Za dużo pijanych w regionie kujawsko-pomorskim

Małgorzata Święchowicz
W Polsce do izb na wytrzeźwienie trafia 250 tysięcy osób rocznie. To jak duże miasto, które ostatnio bardzo się rozrasta.
W Polsce do izb na wytrzeźwienie trafia 250 tysięcy osób rocznie. To jak duże miasto, które ostatnio bardzo się rozrasta.
Tłok w izbach wytrzeźwień. Bydgoska od stycznia przestanie przyjmować przyjezdnych. Będzie problem, co zrobić z pijanymi.

W Polsce do izb na wytrzeźwienie trafia 250 tysięcy osób rocznie. To jak duże miasto, które ostatnio bardzo się rozrasta. Kiedyś największy tłok w izbach był w święta i weekendy. Teraz jest ciasno nawet bez okazji.
W ubiegłym roku we Włocławku padł miejscowy rekord przyjęć - do ostatniego dnia 2006 trzeźwiało tu 4.200 osób. Teraz, na szczęście, fala ustąpiła. Ale nieznacznie.
- Wielu włocławian wyjechało do pracy za granicę - tak to sobie tłumaczy dyrektor izby Marcin Piwoński. Dzięki temu izba może przyjmować pijanych nie tylko z miasta, ale i sąsiednich gmin.

W Bydgoszczy już nie ma szans na taką praktykę - lawinowo przybywa pijanych, trzeba ograniczać przyjęcia. Brakuje miejsc.
- Nie jest istotne, czy są święta, weekend, czy dzień powszedni. Zwykle już o 21.00 nie mamy wolnych łóżek - tłumaczy Grażyna Piontkowska, dyrektor izby przy Przemysłowej w Bydgoszczy. Do połowy tego tygodnia przyjęto tu 9.145 osób.
Izba ma siedem sal, w każdej pięć miejsc, a przydałoby się nawet i trzy razy więcej. Nie tylko z powodu pijaństwa miejscowych, ale też i przyjezdnych. W tym roku do stolicy województwa na wytrzeźwienie trafiło aż 270 mieszkańców Nakła, 166 - Szubina, 75 - Mroczy, 74 - Żnina, tyle samo też z Barcina...

Od nowego roku nie będą aktualne umowy, dzięki którym gminy - w zamian za współfinansowanie bydgoskiej izby wytrzeźwień - mogły odsyłać do niej pijanych zameldowanych na swym terenie. Od nowego roku trzeźwieć w Bydgoszczy będą tylko miejscowi i ewentualnie ci, którzy mieszkają w najbliższej okolicy: Osielsku, Solcu Kujawskim, Dąbrowie albo Białych Błotach.
Pozostali będą musieli trafić gdzie indziej.

Ale gdzie?

Przed problemem, co zrobić z pijanymi stanęło 13 gmin z dawnego województwa bydgoskiego. A problem nie jest mały - chodzi o mniej więcej tysiąc osób rocznie.
Część może przyjąć izba wytrzeźwień w Inowrocławiu.
- Podpisaliśmy umowę z Inowrocławiem, zobaczymy, jak to będzie - mówi Michał Pęziak, burmistrz Barcina.

W Nakle i Szubinie zastanawiają się nad stworzeniem specjalnego oddziału w którymś z miejscowych szpitali.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie