Wygrał tylko Grom

(slaw)Zaktualizowano 
Zwycięstwo, remis i porażka to dorobek "naszych" drużyn" w pierwszej wiosennej kolejce.

     Dąb Potulice - Grom Osie
     0:3 (0:0)
     Bramki: Łukasz Subkowski (55. z wolnego), Sławomir Pauka (72.), Sebastian Grajewski (82.).
     Grom: Semrau - Wiśniewski (85. Warchoł), Dmuchowski, Langowski - D. Szamocki, Subkowski, M. Łytkow-ski, W. Szamocki (55. Pauka), Kierski - Polak (80. Gładek), Grajewski.
     Jak poinformował nas trener Gromu, Waldemar Brachucki w pierwszej połowie mecz był "nijaki". Piłkarze przyzwyczajali się do gry na trawie. Goście mieli jedną dogodną sytuację, ale Sebastian Grajewski trafił tylko w boczną siatkę.
     Po przerwie przeważali osianie. Piłkarze Dębu opadli z sił i ograniczali się tylko do przeszkadzania rywalom. W 55 minucie tuż przed polem karnym faulowany był Łukasz Subkowski. Sam poszkodowany perfekcyjnie wykonał rzut wolny i Grom objął prowadzenie 1:0. Siedemnaście minut później rajd lewym skrzydłem przeprowadził Grajewski. Zagrał futbolówkę w pole karne na 11 m, wprost pod nogi Roberta Polaka, który jednak nie zdołał jej opanować. Na szczęście dobrze asekurował go Sławomir Pauka, który precyzyjnym uderzeniem skierował piłkę do bramki gospodarzy. Wynik spotkania w 82. minucie ustalił Sebastian Grajewski. Całą sytuację wypracował Sławomir Pauka, który przeprowadził rajd prawą stroną i "wyłożył" piłkę Grajewskiemu.
     OKIEM TRENERA: - Myślałem, że będzie trudniej. Jednak piłkarze Dębu już po 30 min pytali się o koniec spotkania. Nasze zwycięstwo powinno być wyższe, ale w drugiej części Grajewski, Subkowski i Michał Łytkowski za dużo kombinowali zamiast strzelać od razu na bramkę rywali. Ogólnie jestem zadowolony. Cieszy, że zyskaliśmy kolejne punkty nad rywalami - uważa trener Waldemar Brachucki.
     Tarpan - Strażak G. Grupa
     0:0 (0:0)
     Strażak: Szner - Rekowski, Ziętek, Olechowicz, Chmielecki - Reize, Chomętowski, Damazyn, Zakryś - Szmelter (88. Sałagan), Gardjan.
     Cenny punkt z Mroczy wywieźli piłkarze Strażaka/Casino. Początek meczu to zdecydowana przewaga gospodarzy. Jednak znakomicie w tym dniu spisywał się w bramce Dawid Szner . Później gra się wyrównała i toczyła się najczęściej w środkowej części boiska. Obie drużyny nie stworzyły praktycznie żadnych sytuacji bramkowych. Po przerwie inicjatywa należała do piłkarzy z Górnej Grupy, ale ich akcje najczęściej kończyły się przed polem karnym Tarpana. Najbliższy zdobycia bramki dla Strażaka był Piotr Zakryś, który w końcówce meczu popisał się ładnym uderzeniem z dystansu tuż nad poprzeczką.
     Warto zaznaczyć, że drużyna z Górnej Grupy w meczu z Tarpanem zagrała bez trenera Mariusza Gralaka. Grał on w tym samym czasie spotkanie ligowe w barwach Olimpii Grudziądz.
     Krajna - Strażak P.
     7:2 (4:0)
     Bramki dla Strażaka: Robert Wika (86.), Patryk Kaczerowski (90. z karnego).
     Strażak: Grajewski - Bocian, Kaczerowski, Chęciński, Ziółkowski - Płachecki, Szulc, Jasik (75. Ostrowski), Galkiewicz (40. Kempiński) - Lebioda, Wika.
     Bardzo słabo wypadł pierwszy wiosenny mecz z Krajną Sępólno drużyny z Przechowa. - My graliśmy, oni strzelali - tak krótko skomentował przebieg spotkania kierownik Strażaka, Zbigniew Grajewski . Goście zagrali bez pierwszego bramkarza Macieja Wyrąbkiewicza, Jakuba Siemaszko (obaj praca) i Artura Macury. Na dodatek Adam Jasik grał z nie do końca wyleczoną anginą.
     Mimo wszystko gra przenie wyglądała źle. Mieli oni kilka okazji do zdobycia bramki (m.in. Robert Wika, Adam Szulc, Piotr Lebioda), ale brakowało precyzji i szczęścia pod bramką rywali. W przeciwieństwie do piłkarzy Krajny. Ci potrafili wykorzystać wszystkie błędy w obronie Strażaka. Niepewnie w bramce przyjezdnych spisywał się też Mateusz Grajewski. Niedawno wznowił on treningi i widać, że ma jeszcze sporo zaległości.
     Pierwszą bramkę dla Strażaka, przy stanie 6:0 dla miejscowych, w 61 minucie strzelił Robert Wika. Cztery minuty przed końcem spotkania wynik na 2:6 zmniejszył Patryk Kaczerowski , który pewnie wykorzystał rzut karny. Jednak już w doliczonym czasie gry gospodarze zdołali strzelić jeszcze jednego gola i mecz zakończył się ich wygraną 7:2.
     

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3