Tomasz Zdrojewski z Lipna od prawie trzydziestu lat z prawdziwym poświęceniem kolekcjonuje stare maszyny. Znajdziemy u niego nie tylko stare traktory, ale też sieczkarnie, kopaczki, kosiarki, sanie i motorowery.
Kolekcjonerem trzeba się urodzić, by mieć w sobie prawdziwą smykałkę do pielęgnowania przeszłości. Takim darem może się poszczycić Tomasz Zdrojewski z Lipna, który od lat wyszukuje stare maszyny rolnicze na złomie i dokłada starań, by przywrócić je do stanu używalności. To hobby, które wciąga jak narkotyk.
Coraz rzadziej widujemy konie pracujące w polu, bo ich miejsce zajęły ciągniki. Podobny los spotkał maszyny konne – pługi, brony, żniwiarki, kopaczki, grabiarki. Są one wyrzucane na śmietnik, a w najlepszym przypadku trafiają do punktu skupu złomu. To właśnie skłoniło naszego bohatera do kolekcjonowania starych maszyn. Pan Tomasz z wykształcenia jest mechanikiem i pociągają go cuda dawnej techniki – potrafi naprawiać je godzinami. Od wielu lat prowadzi sklep części zamiennych do ciągników i maszyn rolniczych. Dzięki jego pasji powstał park maszynowy, w którym można zobaczyć praktycznie wszystkie maszyny, jakimi dawniej pracowano w polu. Są również urządzenia typowo gospodarskie, jak sieczkarnie: toporowa i bębnowa, maneże czy kastra do młócenia zboża.
- Uważam, że każda maszyna ma duszę - mówi Tomasz Zdrojewski. – Dlatego staram się, by nie kończyły jako złom. W sezonie jesienno – zimowym, kiedy mam więcej czasu, naprawiam je i przywracam do stanu używalności. To żmudna praca, która daje mi mnóstwo satysfakcji.
Więcej w najbliższym wydaniu „Tygodnika Lipnowskiego”.
300 Plus - wszystko, co musisz wiedzieć o programie.