Wycinka drzew czy dewastacja cmentarza?

(milka)
Kawałki pni, tak duże jak ten, po wycince pozostawiono na grobach
Kawałki pni, tak duże jak ten, po wycince pozostawiono na grobach Fot. jarosław pruss
Wczoraj zaczęto sprzątać groby na cmenatrzu przy ulicy Ludwikowo. Po wycince drzew nagrobki były przywalone pniami.

. Zarządca cmentarza - Aleksandra Gatza - twierdziła, że firma która wycinała drzewa, zrobiła to, co do niej należało. A pracownicy cmentarza zwyczajnie nie mieli kiedy grobów posprzątać. - W poniedziałek oczyścimy groby - zapewniła w niedzielę Gatza.

Rzeczywiście, trzech pracowników nekropolii zmagało się wczoraj z olbrzymimi pniami, które pozostawiła na płytach nagrobków firma wycinająca drzewa. Były one tak duże, że trzech rosłych mężczyzn miało problem z ich usunięciem.
Jacek Matoszko, który wykonał wycinkę twierdzi: - Taka jest technologia. Nie mam sobie nic do zarzucenia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie