We francuskim Lille w sobotę rozpoczął się turniej kwalifikacyjny do MŚ '2010. W pierwszym meczu nasi hokeiści zremisowali 2:2 (1:1) z gospodarzami, a bramki zdobył Strykowski 2 (34, 45, krótkie rogi). - Graliśmy przy trybunach wypełnionych po brzegi, a pierwszy mecz jest zawsze nerwowy. Mieliśmy dwie szanse pod koniec, ale nie wykorzystaliśmy ich - ocenił trener Krzysztof Witczak.
W niedzielę Polacy przegrali z Japonią 2:3 (2:3) po golach Dutkiewicza (9, kr. r.) i torunianina Janiszewskiego (35). Po remisie 1:1, rywale prowadzili 3:1, ale nasi nie zdołali doprowadzić do 3:3. Mecz toczył się przy padającym deszczu i mocnym wietrze. - Nie mam do zespołu pretensji, jeśli chodzi o zaangażowanie, walkę na boisku do ostatniej minuty - przyznał trener Witczak.
W podstawowym składzie znaleźli się Maciej Janiszewski, Karol Szyplik, Bartosz Żywiczka, na zmiany Krystian Makowski i Michał Raciniewski, a do składu nie wszedł Michał Kunklewski (wszyscy Pomorzanin Toruń).
Ta porażka ograniczyła szanse Polaków na grę w MŚ w Indiach, bo z turnieju w Lille awansuje tylko zwycięzca. We wtorek biało-czerwoni zagrają z Rosją (potem z Pakistanem i Włochami).