O tej sprawie było głośno w całej Polsce. Jedenastu funkcjonariuszy włocławskiej drogówki przed rokiem zostało zatrzymanych w związku z podejrzeniami przyjmowania łapówek podczas kontroli drogowych.
Czytaj: Zarzuty dla policjantów z włocławskiej drogówki
Policjanci mieli dostawać pieniądze od kierowców, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość w zamian za niekaranie mandatami i punktami karnymi.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa we Włocławku. Policjanci usłyszeli zarzuty korupcyjne w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Zostali też zawieszeni w wykonywaniu obowiązków służbowych. Za przyjmowanie łapówek grozi kara od roku do dziesięciu lat więzienia.
Obecnie prokuratorskie śledztwo koncentruje się na przesłuchaniu kierowców, którzy wręczali policjantom łapówki. Prokuratura wytypowała do przesłuchania aż trzydziestu trzech kierujących - i to z różnych części kraju, m.in. z Gdańska, Częstochowy, Krakowa.
Przesłuchanym kierowcom pierwsze zarzuty wręczania łapówek także zostało przedstawione. Jak się dowiedzieliśmy, niektórzy przyznali się do przedstawionych zarzutów, ale nie wszyscy.
Kolejni kierowcy są wzywani na przesłuchania. Co grozi za wręczanie łapówek? To przestępstwo także zagrożone jest karą od roku do dziesięciu lat więzienia. Ze względu na to, że w sprawę zamieszanych jest kilkadziesiąt osób i czynności są wciąż prowadzone, prokuratura nie potrafi powiedzieć, kiedy śledztwo się zakończy.
Czytaj e-wydanie »