Te nazwiska pojawią się na giełdzie transferowej w kontekście konkurencji dla Andrzeja Witana. Wydaje się jednak, że są to chybione strzały. Z prostej przyczyny: Witanowi zarzucano brak centymetrów, dlatego Zawisza stracił kilka goli. Kapsa i Pilarz są bramkarzami o podobnych parametrach. Kapsa przewyższa Witana raptem o 3 cm, a Pilarz ledwie o centymetr.
Kto zdobędzie tytuł Sportowca Regionu 2011? Głosuj na swoich faworytów!!
- Szukamy wyższego bramkarza - mówi Radosław Osuch, właściciel Zawiszy. - Marzy mi się golkiper o wzroście przynajmniej 190 cm. Taki jest trend światowy. Z Kapsą toczone były rozmowy w lipcu. Potem nie było Z kolei z Pilarzem nie rozmawiałem. Szukam i sonduję rynek, ale jeszcze nie ma żadnych konkretów. Proszę uzbroić się w cierpliwość - twierdzi szef klubu.
A może jednak?
Jest kilka czynników, które świadczą o tym, że ktoś z tej dwójki może trafić na Gdańską. Po pierwsze, obaj są doświadczonymi bramkarzami. Pilarz, który aktualnie jest rezerwowym bramkarzem w Koronie Kielce, rozegrał 124 mecze w Esktraklasie. Kapsa ma ich niewiele mniej, bo 91. Po drugie, obaj są tytanami praca, co dobrze wpisuje się w koncepcję trenera Janusza Kubota.
Wszystko o Zawiszy Bydgoszcz tutaj
Po trzecie, obaj mają coś do udowodnienia. Kapsa, któremu w grudniu kończy się kontrakt z Lechią Gdańsk, od ponad pół roku trenuje tylko z zespołem rezerw. Pilarz, jak wspominaliśmy, przegrywa w Koronie rywalizację ze Zbigniewem Małkowskim.
W Zawiszy jest już kilku piłkarzy, którzy odbudowali swoją pozycję i formę, jak Wahan Geworgian, Martins Ekwueme czy Adrian Błąd, rewelacja rundy jesiennej.
Odejdą, będą transfery
- Proszę mnie nie ciągnąc za język w sprawie nazwisk - zastrzega właściciel Zawiszy. - Zdradziłem, że złożyłem propozycję Łukaszowi Mierzejewskiemu i od razu zwrócili się do niego z Podbeskidzia. Dlatego, teraz do momentu podpisania umowy nie będę zdradzał żadnych nazwisk. Rozważam wszystkie za i przeciw. Na chwilę obecną nie ma żadnej kandydatury i to nie tylko wśród bramkarzy, ale także i innych zawodników z pola. Z prostego powodu:żeby przeprowadzić jakiś transfer musi ktoś z klubu odejść. Mamy kadrę, która liczy 27 piłkarzy, a chcemy mieć maksymalnie 23. Na razie z szóstki, która dostała wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów, mamy wstępne ustalenia, co do trzech zawodników. Paweł Kanik i Szymon Maziarz mają iść do Nielby Wągrowiec. Benjamin Imeh ma wzmocnić Radomiaka. Jednak do na razie nie doszło do żadnej finalizacji. Poczekajmy jeszcze - apeluje Osuch.
Czytaj e-wydanie »