Wkrótce w Zachemie i współpracujących z nim spółkach na bruk może pójść ponad 2 tys. osób.

Zdaniem związkowców, właściciel zachował się nie fair do końca utrzymując w tajemnicy, że zawiera umowę z niemieckim BASF-em.

Ludzie z TDI zostają na lodzie

Podpisanie takiej umowy oznacza, że pracownicy zostają na lodzie, bo w Bydgoszczy nie można już produkować TDI, czyli po prostu nie ma już dla nich roboty - twierdzi Andrzej Werner, szef zakładowej Solidarności.

Przy instalacji TDI (surowiec wykorzystywany w wytwórniach pianek) jest zatrudnionych ponad 100 osób. Niemiecki BASF to światowy gigant chemiczny. Właśnie jemu Ciech sprzedał swój biznes TDI za 178 mln zł - oprócz instalacji w Zachemie, bo ta ma być zlikwidowana.

- W umowie jest powiedziane o sprzedaży wszelkich wartości związanych z produkcją TDI, czyli prawa własności do jego produktów i technologii, łącznie z listami klientów i zawartymi kontraktami handlowymi - wymienia Andrzej Werner. - W Zachemie już nie wolno produkować TDI. Pracę może stracić jednak nie tylko 100 osób zatrudnionych przy tej instalacji, bo już trwają też zwolnienia w wielu spółkach współpracujących z Zachemem.na bruk pójdzie nawet ponad dwa tysiące osób. Ciech obiecuje odprawy, ale jedynie tyle, ile musi dać, bo nakazuje to Kodeks pracy. W zależności od zarobków niektórzy otrzymają po 16 tys. zł, ale będą i tacy, którzy nic nie dostaną.

Ciech pomoże zwalnianym pracownikom

- Zawarliśmy umowę z firmą BASF - potwierdza Mariusz Babula, rzecznik firmy Ciech. - Porozumienie dotyczy części światowego biznesu TDI naszej grupy. - Nie planujemy zamknięcia całego Zachemu, a tylko instalacji do produkcji chemikaliów.

Rzecznik Ciechu mówi, że zaproponują rozwiązania, które będą wsparciem dla załogi Zachemu, to m.in. dodatkowe odprawy finansowe dla zwalnianych osób (pod warunkiem osiągnięcia porozumienia ze związkami zawodowymi). Przygotowywany jest też specjalny program wsparcia o wartości ponad 4 mln zł, dzięki któremu pracownicy Zachemu będą mogli skorzystać z pomocy finansowej i szkoleniowej na uruchomienie własnej działalności gospodarczej oraz przekwalifikowanie do zawodów i specjalności poszukiwanych na rynku. Program wystartuje 1 grudnia będzie prowadzony przez 2 lata do końca listopada 2014 roku.

Zdaniem Mariusza Babuli, część załogi na pewno znajdzie zatrudnienie w restrukturyzowanych zakładach.