Kropka z Sępólna gwiazdą biblioteki. Książka plus kot – połączenie idealne

Sandra Szymańska
Sandra Szymańska
Biblioteczny kot Kropka zaskarbił sobie sympatię czytelników i bibliotekarzy sępoleńskiej książnicy fot. nadesłane
8 maja to Dzień Bibliotekarza. Do zadań tego nietypowego z sępoleńskiej biblioteki należy towarzyszenie pracownikom, nadzór nad prawidłowym obiegiem książki, kontrola zasad sanitarnych, ale głównie… wylegiwanie się i bycie gwiazdą.

Bibliotekarze z Biblioteki Publicznej im. J. Iwaszkiewicza w Sępólnie Krajeńskim mają nietypowego towarzysza w swojej pracy. Kot o imieniu Kropka od kilku lat swoją obecnością przyciąga czytelników. I wbrew pozorom wcale nie jest bezdomny. Rozpoczął karierę zawodową jako bibliotekarz i po prostu lubi tu być.

- Gdy kotka pojawiła się u nas po raz pierwszy, miała czerwoną obrożę, a na niej zapisany numer telefonu. Obawialiśmy się, że biedaczka się zgubiła i skontaktowaliśmy się z właścicielką, mieszkającą po sąsiedzku na ulicy Polnej. Okazało się, że kotek wybrał sobie bibliotekę jako codzienny punkt spacerów i odwiedzin – wspomina Grażyna Kędzierska, dyrektorka biblioteki.

Kropka wnosi spokój i uwrażliwia

Zwierzak od razu zaskarbił sobie sympatię bibliotekarzy. Kot codziennie cierpliwie czeka pod drzwiami, aż ktoś je otworzy. Gdy wejdzie, radośnie wbiega po schodach i nie sposób jej dogonić. Gdy pracownicy wychodzą – ona nie chce i wtedy pokazuje swój charakterek. I tak od poniedziałku do piątku od godz. 9 do 17 przebywa razem z bibliotekarzami. Można powiedzieć, że z nimi pracuje. A bibliotekarze zawsze mają dla niej przygotowane coś smacznego.

-Czasem mam wrażenie, że prześcigają się, aby jej smakowo dogodzić i uzyskać jej względy – przyznaje szefowa biblioteki.

A kotka raz to przebywa w wypożyczalni, raz w czytelni. I to na obu piętrach.

- Znaleźć ją można praktycznie w każdym miejscu, ale chyba najlepiej jej w czytelni dziecięcej. Na co dzień to bardzo spokojne i sympatyczne zwierzątko, które polubili czytelnicy. Bywały dni, kiedy podczas spotkań autorskich w czytelni dziecięcej było ponad 100 dzieci. Zawsze była gwiazdą i tylko raz z nadmiaru euforii dzieci jej obecnością uciekła. Z nami przetrwała także czas pandemii, choć jej kontakty z czytelnikami nie są tak grupowe, powiedziałabym raczej osobiste, twarzą w twarz, ale bezkontaktowe – określa dyrektor Kędzierska.

Gdy dla kadry praca w bibliotece to nie relaks, dla Kropki – i owszem. Głównie to wyleguje się, chociaż zdarzy się, że zajrzy do systemu i przypomni o zbytnim przytrzymaniu książki, przejrzy prasę, dopilnuje, by każdy wchodzący zdezynfekował ręce i zrobi małe roszady na bibliotecznych półkach. Ale fotografie kota nie przypominają pracy bibliotekarza.

Co obecność czworonoga wnosi do pracy bibliotekarza?

- Na pewno spokój, rodzaj relaksu, który kojarzy nam się z czytaniem. Uważam ,że to dobre połączenie - przyjemność czytania, błogi nastrój, a do tego dobra kawa czy herbata. Poza tym bezpieczeństwo we własnym domu, ciepły kocyk i... czworonożny przyjaciel. Moi współpracownicy nie raz okazali dobre serce dla zwierząt, angażując się w różne akcje społeczne, nie raz ratowali potrącone przez samochody zwierzaki, w upały wystawiają dla zwierzaków miski z wodą. Słowem- są wrażliwi nie tylko na ludzi, ale także zwierzęta.

Gdzie na tanie wakacje w 2021 roku?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie