Czym jest dogtrekking? - Przede wszystkim to świetny sposób na aktywne spędzenie wolnego czasu - przekonuje Grzegorz Chudzik ze Stowarzyszenia Na Rzecz Aktywności Społeczno-Artystycznej, które organizuje imprezę. I wyjaśnia, że chodzi o długi spacer z psem po okolicy, która jest ładna przyrodniczo oraz ciekawa historycznie.
Trasę wyznaczą w lasach
Dogtrekking od kilku lat zdobywa coraz większą popularność. Przybywa osób, które traktują go nie tylko jak weekendową rekreację, ale także jako sportową rywalizację. Dla nich powstała nawet specjalna liga. A najwięksi zapaleńcy jeżdżą po całym kraju, aby wziąć udział w kolejnych zawodach.
- Impreza w Wąbrzeźnie odbędzie się w ramach ogólnopolskiej ligi, ale jest przeznaczona także dla osób, które po raz pierwszy, zupełnie rekreacyjnie chcą wziąć udział w dogtrekkingowych zawodach. Dla uczestników przygotowaliśmy bowiem różne kategorie - dodaje Chudzik.
Najdłuższa trasa liczyć będzie aż 30 kilometrów. W kategoriach rodzinnych przygotowywane są dystanse krótsze: 20 i 10-kilometrowy, do wyboru. Szlaki będą wiodły po lasach okalających miasto.
Start zaplanowano na placu Jana Pawła II. A metę przy amfiteatrze na Podzamczu, gdzie trwać będą imprezy z okazji Dni Wąbrzeźna.
Pies da radę. A jego pan?
Zapisy chętnych do udziału w wąbrzeskiej imprezie są już prowadzone na portalu www.dogtrekking.org.pl. Udział zgłosiło dotychczas 40 osób. - Wśród nich jest zawodniczka, która startuje z dwoma psami: jednym jeżdżącym na psim wózku inwalidzkim oraz drugim: "kieszonkową" cziłałą. To pokazuje, że w imprezie może wziąć udział każdy pies, bez względu na to czy jest rasowy oraz jakiej jest wielkości. Wystarczy, że ma opiekuna, który jest w stanie przejść wytyczoną trasę - przekonuje Chudzik.
Wąbrzeźnianie startują za darmo
Chętni do udziału w imprezie będą mogli się zapisać bezpośrednio przed startem: w sobotę, 8 czerwca od godz. 9 do 11, na placu Jana Pawła II. I choć obowiązuje opłata wpisowa - na miejscu będzie to 40 zł - mieszkańcy Wąbrzeźna są z jej wnoszenia zwolnieni. Podobnie zwolnione z opłat są wszystkie dzieci do 16. roku życia.
Grzegorz Chudzik dodaje, że udział w dogtrekkingu jest korzystny zarówno dla przewodnika, jak i psa. - Dla obu jest to dobra okazja, aby stracić trochę kalorii. "Trochę" więcej niż podczas normalnego spaceru za psią potrzebą.