Bruki Unisławskie. Chełmińska policja ma ustalić, co się naprawdę wydarzyło w wiejskiej świetlicy

Monika Smól
- Wybili dwie szyby w klasach, jedna w gabinecie dyrektora, włamania nie było więc to wyraźny akt wandalizmu - mówi Beata Lisewska.
- Wybili dwie szyby w klasach, jedna w gabinecie dyrektora, włamania nie było więc to wyraźny akt wandalizmu - mówi Beata Lisewska. fot. sxc
Udostępnij:
Kilka stłuczonych szyb w Szkole Podstawowej, zniszczony plot i samochód sąsiadów świetlicy wiejskiej w Brukach Unisławskich - to efekty imprezy, która została zorganizowana w tej świetlicy z 1 na 2 maja.

Świetlicą opiekował się nauczyciel

- Od września klucze do świetlicy ma nauczyciel Mariusz Krzemiński - mówi Andrzej Kańczewski, sołtys Bruków Unisławskich. - Rada Sołecka zdała mu klucze do sali ze sprzętem. Na próbę, chcieliśmy sprawdzić, co będzie się działo. Miał tam organizować czas wolny dzieciom: grę w tenis stołowy czy zabawy przy komputerze.

W majowy weekend zorganizował tam dyskotekę. Nawet nie wiem czy młodzież miała opiekę czy nie. Już następnego dnia zostałem telefonicznie poinformowany o zniszczeniach.

Taka informacja dotarła w poniedziałek także do "Pomorskiej".

- Mieszkańcom domu sąsiadującego ze świetlicą nietrzeźwa, między innymi niepełnoletnia, młodzież zniszczyła płot i samochód, a w szkole powybijała szyby - mówił nasz informator. - A wszystko po zorganizowanej we wsi dyskotece.

O sprawdzenie czy rzeczywiście w majowy weekend doszło do takiego zdarzenia poprosiliśmy Agnieszkę Sobieralską, oficera prasowego KPP w Chełmnie.

- W Brukach Unisławskich był radiowóz, ale policjanci pojechali tam w innej sprawie, rozmawiali z młodzieżą, bo kogoś szukali - mówiła Sobieralska. - Nie mieliśmy zgłoszenia dotyczącego nieodpowiedniego zachowania młodzieży.

Tymczasem Beata Lisewska, dyrektor Szkoły Podstawowej w Brukach Unisławskich twierdzi, że policji zgłosiła wszystko następnego dnia po zdarzeniu.

- Wybili dwie szyby w klasach, jedna w gabinecie dyrektora, włamania nie było więc to wyraźny akt wandalizmu - mówi Beata Lisewska. - Wszystko działo się w nocy, gdy we wsi odbywała się dyskoteka. Szkody wynoszą tysiąc złotych. Niezgodne z prawdą jest to co mówi pani Sobieralska, że nie zgłaszałam tego policji, bo już w sobotę rano był dzielnicowy - u mnie i u mieszkańców, którym też wyrządzono szkody. Nie mogłam dodzwonić się na posterunek unisławski, zgłosiłam to dyżurnemu w Chełmnie. We wtorek raz jeszcze - na piśmie zgłosiłam sprawę policji.

O sprawie poinformowany jest tez wójt Roman Misiaszek.

- Są straty, mieszkańcy mają uszkodzony samochód, w szkole wybito kilka szyb, ludzie mówią, że to wynik tej dyskoteki - podkreśla wójt. - Sołtys mówi, że opiekun świetlicy miał się tam zajmować dziećmi z Bruków, a podobno nie tylko takie bawiły się tam tej nocy.

Policja wyjaśnia

Wersję dyrektor Lisewskiej potwierdza Cezary Cosban - Woytycha, komendant powiatowy policji w Chełmnie.

- Rzeczywiście już w sobotę rano był tam policjant, a we wtorek wpłynęło zawiadomienie pisemne od pani dyrektor - wyjaśnia komendant. - Wysokość strat kwalifikuje ten czyn jako przestępstwo - umyślne uszkodzenie mienia. Prowadzimy dochodzenie w tej sprawie. Mieszkaniec Bruków, któremu zniszczono mienie, był w Posterunku Policji w Unisławiu, ale pisemnego zawiadomienia nie złożył.

W rozmowie z dziennikarzem "Pomorskiej" przyznał, że się boi i że straty pokryje we własnym zakresie. Mieszkańcy twierdzą, że dyskotekę zorganizował Mariusz Krzemiński, który miał klucze do świetlicy. Nie udało nam się ustalić czy był tam z młodzieżą czy bawiła się ona sama. Mieszkańcy widzieli go tam, ale też widzieli, jak wychodził. Kiedy do niego zadzwoniliśmy powiedział, że nie będzie rozmawiał przez telefon i rozłączył się. Zadzwoniliśmy ponownie, by w takim razie umówić się na spotkanie, ale bez słowa rozłączył połączenie.

