Zrywa i ucieka...

(goz)
Uwaga na łańcuszki i złodzieja na rowerze! Szczególnie na ul. Św. Antoniego.

     Złote łańcuszki są łatwym łupem dla złodziei. Wystarczy, że ktoś szarpnie, a już go nie ma na szyi. I nie trzeba być w ciemnym i ustronnym miejscu, żeby go stracić. Do kradzieży dochodzi bowiem w biały dzień. Ostatnio taka niemiła przygoda spotkała naszą Czytelniczkę, Bożenę P. na ul. Św. Antoniego. - Byłam na wysokości lumpeksu, gdy na rowerze podjechał do mnie chłopiec w wieku około czternastu lat - opowiada. - Po chwili poczułam szarpnięcie.
     Pani Bożena wykazała się refleksem i dzielnie walczyła ze złodziejem o łańcuszek, cenny prezent od syna. Złodziej odjechał, Czytelniczka obroniła biżuterię, którą trzeba było jednak naprawić. Nauka z tej historii taka: lepiej dla własnego bezpieczeństwa nie afiszować się cenną biżuterią.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie