Minister Łukasz Szumowski: Najbliższe dni pokażą, jak opanowane będą zakażenia na Śląsku, czy robimy „dwie prędkości"

Aleksander Król
Aleksander Król
Minister Łukasz Szumowski adam jankowski / polska press
Dziś (9.05) w południe podczas specjalnej konferencji minister zdrowia Łukasz Szumowski mówił o sytuacji na Śląsku, gdzie jest teraz największe ognisko koronawirusa w Polsce. Mówił o wzmocnionej kontroli sanitarnej na Śląsku. Co dalej? - Są regiony, gdzie nie ma zakażeń i takie, gdzie jest ich bardzo dużo. Najbliższe dni pokażą, jak opanowane będą zakażenia na Śląsku, czy robimy „dwie prędkości" – mówił minister Szumowski w kwestii dalszego łagodzenia restrykcji.

Podczas dzisiejszej konferencji o godz. 12 minister Łukasz Szumowski mówił przede wszystkim o sytuacji epidemiologicznej w województwie śląskim, gdzie jest najwięcej zakażeń na koronawirusa.

- Poprosiłem o wzmocnienie kontroli sanitarnej na Śląsku. Intensyfikujemy maksymalnie nasze działania, żeby jak najszybciej tę grupę osób przebadać - mówił minister.

Musisz to znać

Przypomniał o akcji badań przesiewowych górników pracujących w kopalniach, w których wystąpiła największa ilość zakażeń. Przypomnijmy, chodzi o pracowników pięciu kopalń: Jankowice, Murcki – Staszic, Sośnica należących do Polskiej Grupy Górniczej, KWK Pniówek zarządzanej przez Jastrzębską Spółkę Węglową oraz KWK Bobrek Węglokoksu.

Decyzją Ministra Zdrowia od dziś w pięciu kopalniach, w których wystąpiła największa ilość zakażeń, zwiększona zostanie liczba badań przesiewowych.

– Jestem w stałym kontakcie z wojewodą, mamy również ogromną pomoc ze strony wojska – tutaj również pan minister Błaszczak przekazał siły i osoby, które pomagają w pobieraniu wymazów. Chcemy pobrać próbki od tysiąca górników – zapowiada minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Do tej pory, od minionego czwartku, wykonano już blisko 2000 takich badań. Chodzi o pracowników pięciu kopalń: Jankowice, Murcki – Staszic, Sośnica należących do Polskiej Grupy Górniczej, KWK Pniówek zarządzanej przez Jastrzębską Spółkę Węglową oraz KWK Bobrek Węglokoksu. W każdym z tych zakładów planowane jest pobranie wymazów od 500 pracowników – łącznie 2500 próbek. Jutro, tj. w niedzielę, przebadanych ma być jeszcze więcej: po 1000 z każdej z wymienionych kopalń.

W całym regionie uruchomiono pięć punktów pobierania próbek biologicznych typu drive-thru (osoba, od której pozyskuje się wymaz, podjeżdża autem i nie musi wysiadać). Trzy z punktów działają dla pracowników PGG S.A.: przy Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku Orzepowicach, przy Szpitalu MSWiA w Katowicach oraz przy Szpitalu Miejskim nr 4 w Gliwicach. Górnicy z KWK Pniówek badani są w punkcie w Pawłowicach, zaś z KWK Bobrek – w wyznaczonym miejscu w Bytomiu. Badania są prowadzone także na terenie samych zakładów.

– W tych poważnych informacjach jest jedna tak naprawdę dobra – można powiedzieć, że szczęśliwie ponad 95% tych osób, które mają dodatni wynik, przechodzi infekcję całkowicie bezobjawowo, w związku z tym nie zagraża ich życiu i zdrowiu na dzień dzisiejszy jakaś poważna sytuacja. Ale oczywiście mając świadomość tego, że Śląsk jest gęsto zaludnionym terenem, gdzie jest zlokalizowanych bardzo dużo zakładów pracy, chcemy tą akcję ciągnąć do momentu, dopóki nie będzie całkowicie opanowana sytuacja w tych ogniskach, bo to są po prostu duże ogniska. Wiemy, że praca w kopalni jest pracą bardzo ciężką, bardzo trudno tam utrzymać taki reżim sanitarny jak my chcemy utrzymać w pozostałych zakładach pracy – podkreśla minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Tłumaczył, że do górników wysłano 30 tysięcy SMS-ów z prośbą, by pozostali w domach.

Szumowski chwalił wojewodę śląskiego Jarosława Wieczorka za sprawną organizację ponad 60 wymazobusów.

Żołnierze w kopalni Sośnica w Gliwicach robią wymazy górniko...

Dziennikarze pytali ministra zdrowia, czy restauracje i usługi typu fryzjer będą mogły zostać otwarte 18 maja.

Minister przyznał, że to termin, który ciągle jest przewidywany, jednak sytuacja jest dynamiczna, co pokazał wybuch epidemii na Śląsku w ostatnich dniach.

Koronawirus w kopalni paraliżuje pracę. Jak górnicy z Halemb...

- Są regiony, gdzie nie ma zakażeń i takie, gdzie jest ich bardzo dużo. Najbliższe dni pokażą, jak opanowane będą zakażenia na Śląsku, czy robimy „dwie prędkości" – mówił minister Szumowski.

Obejrzyj dokładnie

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Już od lipca zmiany w 300 plus?

Wideo

Materiał oryginalny: Minister Łukasz Szumowski: Najbliższe dni pokażą, jak opanowane będą zakażenia na Śląsku, czy robimy „dwie prędkości" - Dziennik Zachodni

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wiolina407

Ciekawe czy P. Szumowski poruszył temat ochrony naszego zdrowia, chodzi mi o statystyki.

G
Gość

Po co wydawać miliony na testy skoro 95% to "chrypka" ? Chyba po to by biznesmeni zarobili mega biliony na epidemii, co widać na całym świecie.

G
Gość
9 maja, 14:47, Zbigniew Rusek:

Bardzo ciężka praca i w ekstremalnych warunkach. Na przodkach jest ciasno (nieraz górnicy klekają), niedobór powietrza, wysoka temperatura i wilgotność. Te warunki ekstremalny wysiłek fizyczny powodują to, że górnicy musza bardzo głęboko oddychać (tak ciężka praca to duże zapotrzebowanie na tlen, którego w kopalniach jest niedobór) a to powoduje większe inhalowanie wirusów czy innych drobnoustrojów, które nie mają jak się ulotnić z kopalni. To jest najcięższa praca i powinna być przez to najlepiej płatna.

muskownica ci padła ? najlepiej mają zarabiać biznesmeni prawnicy, lewe i jutuberzy. to jest dzisiejsza sól ziemi. robol, górnik to bezmózgie mięśniaki które komuchy w PRL wyniosły na piedestały. sama klasa robotnicza stwierdziła że ich wysokie zarobki i uprzywilejowanie są niezasłużone i obaliła niesprawiedliwy socjalizm.

W
Wiem

Już dawno powinno się zamknąć kopalnie, tym bardziej, że są nadwyżki węgla na magazynach. No cóż, nie po raz pierwszy wychodzi głupota tych ludzi, którzy nie mają o niczym pojęcia, na Soścnicy właściciele małych sklepów pozamykali je ze strachu, bo zakażeni sobie spokojnie chodzą wszędzie i mają to gdzieś, policji (czy raczej milicji) tam się nie uświadczy. W Jankowicach zamknięto oddział PKO BP, ale ten bank trzyma już w tajemnicy, że firma obsługująca ten bank i jej sortownia nie zostaną zamknięte, bo "co to będzie", oni się śmieją, że jak ktoś zabije konwojenta, to będą się śmiać... tacy to ludzie szkoleni przez ubecję....

k
krzycho

No to napijmy się tow. Szumowski! Pamiętacie Tatry 2016?

Zjazd anonimowych AAA?

Z
Zbigniew Rusek

Bardzo ciężka praca i w ekstremalnych warunkach. Na przodkach jest ciasno (nieraz górnicy klekają), niedobór powietrza, wysoka temperatura i wilgotność. Te warunki ekstremalny wysiłek fizyczny powodują to, że górnicy musza bardzo głęboko oddychać (tak ciężka praca to duże zapotrzebowanie na tlen, którego w kopalniach jest niedobór) a to powoduje większe inhalowanie wirusów czy innych drobnoustrojów, które nie mają jak się ulotnić z kopalni. To jest najcięższa praca i powinna być przez to najlepiej płatna.

Dodaj ogłoszenie