0 KS BOGORIA
3 OLIMPIA/UNIA
Wang Zeng Yi - Such 2:3 (-8,6, 3, -5,-6), Floras-Liu Kai 2:3 (4,8,-8,-5,-7), Górak-Gołębiowski 0:3 (-6,-9,-8).
Zaczęło się od wielkiej próby sił -liderów obu zespołów. Zwycięsko wyszedł z niej indywidualny mistrz Polski Bartosz Such, po raz drugi w finale pokonując 76. w świecie Wanga Zeng Yi.
To był doskonały początek dla Olimpii/Unii, ale Bogoria grała w swojej hali, przy ogromnym dopingu miejscowych kibiców (okrzyki+kołatki, trąbki).
Liu Kai wyszedł do walki stremowany. Robert Floras nie ułatwił mu zadania, atakował agresywnie, ostro. W 1. secie nie dał Chińczykowi zdobyć punktu, aż do stano 10:0. To był szok dla grudziądzan. Floras pozwolił łaskawie na zdobycie 1 punktu Chińczykowi, a ten "urwał' mu cztery. Kai był ośmieszony.
W przerwie trener Piotr Szafranek starał się tak ustawić zawodnika, by nabrał pewności, precyzji i nie bał się mocno zaatakować. - Odbijasz mu jak "kurczak" - powiedział w pewnej chwili szkoleniowiec - graj krótko, ostro, na stół!
Przez drugi set Liu Kai starał się opanować grę, był skuteczniejszy i jeszcze poległ do 8, ale już w kolejnym, trzecim, panował nad sytuacją. To Floras częściej się gubił. Kai - defensor grał swoje, a po kolejnych podpowiedziach Bartka Sucha - potrafił skutecznie zawalczyć back handem.Miejscowi kibice nie dowierzali. Floras przegrał, a Olimpia/Unia prowadziła 2:0.
W hali w Grodzisku naszą drużynę dopingowała nieduża grupka fanów , w tym poseł Janusz Dzięcioł.
Jako trzeci grał Mateusz Gołębiowski z Danielem Górakiem. Od początku dobrze.
W przerwie Górak mówił swojemu trenerowi Tomaszowi Redzimskiemu : - Nic nie czuję!
To zapewne skutek braku treningu w trzytygodniowej przerwie, spowodowanej kontuzją.
A Gołębiowski konsekwentnie, zdecydowanie grał swój "kombinowany" tenis, nie dając wytchnienia Górakowi.
Zwyciężył, a Olimpia/Unia zdobyła - po 10 latach - znów tytuł drużynowego mistrza Polski!
Grudziądzcy zawodnicy z trenerem chwycili się za ramiona, objęli, zaczęli w grupce skakać i tańczyć. A na trybunach hali w Grodzisku było cicho. Spodziewano się tam święta,a trzeba było przełknąć porażkę.
- Jesteśmy bardzo szczęśliwi - komentował tuż po wręczeniu złotych medali i pucharu wiceprezes Olimpii/Unii Jerzy Wilmański. W triumfie uczestniczył też prezes ASTS Olimpia/Unia Józef Mularczyk.
Filmy wideo - z 1.meczu finałowego (12 kwietnia) w Grudziądzu, gdzie Olimpia/Unia wygrała 3:2
Czytaj e-wydanie »