu jednym zbiornikiem retencyjnym – powiedział. – Dbałość o zasoby wody, o środowisko, w którym żyjemy, musi być procesem ciągłym, nie jednorazowym działaniem. To nie kwestia technologii jako takiej, ale filozofii życiowej, codziennych wyborów. Każdy z nas ma wpływ na to, jak będzie wyglądała przyszłość.

Słowa Drzewieckiego potwierdzili pozostali prelegenci. Bogna Rybacka z Urzędu Miasta Bydgoszczy powiedziała: – Liczy się suma wszystkich działań, od tych podejmowanych przez mieszkańców, poprzez działania samorządowe, aż do inicjatyw krajowych i globalnych. Wszyscy musimy dbać o to, żeby w mieście żyło się lepiej. My będziemy kontynuować to, co już zaczęliśmy, odszczelniać miasto, stawiać na zieleń i wodę.

Na zakończenie debaty profesor Jacek Żarski ponownie przywołał prognozy klimatologów. Wszystkie są zgodne co do tego, że do końca wieku wzrośnie zarówno temperatura, jak i ekstremalność zjawisk pogodowych. W tym kontekście wiceprezes WFOŚiGW w Toruniu Dariusz Wrzos jeszcze raz podkreślił znaczenie idei miasta gąbki oraz inwestowania w zielono-niebieską infrastrukturę. – Powinniśmy ją wprowadzać do miast dla własnego dobra – powiedział. – Jesteśmy elementem środowiska i potrzebujemy wody. Nikt z nas chyba nie chciałby żyć w wysuszonym, martwym, sztucznym świecie.

Musimy dbać o wodę – podsumował prezes MWiK Stanisław Drzewiecki. – To nasz najcenniejszy zasób.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie