Głosuj na Panią Zyte Banasiak wysyłając SMS pod nr 71466 o treści prze.1
Lubię swój zawód, zawsze do pracy idę z radością - podkreśla przedszkolanka. - I nie wyobrażam sobie, bym miała zajmować się czymś innym.
W sumie jako nauczycielka Zyta Banasiak pracuje 26 lat. Zaczynała w Drzonowie (powiat wąbrzeski) ucząc dzieci w klasach 1-3. Następnie była przedszkolanką na Rządzu, a od 17 lat kształci maluchy w "Tarpnie".
Cierpliwość i zaufanie
- Cieszę się każdego dnia, gdy widzę uśmiechnięte od samego rana buzie moich podopiecznych - zaznacza nasza kandydatka do tytułu "Belfra Roku 2014". - Budujące jest też to, że dzieci podczas pobytu na moich zajęciach nie tęsknią za domem. I dodaje: - To bardzo ważne, bo wówczas rodzice są spokojni, o to że ich pociechy są bezpieczne i dobrze się czują.
Zyta Banasiak twierdzi, że zawód nauczyciela przedszkolnego wymaga m.in. cierpliwości i indywidualnego podejścia do każdego dziecka.
Wypoczywa w lesie
Zdaniem przedszkolanki z "Tarpna" miłe jest to, gdy byli wychowankowie spotykają ją na ulicy i z daleka pozdrawiają. - To niezwykłe uczucie, gdy po latach rozpoznają mnie i uśmiechają się - podkreśla Zyta Banasiak.
Wolny czas, nauczycielka najchętniej spędza na świeżym powietrzu. Od niedawna bowiem zaczęła pasjonować się myślistwem. Towarzyszy mężowi podczas polowań. Lubi też dużo spacerować. Jak zdradziła "Pomorskiej" dwa razy w tygodniu pieszo maszeruje z Tarpna na Lotnisko.