Złotniki Kujawskie > Jaka przyszłość czeka przedszkolaków?

Tekst i fot. DARIUSZ NAWROCKI
O tym, że w przedszkolu potrzebny jest remont,  nie trzeba nikogo przekonywać. Podłogi się  zarywają. Okna są nieszczelne. Dwa pisuary i  dwie muszle klozetowe muszą wystarczyć dla  60 maluchów.
O tym, że w przedszkolu potrzebny jest remont, nie trzeba nikogo przekonywać. Podłogi się zarywają. Okna są nieszczelne. Dwa pisuary i dwie muszle klozetowe muszą wystarczyć dla 60 maluchów. Fot. DARIUSZ NAWROCKI
Udostępnij:
Rodzice są zaniepokojeni stanem budynku przedszkola w Złotnikach Kujawskich.

O tym, że w przedszkolu potrzebny jest remont, nie trzeba nikogo przekonywać. Podłogi się zarywają. Okna są nieszczelne. Dwa pisuary i dwie muszle klozetowe muszą wystarczyć dla 60 maluchów. Brakuje sal na zajęcia dodatkowe. Z piętra nie można korzystać, bo stare, drewniane schody nie dopuszczono do użytku. Wreszcie przedszkole w dalszym ciągu ogrzewane jest przy pomocy starych pieców kaflowych.

Zaniepokojeni rodzice

Rodzice wysłali do wójta Henryka Styrny i przewodniczącego Zbigniewa Tylkowskiego list z prośbą o remont przedszkola. Odpowiedź przewodniczącego ucieszyła rodziców. Dowiedzieli się z niej, że w budżecie na 2008 roku zabezpieczone zostaną pieniądze na projekt budowy pawilonu nowego przedszkola. Odpowiedź wójta była skrajnie różna. Napisał, że w związku z zamiarem budowy przedszkola niepublicznego w Złotnikach Kujawskich oraz ze względu na bardzo wysokie nakłady, jakie wiązałyby się z przebudową przedszkola odstąpiono od tego pomysłu. - _Gmina musiałaby zapewnić na okres prowadzonych prac lokal zastępczy. Takich możliwości nie mamy, stąd też przyjęliśmy propozycję sektora prywatnego - _pisze wójt. I właśnie te słowa zaniepokoiły rodziców.

Wójt uspokaja

Wójt Henryk Styrna uspokaja, że powstanie prywatnego przedszkola nie oznacza upadku przedszkola publicznego. - Gmina nie ucieknie przed odpowiedzialnością zapewnienia wychowania przedszkolnego - _zapewnia. Tłumaczy, że pieniądze na projekt budowy nowego pawilonu przy przedszkolu znajdą się w przyszłorocznym budżecie. Dodaje, że poza kwestiami finansowymi problemem jest też zapewnienie miejsca dla przedszkolaków na czas budowy. Rozważana jest możliwość przeniesienia dzieci do budynku szkoły. Nie ukrywa, że łatwiej będzie tę operację przeprowadzić, gdy część rodziców pośle swe dzieci do placówki niepublicznej. Wójt zapewnia, że likwidacji przedszkolu publicznemu nie grozi. - _Chyba, że wszyscy rodzice zdecydują się puścić swe dzieci do przedszkola prywatnego...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

d
diks2
Przedszkole niepubliczne nie jest takie straszne. Sam posyłam swoje dzieci do takiej placówki w przedszkolu. Jedyna różnica polega na tym, że nie można zostawiać dzieci na 5 godzin. Poza tym jest jak w każdym innym przedszkolu.
Nie akceptowałbym przeniesienia przedszkolaków do szkoły.
Dodaj ogłoszenie