Wyścig się zrobił

Hanka Sowińska
Gdyby Bóg pozwolił i Ojciec Święty mógłby teraz do nas przemówić, usłyszelibyśmy: "Bracia i siostry, opamiętajcie się!" Jak powinniśmy uczcić pamięć Jana Pawła II? Budować pomniki czy hospicja? Fundować stypendia dla dzieci czy zmieniać nazwy ulic? O tym rozmawialiśmy z Czytelnikami.

     W testamencie pod datą 5 marca 1990 r. Jan Paweł II napisał:
     "Po śmierci proszę o Msze Święte i modlitwy".
     Jak kraj długi i szeroki trwa licytacja, kto lepiej będzie czcić pamięć Ojca Świętego. Pomysłów jest wiele: od ustanowienia święta narodowego, budowę okazałych monumentów i tablic pamiątkowych, po nadawanie imienia Jana Pawła II ulicom, szkołom, szlakom turystycznym, mostom, stadionom etc.
     Czy rzeczywiście do tego powinna sprowadzać się nasza pamięć? Jak najgodniej i najbardziej trwale czcić Tego, który zmienił oblicze nie tylko tej ziemi?
     O tym w środę rozmawiałam z Czytelnikami "Pomorskiej". Zadzwoniło kilkadziesiąt osób. Większość apelowała o umiar, spokój i powściągliwość. Tego wszystkiego najwyraźniej zabrakło władzom samorządowym miast, miasteczek i gmin.
     Święto świata
     
Tak było. 16 października 1978 r. w loggii bazyliki św. Piotra po raz pierwszy pokazał się 264. papież Kościoła powszechnego - Jan Paweł II. "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus" - powitał rzymian i wiernych z całego świata.
     Doceniając Jego zasługi "Rzeczpospolita" zaproponowała, by 16 października stał się świętem narodowym - Dniem Jana Pawła II. Tylko nieliczni moi rozmówcy poparli ten apel. Przy okazji podawali inne daty: 2 kwietnia, 18 maja, 2 czerwca.
     Lech Tomaszewski ze Strzelna przypomniał, że już w 2003 r. inowrocławskie Stowarzyszenie "Mała Ojczyzna" proponowało, by data wyboru biskupa krakowskiego na Stolicę Piotrową była świętem państwowym. - Pamiętajmy, że to za sprawą pontyfikatu papieża Polaka mieliśmy w Europie drugą "Wiosnę Ludów". Komunizm nie zaczął padać z chwilą burzenia muru berlińskiego. Dlatego powinno to być nie tylko nasze święto narodowe, ale europejskie.
     Roman Półtorak, radny z Torunia wystąpił z taką inicjatywą wtedy, kiedy papież jeszcze żył. Dziś mówi: - A może powinniśmy zaczekać i dzień, w którym Jan Paweł II zostanie wyniesiony na ołtarze, ustanowić świętem narodowym?
     Za tym, by było papieskie święto jest także Aleksandra ze wsi Nowe Dobre: - Może to być 16 października lub 2 kwietnia. To był przecież nasz wielki rodak. Tego dnia będziemy się zbierać pod pomnikami, a także w miejscach, które papież nawiedził, by Mu oddać hołd.
     Jeszcze inna propozycja wyszła od Czesława z Torunia: - Dzień Jana Pawła II powinien być wolny od pracy nie tylko w Polsce i Europie, ale na całym świecie. On był papieżem całego świata.
     - Zróbmy święto narodowe 18 maja. Tego dnia urodził się Karol Wojtyła, wielki papież, wielki człowiek - proponuje Izabela Gawinecka z Włocławka.
     Roman z Włocławka też chce, by było święto, ale 2 czerwca. Dlaczego właśnie tego dnia? - W 1979 r. po raz pierwszy w tysiącletniej historii odwiedził nas papież. Tego dnia we wszystkich miastach, które nawiedził podczas swoich pielgrzymek, powinny odbywać się msze.
     W Dzień Jana Pawła II będziemy się modlić, odwiedzać miejsca, w których był, składać kwiaty pod pomnikami. Ale nie tylko. Oryginalny pomysł ma Grażyna z Bydgoszczy.
     - Jeśli ma być dzień wolny, to nie po to, byśmy poszli na zakupy do hipermarketu. Ludzie kultury powinni włączyć się w to, by Dzień Jana Pawła II był rzeczywiście świętem. Uważam, że godnie byśmy czcili pamięć Ojca Świętego, gdybyśmy tego dnia poszli do teatru na Jego sztuki, wybrali się na koncert, posłuchali Jego poezji lub obejrzeli jakiś wartościowy film. W ten sposób poznamy Jego twórczość i zawarte w niej przesłania. Ze świecą szukać tych, którzy czytali papieskie encykliki. Poezji też nie znamy. W ramach społecznej solidarności ceny biletów do placówek kulturalnych powinny być obniżone.
     Godzi w powagę chwili
     
Przeciwnicy kolejnego w kalendarzu dnia wolnego mówili: - Czcijmy Jana Pawła II pracą, miłością bliźniego i życiem według Jego nauk.
     Pomników też mamy dość. - Najtrwalsze to te, które przez dziesiątki lat służyć będą biednym, chorym, umierającym - _mówili moi rozmówcy. I błagali o rozsądek.
     
