Z początkiem października 2011 roku polskie uczelnie formalnie tracą prawo do wydawania dyplomów ukończenia jednolitych studiów magisterskich. Ustępują one bowiem miejsca tzw. systemowi 3 + 2 (dwuletni licencjat i trzyletnie studia magisterskie). Żacy, którzy nie uporali się jeszcze z pracami magisterskimi, mogą mieć problemy.
Przeczytaj również: Studentom będzie trudniej zmienić uczelnie
- Osób, które studiują na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy starym trybem jednolitych studiów magisterskich jest około tysiąc - mówi rzecznik uczelni Tomasz Zieliński. - Przy łącznej liczbie ponad 15 tys. studentów, nie jest to duży odsetek. Osób, które nie oddały prac magisterskich zapewne jest niewiele, zwykle taki odsetek wynosi ok. 5 procent. Ich dalszy los tak naprawdę zależy od nich i ich stosunku do nauki i studiów - mówi dalej rzecznik uczelni. - Można ukończyć studia w ramach Indywidualnego Toku Studiów, który jest dla nich pewną "furtką". Jeśli będą jednak one zwlekać i ukończenie studiów będzie zajmowało im dłuższy czas, wówczas muszą liczyć się z konsekwencjami, być może także z odsunięciem na III rok.
Zobacz też: Studenci będą mogli zdawać egzaminy przez internet?
- Jestem w szoku - mówi Piotr, student ostatniego roku politologii na UKW, który nie oddał jeszcze pracy magisterskiej. - Studia rozpocząłem właśnie w 2005 roku. Co prawda słyszałem krążące plotki, że uczelnia mogłaby nas cofnąć na III rok, ale nie zawracałem sobie tym głowy. Mam nadzieję, że tego nie zrobi i pójdzie na rękę studentom ostatniego roku studiów, którzy zapewne są zdezorientowani. Gdybym został zdegradowany na III rok to porzuciłbym już studia, bo nie dałbym rady znów zaliczać kolejnych przedmiotów, pisać licencjatu a potem dopiero znów wracać do pracy magisterskiej - zakończył wyraźnie przejęty Piotr.
Czytaj także: Sprawdź ile zapłacisz za akademik w Bydgoszczy