Kierowców przejeżdżających przez Rynek wita baner z prostym hasłem "Kocham Kruszwicę". Postanowiliśmy sprawdzić, kto tę miłość w ten sposób wyznaje. Wskazano nam Magdalenę Jagiełłowicz, jako pomysłodawcę tego przedsięwzięcia.
Przeczytaj także:Wybitnie zdolni w Kruszwicy [zdjęcia]
Przyznaje, że z okazji 590. rocznicy nadania Kruszwicy praw miejskich chciała wraz z grupą społeczników dać miastu coś od siebie. Pomyślała o jakimś chwytającym za serce krótkim haśle. Wówczas Ireneusz Springer zaproponował: "Kocham Kruszwicę". I to był strzał w dziesiątkę.
Właściciel kamienicy zgodził się na to, aby baner w tym miejsc zawisł. Grupa sympatyków miasta zrzuciła się na baner. Firma budowlana za darmo go zawiesiła. - Nasz pomysł spotkał się ze sporym uznaniem mieszkańców. Nie przypuszczałam, że tylu ludzi kocha Kruszwicę. Jestem tym mile zaskoczona. Cieszę się, gdy słyszę, że ludzie chętnie by się pod tym hasłem podpisali - opowiada Magdalena Jagiełłowicz.
Wiadomości z Inowrocławia i okolic
Urodziła się w Toruniu, ale jej ojciec pochodzi z Kruszwicy. Gdy miała 5 lat, rodzice postanowili wrócić nad Gopło. Przekonuje, że w tej ziemi zakochała się jeszcze w dzieciństwie.
- Pamiętam, jak z moim dziadkiem wypływaliśmy na jezioro, by wędkować. Wtedy poczułam, że bez tej wody i przepięknej przyrody nie da się żyć - wyznaje.
W samej Kruszwicy uwielbia spacery Półwyspem Rzępowskim, ale nie główną aleją - tylko bocznymi ścieżkami. Lubi też wyprawy na Mietlicę.
- Krajobraz, który tam spotykam, jest niemal taki sam, jak był przed wiekami. Jest cudowny - przekonuje i zaprasza wszystkich tych, którzy jeszcze w tym mieście nie byli, by odwiedzili Kruszwicę. W tym mieście naprawdę można się zakochać...
Czytaj e-wydanie »