Grudziądzanie w niezłych humorach przystąpią do meczu z Pogonią. Przyczyniły się do tego dwa ostatnie mecze. przypomnijmy, że w ubiegłą sobotę biało - zieloni pokonali Stal Mielec 3:1. Z kolei w środę wywalczyli cenny punkt na trudnym terenie w Tychach, remisując z GKS 1:1.
-Trochę niedosytu jest, bo zagraliśmy, szczególnie do przerwy bardzo dobrze i powinniśmy prowadzić wyżej niż 1:0 - uważa trener Jacek Paszulewicz. - Po przerwie daliśmy się zaskoczyć i straciliśmy gola. Obraz meczu trochę się zmienił i daliśmy się wciągnąć w wymianę ciosów. Nie kontrolowaliśmy wydarzeń na boisku w taki sposób jak przed przerwą. Skończyło się remisem. Punkt wywalczony w Tychach trzeba szanować - przekonuje szkoleniowiec.
Po ostatnim gwizdku w Tychach rozpoczęła się przygotowania do spotkania z Pogonią. Trener Paszulewicz ma kilka problemów do rozwiązania. W Tychach aż czterech zawodników zgłosiło problemy żołądkowe. Poza tym Kamil Kurowski ciągle boryka się z kłopotami z mięśniem dwugłowym.
- Wszelkie decyzje personalne podejmiemy dopiero w sobotę - twierdzi opiekun Olimpii.
Pogoń to niewygodny rywal dla biało-zielonych jeśli chodzi o mecze rozgrywane w Grudziądzu. Biało-zieloni w dwóch dotychczas rozgrywanych meczach na stadionie przy Piłsudskiego przegrywali 0:1 i 0:2. Czas zmienić te niekorzystne wyniki.
- Spodziewamy się trudnego meczu - mówi trener Paszulewicz. - Analizowałem spotkania Pogoni z Zagłębiem Sosnowiec i Górnikiem Zabrze, w których zespół z Siedlec nie był gorszy od rywali - przestrzega szkoleniowiec.
Pogoń zajmuje 17. miejsce w tabeli. Wygrała i zremisowała po 1 meczu i 3 przegrała. Olimpia ma punkt więcej i zajmuje 12. lokatę.
Mecz zaczyna się w sobotę o godz. 17. Przeprowadzimy z niego relację na żywo.