Zainteresowani liczą, że policja ustali sprawców aktu wandalizmu, a także to, czy doszło do demoralizacji niepełnoletniej młodzieży.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 15.05.2009 o 09:57, wiochmen napisał:

mój boże o jakiej integracji mówisz człowieku. Od dawna wiadomo,że na wsi tylko się chla bimber i na wale Wisły rozmnaża.Bronisz Pana M.K, ciekawe dlaczego?


Przecież ta mlodzież sama się przyznala, że chlala!!!!!!!!! Śmieszny głos obrony - może od żonki, której wstyd na całe wojewóztwo, że ma takiego męża. Mi też by bylo! Ciekawi mnie jednak watek pani policjantki, ktora dziwnym trafem po tej aferze podobno znalazła się u nich na grillu. Przyszła podpowiedzieć, jak maja wyjść z opresji???? To jest sprawa na wewnętrzne postępowanie policyjne - mam nadzieję, że yakie się toczy i uslyszymy coś o pani sobieralskiej. Jak mogła zaprzeczyć w prasie, że zdarzenie nei mialo miejsca skoro zapewne o wszystkim wiedziała? Może prasa ją o to zapyta, alebo jej przelożonych. Nie możemy mieć rzecznika, ktory ktorys raz wprowadził dziennikarzy w błąd. pamietacie, jak pomnożyla narkotyki i pieniadze w aucie handlarzy? To jest rzecznik - ja nie będę czytal gazet, jeśli seryjni kłamcy się nich będą wypowiadać!
w
wiochmen
W dniu 14.05.2009 o 22:45, on napisał:

Fakt faktem nie unikniemy wszystkich niechcianych sytuacji ,ale tak to juz jest osoba, która dopuszcza się aktu wandalizmu pozostawia opinie dla całej tutejszej bawiącej sie młodzieży. Bezpodstawnie oskarża się nauczyciela Pana Mariusza w imprezie brało udział większość dorosłych osób cieszących sie dobrą opinia społeczeństwa!!!Aby oskarżać trzeba znać fakty, trzeba mieć argumenty ,które przemawiają negatywnej wypowiedzi!!!Gazeta pozostaje źródłem, które koloryzuje i przedstawia tą całą sprawę w najgorszy sposób!!!Takie wypowiedz skierowane są przeciwko młodzieży,a my nie chcemy robić nic złego bo najważniejsza jest integracja ludności wiejskiej!!!Następnym razem,gdy ktos zamierza kolejny raz przedstawiac Pana Mariusza w najgorszym świetle prosze sie głęboko zastanowić!!!


mój boże o jakiej integracji mówisz człowieku. Od dawna wiadomo,że na wsi tylko się chla bimber i na wale Wisły rozmnaża.Bronisz Pana M.K, ciekawe dlaczego?
o
on
W dniu 12.05.2009 o 08:13, kety napisał:

No jasne! Włąśnie policja wyjaśnila, że to ta mlodzież zaszalała, bo ta mlodzież się już do tego przyznaje. Ale najlepiej pisac, ze ktoś jest wrabiany i ze sztucznie naglośniono problem. Jak widać zebrało się tam towarzystwo, które było pijane (co sami powierdzaja), ktore niszczylo cudze meinie (co też młodzi potwierdzają). Tylko jakoś na dyskotekach szkolnych do takich aktówa wandalizmu nie dochodzi - może tam mają opiekę nalezyta ze strony nauczycieli. tu opiekunem świetlicy - a wiec odpowiedzialny za ten caly bajzel - też jest nauczyciel - tylko co on robil w tym czasie i gdzie był??????? A kto wie gdzie byla pani policjantka - Agnieszka Sobieralska potem? Jak mówia we wsi - widziano ją u niego na grillu w ten długi majowy weekend! i ta sama policjantka mówi potem w gazecie, że w tym miejscu nic nie mialo miejsca - a jej komendat - że miało!!!!!!!!!!!!!!!!! To jest bajzel, co? Ale najlepiej powiedzieć, że coś jest rozdmuchane i sztucznie nagłośnione. Tam nic nie ejst sztuczne, w artykule wszystkie kompetentne osoby to potwierdzają a dziś czytam, że złapana młodzież już się przyznała!


