2012 - Europejskim Rokiem Aktywności Osób Starszych

Jolanta Zielazna [email protected]
www.sxc.hu; infografika Jerzy Chmier-Gliszczyński
Czy będzie to tylko rok festiwalu pomysłów, konferencji, sympozjów, a potem jak zwykle? 2012 rok Unia Europejska ogłosiła Rokiem Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej.

Wielka szansa, by na problemy osób starszych nie tylko zwrócić uwagę, ale wypracować rozwiązania, które ułatwią życie tej grupie społecznej.

Do znudzenia przypomina się i powtarza, że cała Europa starzeje się. Widać to także na naszym, lokalnym podwórku. W województwie kujawsko-pomorskim w 2010 roku liczba mieszkańców w wieku 60+ w porównaniu z wcześniejszym wzrosła o 2,4 proc. W Bydgoszczy już ponad 70 tys. mieszkańców ma więcej niż 60 lat na niespełna 360 tys. mieszkańców!

W Toruniu (na koniec ubiegłego roku) 60-latków i starszych było 35 014, w Grudziądzu - 17 290, we Włocławku - 20 475. To jest też miasto, w którym tempo zwiększania się tej grupy było największe - 3,5 proc.
Mówiąc po ludzku, te zmiany oznaczają, że w społeczeństwie coraz większa grupę będą stanowiły osoby starsze, coraz mniejszą - osoby w wieku produkcyjnym.

Starsi potrzebują innych usług, innej oferty handlowej, inaczej spędzają wolny czas, mają inne potrzeby. Ale też może przynosić dochód w wielu dziedzinach, o ile sprosta się jej oczekiwaniom na poszukiwane dobra i usługi. Im szybciej rządy, samorządy i rynek to dostrzeże - tym lepiej.

A widać, że niektóre firmy reagują błyskawicznie. Nie tylko farmaceutyczne, które wypuszczają suplementy diety dla 50+, 60+. Także kosmetyki coraz częściej na opakowaniu mają napis już nie tylko 50+, ale i 60+.

Jeszcze trudno jest wyprodukować eleganckie, ale wygodne buty, bo nasi producenci i importerzy dostrzegają tylko wąskie szczupłe stópki.

Będzie przybywało firm i instytucji oferujących usługi opiekuńcze, pielęgnacyjne - ale jeśli nie zmienia się zasady pomocy - ten rynek rozwijał się będzie wolniej.

Z podziwem możemy patrzeć na rząd Hiszpanii, który - w interesie własnej gospodarki przecież - oferuje specjalny program wakacji dla seniorów. Polacy w wieku 55+ są w nim bardzo liczną grupą. Tunezja specjalną ofertę wypoczynku przygotowała już dla 50+.
W Polsce o Europejskim Roku Aktywności Osób Starszych mówi się niewiele. Plan działania tworzy ministerstwo pracy, a mówiąc dokładniej - latem ogłosiło, że zbiera propozycje od niepublicznych instytucji. Wiadomo, że w Kancelarii Premiera specjalny program dla seniorów przygotowuje min. Bartosz Arłukowicz. W przyszłym roku rząd chce przeznaczyć na bezpłatne wejścia seniorów do teatrów, na baseny - ponad 60 mln zł, w 2013 zł - jeszcze więcej, bo około 100 mln zł.

Jakie sprawy powinien rok seniora pokazać i rozwiązać? Senator Mieczysław Augustyn (PO), zaangażowany w parlamentarny zespół do spraw osób starszych, mówi: - Najcenniejszym dorobkiem tego roku powinien być wzrost udziału osób starszych w podejmowaniu decyzji na różnych szczeblach.

Marzeniem senatora jest upowszechnienie powstawania rad seniora w gminach. Dziś nie ma ich tak wiele, każda działa na swój sposób i nie wszystkie wiele mogą. Niektóre po prostu są. - Seniorzy mają teraz szansę zwrócić uwagę na potencjał, jakim dysponują - mówi senator Augustyn.

Podobnie uważa Czesław Dalewski, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Podobowicach. - W samorządach, miastach powinno się zwrócić większą uwagę na oczekiwania osób starszych. Poza tym w ślad za starzeniem się społeczeństwa nie przybywa geriatrów.

Mamy ich w kraju raptem 200.

- Powinny powstawać centra aktywności i integracji - uważa senator Augustyn. - Bo nie chodzi o to, by starszych izolować, ale dbać o rozwój w kontakcie z innymi środowiskami.
Z rokiem aktywności seniora połączony będzie rok uniwersytetów trzeciego wieku. W naszym regionie mamy ich wysyp. Chyba ewenementem jest Bydgoszcz, w której już przy niemal każdej wyższej uczelni, prywatnej czy państwowej, działa taki uniwersytet.

Łatwo się domyślić, że uczelnie, gdy studentów jest coraz mniej - szukają pieniędzy. Inna sprawa, że każdy z nich ma inną ofertę i są tacy, którzy chodzą na zajęcia do kilku uniwersytetów.

Ale tu też jest pole do popisu. - Uniwersytety działają w dwóch formach - wyjaśnia Renata Repińska, przewodnicząca samorządu na Kazimierzowskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku przy UKW w Bydgoszczy. - Tak jak my, czyli wpisane w strukturę uczelni oraz jako stowarzyszenia. Jest mnóstwo programów, po które mogą sięgać stowarzyszenia, a nie uniwersytety działające przy uczelni.

Bo jeśli UTW działa w strukturze uczelni to z jej budżetu jest finansowany. Przynajmniej powinien. Bo pieniędzy ekstra na to nie ma.

Dlatego uniwersytety chciałyby opracowania standardów działania i systemu prawnego spójnego dla wszystkich. - Ustawodawstwo powinno iść w takim kierunku, że w ramach kształcenia ustawicznego dorosłych uniwersytety trzeciego wieku podlegają ministerstwu szkolnictwa wyższego i dostają pieniądze na swoje działania - uważa Renata Repińska.

A może rok aktywności seniorów przede wszystkim pomoże nam zmienić mentalność. Nie skończy się na fetowaniu, ale zostanie coś trwałego? W większym stopniu zaczniemy się liczyć z "dojrzałymi dorosłymi".

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie