
Cały jego misterny plan zaczął się sypać w sobotę, 30 minut przed północą. Mieszkaniec jednego z bloków przy ul. Długiej zauważył go, jak próbował się włamać się do samochodu. Zadzwonił na policję.
Gdy funkcjonariusze dojeżdżali na miejsce, zauważyli młodego mężczyznę, który na ich widok rzucił się do ucieczki. Stojąca na balkonie kobieta wskazała policjantom kierunek ucieczki przestępcy. Policjanci zatrzymali 24-letniego inowrocławianina. Był pijany. Miał 2,5 promila alkoholu w organizmie.
- Policjanci znaleźli przy nim panel od radioodtwarzacza, przewody instalacyjne, latarkę oraz lornetkę - informuje Joanna Wrzesińska, rzecznik prasowy inowrocławskiej policji.

Mundurowi ustalili również, że mężczyzna chwilę wcześniej włamał się do dwóch samochodów osobowych, z których zabrał radioodtwarzacze oraz usiłował włamać się do kolejnego.
Tej samej nocy skradł jeszcze skuter, który "wpadł mu w ręce" przy ul. św. Ducha. Próbował się włamać również do dwóch samochodów zaparkowanych przy ul. Mieszka I.
Za kradzież grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności, a za kradzież z włamaniem - do 10 lat.