Rząd planuje objąć wszystkie foliówki tzw. opłatą recyklingową - donosi portal money.pl. Co to oznacza w praktyce dla klientów sklepów takich jak Lidl czy Biedronka? Czy dzięki temu więcej osób zamiast płacić za reklamówki, wybierze się na zakupy z własną torbą?

Opłata recyklingowa

Z informacji portalu money.pl wynika, że w resorcie środowiska trwają prace nad rozszerzeniem opłaty recyklingowej i objęciem nią wszystkich torebek foliowych - tych grubszych i cieńszych.

- Zamierzamy objąć opłatą recyklingową wszystkie torebki foliowe, żeby nie było "ucieczek" oraz uświadamiać, że nie trzeba brać jednorazowych torebek na zakupy - powiedział Henryk Kowalczyk, minister środowiska w programie "Money. To się liczy".

Z płócienną torbą na zakupy do Lidla czy Biedronki

Co to będzie oznaczać w praktyce dla klientów sklepów, głównie sieci handlowych takich jak Lidl czy Biedronka?

Zmiany przepisów mogą wiązać się z podwyżkami cen za reklamówki dostępne w sklepach. Jeśli od foliówek, które teraz kosztują np. 25 groszy, sieci handlowe (jak Lidl czy Biedronka) będą odprowadzać także opłatę recyklingową, to ich ceny mogą wzrosnąć. W efekcie możemy być świadkami zmiany podejścia klientów sklepów w zakresie kupowania jednorazowych reklamówek. Taka sytuacja na pewno ucieszy ekologów. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że wielu klientów Lidla czy Biedronki zamiast płacić za foliówki, będzie wolało przyjść na zakupy z własną, na przykład płócienną torbą wielokrotnego użytku.

Przeczytaj także: Przedsiębiorcy właśnie znaleźli sposób, jak obejść opłaty za foliówki. Będą za darmo?

Foliówki Lidl, Biedronka

Dlaczego w ogóle rząd miałby rozważać wprowadzenie nowych wytycznych? Według informatora portalu money.pl, zmiany przepisów są wymuszone przez zbyt małe wpływy do budżetu z tytułu opłaty recyklingowej. Ma to związek ze sprytnym omijaniem przepisów przez duże sieci handlowe. Na czym polega ten proceder? Opłatą recyklingową objęte zostały tzw. cienkie foliówki. W związku z tym, Biedronka wprowadziła do sprzedaży reklamówki grubsze niż 50 mikrometrów, które nie są już objęte ustawą, a więc są zwolnione z opłaty, która miała wpływać do budżetu państwa. W wyniku tego, z każdej reklamówki, która kosztuje 25 groszy, Biedronka odprowadza tylko VAT. Podobny patent wykorzystały także inne sieci handlowe, co miało wpływ na wysokość sumy, która zasila budżet z tytułu opłaty recyklingowej.

Więcej o sprawie czytaj w materiale na portalu money.pl: Rząd chce wprowadzić kolejne opłaty recyklingowe. Żadna foliówka nie będzie bezpłatna


Wideo: Nowatorskie ekosztućce powstają na Politechnice Gdańskiej. Są tańsze od plastikowych odpowiedników

źródło: TVN24/x-news