"Na gorąco": Kto na kogo się... zamachnął?

Jacek Deptuła
"Na gorąco" komentuje Jacek Deptuła
"Na gorąco" komentuje Jacek Deptuła archiwum GP
Jest kategoria chorób psychicznych zwana urojeniami. Najczęściej bywają to sądy niezgodne z rzeczywistością i nie podlegające najmniejszym zmianom.

Osoby cierpiące na psychozy są niezbicie przekonane o prawdziwości swoich sądów i nie przyjmują do wiadomości żadnych argumentów demaskujących absurdalność ich przekonań.

To, że tak dzieje się w polskiej polityce jest oczywiste. Nie przypominam sobie polityka, który powiedziałby: nie miałem racji, przekonaliście mnie, przepraszam. Zawsze przyjmowałem to z dobrodziejstwem inwentarza, bo polityka jest załgana od zarania dziejów.

Nie mogę natomiast zrozumieć, dlaczego w coraz większym kręgu dziennikarzy i publicystów szerzy się epidemia urojeń? To, co wypisują np. publicyści na prawicowym portalu www.wpolityce.pl woła tylko o pomoc psychiatry: prowokacja Tuska, zamach na PiS, mistrzowska rozgrywka ABW, która manipulowała Brunonem K. jak... agent Tomek Beatą Sawicką; przygrywka do delegalizacji skrajnej prawicy.

Dziś w prawicowych mediach będą kolejne instrukcje kto, dlaczego i na kogo się zamachnął.

Bo Putin czuwa, a Brunon to imię germańskie.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie