Z dziennika strażnika

(my)
Bydgoscy municypalni założyli swój blog w internecie. Klną tam jak szewcy, a na swojego szefa mówią "Żożo".

Blog dla sfrustrowanych municypalnych

"Ten blog jest otwarty dla wszystkich wk...nych. Piszcie o tym co was wk..wia. I tak wam nikt nie pomoże, ale przynajmniej się wygadacie" - pisze założyciel pamiętnika.

Dlaczego "k..."?

I rzeczywiście - municypalni wygadują: W temacie "Dlaczego k... tak mało zarabiamy" ą odpowiedź daje strażnik Neo: "Zarabiamy tak mało ponieważ jesteśmy tchórzliwi. Nasze tchórzliwe związki zawodowe sprzedały nas za czasów Ławki (Mirosława Ławniczaka - poprzednika obecnego komendanta: Andrzeja Kaszubowskiego - dop. red.) i nie pisnęły słowa sprzeciwu. Słyszałem, że Ławka chodził przez tydzień (...), bo nie wierzył, że tak łatwo mu poszło."

Lenie, kretyni i entuzjaści

Bardzo podobną, choć merytorycznie lepiej dopracowaną koncepcję ma "Kret" : "Zarabiamy tak mało ponieważ boimy się. Część z nas przerażona jest wizją wykonywania cięższej fizycznej pracy (tak, tak, są wśród nas wybitni lenie). Część z nas zasiedziała się i boi się zmienić pracę (prawie renciści). Nie jest jeszcze tak źle, by nie mogło być gorzej (optymiści). Lepiej to już było (pesymiści). Wierzymy we wcześniejsze emerytury po 15 - 20 latach (kretyni). Mamy nadzieję na podwyżki (nienormalni). Lubimy swoją pracę (entuzjaści). Ogólnie chyba jesteśmy poj... pod wieloma względami."

Nie lubią szefa swego

Na blogu pojawiają się też plotki, głównie o komendancie, nazywanym przez strażników "Żożo" lub "Klenczon". Podwładni Andrzeja Kaszubowskiego piszą m.in., że w sprawie ich szefa miało toczyć się jakieś postępowanie karne w Gdańsku. Szczegółów nie znają. Często poruszanym tematem jest także drugie (równorzędne) stanowisko Andrzeja Kaszubowskiego - pełnomocnika ds. bezpieczeństwa w ratuszu. Strażnik Łoś Superktoś ma pomysł na pogrążenie siebie i kolegów: "Mam nadzieję, że komendant wystartuje w przyszłych wyborach na prezydenta miasta. To by dopiero był raj. Gdybyśmy chcieli się poskarżyć na komendanta Żożo, moglibyśmy pójść do pełnomocnika Żożo. A gdyby ten nie pomógł, to do prezydenta Żożo."

Liczą na rozgłos?

W straży nie mówi się o blogu.

- Nie podniecamy się tym, nie podkręcamy. A autorzy tej strony zdaje się liczą na to, że ktoś się nimi zainteresuje. Poza tym do moich obowiązków służbowych nie należy czytanie bloga - mówi Arkadiusz Bereszyński, rzecznik municypalnych.

n

Humor nie opuszcza...

... municypalnych. Przynajmniej tych z bloga "Czarno na białym". Dowód? Pisze jeden z moderatorów: "Z przyjemnością donoszę (ulubione słowo w niektórych kręgach), że nasz blog trafił do pierwszej dziesiątki najpopularniejszych blogów Wirtualnej Polski w kategorii "seks i erotyka". 28 lutego 2008r o godzinie 0:36 byliśmy na 9 miejscu! Zbliża się weekend, trzeba to opić!". Zabawny jest też pomysł na akcję protestacyjną w ratuszu: "(...) ustawmy przed gabinetem prezydenta swoje buty. Tak jakbyśmy czekali na prezenty od świętego Mikołaja". albo inny, też z poczuciem humoru: "(...) będziemy jeździli za panem prezydentem na jego spotkania z mieszkańcami Bydgoszczy (...). I będziemy witali go gromkimi brawami. Tak gromkimi, że nie damy mu dojść do słowa."

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

u
urzędnik

Można sie śmiać, mozna płakać- ale trzeba zauważyć PROBLEM . Otóż widac, że straznicy którzy nie szanuja swego szefa (pseudo Klęczon cos wam mówi ?), nie mają wiary w swą słuzbę , sceptycznie podchodza do wszelkich mozliwości rozwiązania swych problemów - NIE BĘDĄ dobrymi stróżami prawa. A to jest najgorsze.

Dodaj ogłoszenie