Tym razem otrzymała "Krajeńskiego Anioła", przyznawanego za szczególne osiągnięcia w pracy z osobami niepełnosprawnymi, dziećmi, osobami starszymi czy potrzebującymi pomocy. - W życiu nie pomyślałam, że spotka mnie takie wyróżnienie - mówi Maria Milachowska, która jest założycielką sępoleńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
- Nigdy nie uważałam też, że robię coś nadzwyczajnego. Uniwersytet założyłyśmy razem z Julitą Maciaszek, która była wtedy prezeską.
Kiedy Maciaszek została szefową Centrum Kultury i Sztuki, pani Maria wzięła na siebie cały ciężar organizacji spotkań. Teraz na wykłady uczęszczają 102 osoby. - Są samotne panie z jednego z osiedli, które wcześniej mówiły sobie tylko "dzień dobry", a teraz bliżej poznały się na zajęciach i zapewniają, że najchętniej zamieszkałyby razem. W domu innej z pań na lodówce obok planu wnuka wisi jej plan. To miłe - mówi.
Seniorzy mają z czego wybierać - od zajęć rehabilitacyjnych przez nording walking, szydełkowanie po kulinaria i zajęcia wokalne. - Najcenniejszy jest jednak dla nich kontakt z rówieśnikiem, który ma podobne problemy, jak oni - dodaje Milachowska.
Czytaj e-wydanie »