Fakt faktem nie unikniemy wszystkich niechcianych sytuacji ,ale tak to juz jest osoba, która dopuszcza się aktu wandalizmu pozostawia opinie dla całej tutejszej bawiącej sie młodzieży. Bezpodstawnie oskarża się nauczyciela Pana Mariusza w imprezie brało udział większość dorosłych osób cieszących sie dobrą opinia społeczeństwa!!!Aby oskarżać trzeba znać fakty, trzeba mieć argumenty ,które przemawiają negatywnej wypowiedzi!!!Gazeta pozostaje źródłem, które koloryzuje i przedstawia tą całą sprawę w najgorszy sposób!!!Takie wypowiedz skierowane są przeciwko młodzieży,a my nie chcemy robić nic złego bo najważniejsza jest integracja ludności wiejskiej!!!Następnym razem,gdy ktos zamierza kolejny raz przedstawiac Pana Mariusza w najgorszym świetle prosze sie głęboko zastanowić!!!
G
Gość
wszystkiemu winna jest demokracja. Ja bym tym co zniszczyli mienie takie wpier..ol spuścił, ze następnym razem uważaliby na papierek , który leży na ulicy. A swoją drogą nie oskarżajcie Pana Mariusza, Przecież 16 latki piją , d.... dają, a rodzice są zadowolenie bo trafili na bogatego /zięcia/.
p
pawelgawle
Moim zdaniem te dyskusje nie mają sensu. Prawda jest taka że organizator jakiej kolwiek imprezy ponosi odpowiedzialność za to co się w trakcie niej wydarzy, a dyskoteka zorganizowana została w wiejskiej świetlicy, której opiekunem był Mariusz K, i wobec niego powinny zostać wyciągnięte konsekwencje. Jeśli chciał zorganizować dyskotekę to powinna być to impreza zamknięta dla uczniów szkoły w Brukach Unisławskich, a nie dla wszystkich, nie wyobrażam sobie by dzieciaki 12-13 letnie miały bawić się razem z 17-18 latkami, którzy dopóścili się aktu wandalizmu
~gość~
hmmm jesli komentujac Wandali ... to Tym osobom przydałaby się pożądna kara... bo juz nie jedna osoba miala przez nich problemy. Natomiast jeśli chodzi o P. Krzemińskiego to takwszyscy na niego najeżdzają a i tak Nikt nic z Nim nie zrobi.
d
den
Co tu się dziwić chamskiemu rzucaniu telefonem - przecież to naturalne zachowanie, podobne do tego na hasli sportowej w Unisląwiu. Pani redaktor powinna się cieszyć, że nei uslyszala wiązanki wyzwisk - jak jego uczniowie, bo też byloby całkiem naturalne. I mała dygresja do poprzedniej afery z udziałem tego pana - rzecznicy dyscyplinarni z bydgoskiego Kuratorium Oświaty mogą być z siebie dumni!!!!!!!!!!!!!!!!! A całe Kuratorium i Ministerstwo Oświaty - z nich! :-)
k
kety
W dniu 11.05.2009 o 22:37, On napisał:

Ta sprawa została sztucznie nagłośniona i oczywiście wszystkie zarzuty zostały wykierowane w stronę bawiącej się młodzieży,a moim zdaniem była to jedna z najbardziej spokojnych imprez, która była odpowiednio zabezpieczona !!!


No jasne! Włąśnie policja wyjaśnila, że to ta mlodzież zaszalała, bo ta mlodzież się już do tego przyznaje. Ale najlepiej pisac, ze ktoś jest wrabiany i ze sztucznie naglośniono problem. Jak widać zebrało się tam towarzystwo, które było pijane (co sami powierdzaja), ktore niszczylo cudze meinie (co też młodzi potwierdzają). Tylko jakoś na dyskotekach szkolnych do takich aktówa wandalizmu nie dochodzi - może tam mają opiekę nalezyta ze strony nauczycieli. tu opiekunem świetlicy - a wiec odpowiedzialny za ten caly bajzel - też jest nauczyciel - tylko co on robil w tym czasie i gdzie był??????? A kto wie gdzie byla pani policjantka - Agnieszka Sobieralska potem? Jak mówia we wsi - widziano ją u niego na grillu w ten długi majowy weekend! i ta sama policjantka mówi potem w gazecie, że w tym meijscu nic nie mialo miejsca - a jej komendat - że miało!!!!!!!!!!!!!!!!! To jest bajzel, co? Ale najlepiej powiedzieć, że coś jest rozdmuchane i sztucznie nagłośnione. Tam nic nie ejst sztuczne, w artykule wszystkie kompetentne osoby to potwierdzaja a dziś czytam, że złapana mlodzież już się przyznała!
O
On
Ta sprawa została sztucznie nagłośniona i oczywiście wszystkie zarzuty zostały wykierowane w stronę bawiącej się młodzieży,a moim zdaniem była to jedna z najbardziej spokojnych imprez, która była odpowiednio zabezpieczona !!!
p
psik
W dniu 11.05.2009 o 12:35, ~ktoś~ napisał:

Znowu afera wyssana z palca. Pan Krzemiński nie jest odpowiedzialny za to co sie stało w świetlicy.


no biedak znowu Go ktoś wrabia. Może on wogóle nie odpowiada za swoje czyny co.!?
s
slim
..i znowu ten pan Krzemiński...
~ktoś~
Znowu afera wyssana z palca. Pan Krzemiński nie jest odpowiedzialny za to co sie stało w świetlicy.
Dodaj ogłoszenie