Jest porozumienie w sprawie MZK. - Nareszcie będzie jakaś normalność!

Maria Eichler
podpisują porozumienie w sprawie MZK, flesze błyskają
podpisują porozumienie w sprawie MZK, flesze błyskają Aleksander Knitter
Kontrowersje wokół przewozów miejskimi autobusami zakończyły się podpisaniem porozumienia pomiędzy miastem i gminą.

- Nareszcie będzie jakaś normalność - cieszy się Mieczysław Sabatowski, prezes miejskiej spółki przewozowej.

Nadal MZK będzie obsługiwać teren gminy, a jej dopłata do spółki - za 300 tys. tzw. wozokilometrów - wyniesie 888 tys. zł.

Wiadomości z Chojnic

Po długim czasie burmistrz Arseniusz Finster i wójt Zbigniew Szczepański usiedli obok siebie w ratuszu i jakoś nie wyglądało na to, że za chwilę skoczą sobie do oczu... Ich szorstka przyjaźń została wystawiona na ciężką próbę, ale być może powrócą jeszcze czasy, gdy będą nie tylko partnerami "w interesach", ale także przyjaciółmi.

- Jak się kocha, to się człowiek też czasami denerwuje - śmiał się Finster. - Jesteśmy skazani na siebie - dopowiadał już mniej entuzjastycznie Szczepański.

Ale najważniejszy jest efekt. Porozumienie zostało podpisane. - Ta umowa jest korzystna i dla miasta, i dla nas - komentował wójt. - Priorytetem będzie dla nas zapewnienie dojazdów do szkół i do pracy, a także tych kursów, które są uzasadnione społecznie. Przyjrzymy się ulgom za przejazdy, być może niektóre z nich znikną, przecież nie muszą być takie same jak w mieście.

Wspominając o proteście PKS i groźbie likwidacji przez tę firmę niektórych kursów, Szczepański stwierdził, że straszyć można dzieci, a nie gminę. - Prezes PKS dobrze wie, że dziś o wszystkim decyduje rachunek ekonomiczny - mówił. - W polityce i biznesie nie wolno się obrażać. Więc ja w tę likwidację nie wierzę.

- Aspekt społeczny zwyciężył - cieszył się Finster. - Przecież chojniczanie mieszkają i w mieście, i w gminie. Do miasta jeżdżą do szkół i do pracy, do biblioteki i do przychodni. Część ma pracę na terenie gminy, część wreszcie tam przeprowadziła się z miasta. Dobrze, że mamy wspólną komunikację i że wzięliśmy za nią razem odpowiedzialność.

Podpisanie umowy miało specjalną oprawę. Tylu fleszy dawno w ratuszu nie błyskało, ale nie ma co się dziwić, że fotoreporterzy chcieli uwiecznić fakt ocieplenia stosunków pomiędzy włodarzami obydwu samorządów. Bo umowa w sprawie MZK jest tego dowodem.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Morus

No i Prezes Pks dotrzymał słowa i co teraz Panie Wójcie i Panie Burmistrzu. Na pieszo mamy chodzić????

Dodaj ogłoszenie