- Zaczekajmy, nie spieszmy się. Niech opadną emocje. Nie licytujmy, bo to godzi w powagę chwili, w dni żałoby. Nie dajmy się w to wciągnąć. Dziś różne lokalne władze prześcigają się, kto wystawi papieżowi bardziej okazały monument. Zastanówmy się, przemyślmy, a potem proponujmy - mówił Franciszek z Bydgoszczy.
     Roman z Bydgoszczy nie krył oburzenia i goryczy:
- Papież dla nas zrobił tyle, że cały tydzień powinien być wolny, nie tylko jeden dzień. To co się dzieje, to są kpiny. Jan Paweł II był bardzo mądrym i dobrym człowiekiem. A co się wyrabia?
     Wiele osób chwaliło propozycje arcybiskupa Józefa Życińskiego, który w specjalnym dekrecie, wydanym kilka dni temu, napisał:
     "Piękniej uczcimy pamięć papieża przez tworzenie kuchni dla ubogich, świetlic dla dzieci, hospicjów dla chorych czy młodzieżowych ośrodków kultury im. Jana Pawła II niż przez zwykłą zmianę nazw ulic". Metropolita lubelski apelował, aby podejmując nowe inicjatywy, unikać decyzji nieprzemyślanych i powierzchownych.
     Za to by pochwalił
     
- _Czcijmy Ojca Świętego pracą i jeszcze raz pracą. Dość świętowania. Nie jesteśmy bogaci, by sobie pozwolić na takie ulgi. Nie stawiajmy też pomników i tablic. Przecież nawet Chrystus zabraniał modlić się do obrazów. A teraz na każdym rogu ulicy będzie pomnik - _mówił Andrzej z Fordonu.
     - _Jeśli naprawdę chcemy uczcić papieża, to właśnie 16 października powinniśmy pójść do pracy, a zarobione tego dnia pieniądze przeznaczmy na cele społeczne - _powiedziała Irena z Bydgoszczy. -
Tak będzie o wiele lepiej. Papież na pewno by nas za to pochwalił. A gdy będzie wolny dzień, to jedni pojadą na rybki, inni pójdą do lasu na grzyby, wszak to październik. Czy o to nam chodzi? Jestem głęboko wierzącą katoliczką, ale to mi się naprawdę nie podoba. Podobnie jak pomysły z pomnikami. Będziemy biegać pod te monumenty i patrzeć jak składają wieńce. Bez sensu.
     Mieszkaniec Piotrkowa Kujawskiego też bardzo krytycznie ocenia to co się dzieje. - _Nic na łapu capu. Coś postanowimy, a potem trudno będzie się z tego wycofać. Lepiej przypomnijmy, jakie nauki głosił papież. Powinni nam w tym pomóc księża, którzy tu na ziemi są urzędnikami Pana Boga.
     **_Ewa z Włocławka chciałaby, aby zostało w nas, to co papież stworzył. -
Jego encykliki, kazania, książki. Najważniejsze jednak byśmy zachowywali się godnie. Bądźmy dla siebie lepsi.
     Krytykuje pomysł zmiany nazw ulic i szkół. -
Czytałam, że Zespół Szkół przy ulicy Promiennej, którego od trzech lat patronem jest Janusz Korczak, ma nosić imię Jana Pawła II. Przecież Korczak też był wspaniałym człowiekiem. Jak dorośli chcą to dzieciom wytłumaczyć?
     Maria ze Żnina: - _Nie brakuje nam biednych ludzi, pomników również. Świąt narodowych też mamy pod dostatkiem. 16 października Kościół powinien wezwać wiernych na wspólną modlitwę. I tyle.
     **_Pomnik przesunąć
     Mamy w kraju dwieście pomników Jana Pawła II. Wiele samorządów już podjęło uchwały o budowie następnych - większych droższych, takich, które będą bardziej wyeksponowane.
     Drugi monument ma stanąć w Toruniu. Radny Półtorak jest zwolennikiem takiego właśnie upamiętnienia papieża.
- Rada jeszcze ostatecznie nie zdecydowała, gdzie ma stanąć. Mówi się, że w centrum miasta. Uważam, że powinien być tam, gdzie przychodzi dużo ludzi. Czyli na Rynku Staromiejskim. "Flisaka" trzeba przesunąć w inne miejsce. W sprawie pomnika, który jest pod katedrą św. św. Janów pisałem już do biskupa Suskiego, sugerując, by go wystawić przed katedrę.
     Proponuje też, by imię Jana Pawła II nosił nowy most na Wiśle, który dopiero będzie budowany i jedno z nowych osiedli oraz Wojewódzki Szpital Dziecięcy.
     Toruńskich rajców krytykuje Tadeusz z Bydgoszczy.
- Wyścig się z tego zrobił. Przecież jeden pomnik już mają. Gdyby Bóg pozwolił i papież mógłby do nas przemówić, powiedziałby: "Ludzie, zejdźcie na ziemię!". Jak zwykle wiele rzeczy robimy na pokaz.
     Zaproście do stołu
     
