Na uroczyste otwarcie astrobazy 1 czerwca przyjechał premier Donald Tusk. "Spełniły się moje największe marzenia. Szkoda, że nie jestem już dzieckiem" - napisał w kronice.
Następnego dnia obiekt został zamknięty na cztery spusty. Co prawda w wakcje odbywały się tutaj zajęcia, ale pod namiotem stojącym przy astrobazie.
Przeczytaj również: Gniewkowo. Astrobazę, którę z hukiem otwarto 1 czerwca, następnego dnia zamknięto. Nie działa do dziś
Nie widzą przeszkód
- Gniewkowska astrobaza jest jednym z trzech takich obiektów otwartych dotychczas w naszym regionie i jedynym, do którego uczniowie nie mają dostępu - informuje Beata Krzemińska, rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego. Podaje przykład szkół w Radziejowie i Jabłonowie Pomorskim, gdzie zajęcia odbywają się regularnie.
- Nie ma żadnych przeszkód, aby gotowe budynki astrobaz zostały udostępnione uczniom i miłośnikom astronomii. Budynek astrobazy w Gniewkowie posiada wszystkie niezbędne decyzje i postanowienia - dodaje pani rzecznik. Przekonuje, że władze gminy Gniewkowo nie dopuszczając do uruchomienia obiektu, łamią postanowienia zawartego z samorządem województwa porozumienia. - W związku z tym zarząd województwa analizuje i rozważa podjęcie odpowiednich kroków prawnych - ostrzega.
Permanentne usterki
Tymczasem burmistrz Adam Roszak nie chce wpuścić dzieci do astrobazy. Boi się o ich bezpieczeństwo. Tłumaczy, że astrobaza jest budynkiem technicznym, a więc mogą w nim przebywać tylko osoby do tego uprawnione. - Na 14 astrobaz do dziś odebrano cztery, z czego tylko w dwóch odbywają się zajęcia na zasadzie odpowiedzialności dyrektorów szkół w budynkach technicznych. Pozostałe obiekty maja problemy z odbiorem, a cały program miał być zakończony w październiku - zauważa burmistrz.
Przeczytaj również: Astrobaza w Gniewkowie: Niebezpieczne schody do gwiazd
Przekonuje, że astrobaza nie jest dziś obiektem użyteczności publicznej. - Zmiana sposobu użytkowania zostanie przeprowadzona w możliwie najszybszym czasie, gdy Urząd Marszałkowski doprowadzi do usunięcia permanentnych usterek. Zlikwidujemy fatalne i niebezpieczne schody, zostanie wykonane dodatkowe okno. Zainstalujemy również centralne ogrzewanie, które zostanie podłączone do przyszkolnej kotłowni - wylicza burmistrz.
Obie strony zrzucają na siebie odpowiedzialność za to, że w astrobazie nic się nie dzieje. Ciągle też nie wiadomo, kiedy mieszkańcy Gniewkowa będą mogli zobaczyć z bliska obiecane gwiazdy i planety.
Dobrze, że chociaż Donald Tusk spełnił tutaj swoje marzenia.
Czytaj e-wydanie »