Wiele osób dostrzega, że w pomysłach na upamiętnienie papieża jest dużo powierzchowności.
     - _Postawić pomnik - to takie proste i łatwe
- twierdzi Marian Pawłowski z Chełmna. - O wiele trudniej czytać co Jan Paweł II napisał, a jeszcze trudniej żyć zgodnie z Jego naukami.
     Nie o pomnikach ze spiżu myśli Jadwiga z Bydgoszczy. - Monumenty są zbyteczne. Zwróćmy się w stronę biednych, bezdomnych. Zaprośmy ich na śniadanie, dajmy kromkę chleba. Chciałbym, aby pamięć o Ojcu Świętym wyrażała się poprzez lepszy stosunek Polaka do Polaka. Bądźmy tacy już zawsze, jak byliśmy w dniach żałoby.
     **_Wróćmy do nauk
     Roman Kamiński z Włocławka: -
Szkoły, ulice, mosty Jego imienia - to są wyścigi, emocje. Chcemy robić coś dobrego? Wróćmy do nauk Jana Pawła II, kochajmy bliźniego, a wtedy bardziej będziemy kochać Pana Boga.
     O przypominanie papieskich kazań i przesłań apelowała też Weronika Kopeć z gminy Rogóźno:
- Niech papież zostanie w naszych sercach. Pamiętajmy o tym, co do nas mówił. Chciejmy przeczytać to, co napisał. Nie zapominajmy też o dialogu, który we wzajemnych stosunkach jest tak ważny.
     Irena ze Straszewa przypomniała, że troską papieża był człowiek, szczególnie biedny i chory:
- Polacy chcą pamiętać o Ojcu Świętym, ale pamięć to nie pomniki i ulice. On sam był bardzo skromny. Otwórzmy hospicja w małych miastach, by ludzie mogli godnie umierać. Teraz naprawdę możemy zrobić dużo. Nie roztrwońmy tego, co się narodziło.
     Najlepszą formą uczczenia papieża będzie promocja talentów. Tak uważa Andrzej z Włocławka.
     - _Polska dała nam papieża, dała również Chopina i Kopernika. Teraz ten naród powinien pomóc tym, którzy chcą i mogą zrobić coś dobrego, nieprzeciętnego. Dzieci wiejskie ciągle liczą na cud. Na to, że tylko przez przypadek ktoś im pomoże się wykształcić. Papież to był wielki talent i takich jak on, dostrzegał.
     _Wiele osób podkreślało, że "festiwal złych pomysłów" to kolejny dowód, że Polakom brakuje zdrowego rozsądku.
     - _Niech gazety piszą o tym, może to podziała jak kubły zimnej wody. Tym pożal się Boże pomysłodawcom potrzeba otrzeźwienia. Papież to fantastyczny człowiek, a teraz zera i cwaniaki chcą na Jego śmierci robić kariery. To jest brudne. Proszę zapytać wybrańców narodu, co zapamiętali z Jego encyklik. Czytam właśnie "Laborem exercens" z września1981 r. To powinna być obowiązkowa lektura - _uważa czytelnik z Bydgoszczy.

     **Najgodniejsza forma
     Jeszcze przed wizytą papieża w Bydgoszczy, w czerwcu 1999 r,. wiele osób zastanawiało się, jak uczcić pielgrzymkę następcy św. Piotra do grodu nad Brdą. Wtedy arcybiskup Henryk Muszyński zaproponował:
- A może szkoła?_.
     I powstaje. Wyrosły mury wszystkich budynków, ale do końca jeszcze daleko. Chętnych do nauki w Katolickiej Szkole Podstawowej im. św. Wojciecha, która już działa, nie brakuje. Ba, chętnych jest więcej niż klas i ławek. Dlatego cała szkolna społeczność czeka na nowy obiekt. W październiku 2000 r. wmurowano kamień węgielny, który poświęcił papież.
     - _Pomoc w dokończeniu budowy tej szkoły to najgodniejsza forma uczczenia pamięci Jana Pawła II - _uważa
Łucja **z Bydgoszczy. Takich opinii było więcej.
     Dziękuję wszystkim moim rozmówcom.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie