Łukasz J. został przyłapany na tym, że przewoził tytoń bez wymaganych znaków akcyzy 15 marca ubiegłego roku. Do zatrzymania doszło w Brzeziu, gmina Brześć Kujawski. W samochodzie dostawczym marki Ford Transit policjanci znaleźli 1 850 kilogramów tytoniu, zapakowanego w worki z tworzywa sztucznego.
Tych worków było aż 123. Wyroby tytoniowe nie miały znaków akcyzy, a więc, jak twierdzi prokuratura, zgodnie z Kodeksem karnym skarbowym, stanowiły przedmiot czynu zabronionego. Za taką ilość tytoniu nie został zapłacony podatek akcyzowy. A powinien być zapłacony w kwocie 1 mln 475 tysięcy 912 złotych.
Niezapłacenie tego podatku to jest przestępstwo skarbowe, za które Kodeks karny skarbowy przewiduje karę grzywny do 720 stawek dziennych albo karę pozbawienia wolności do lat 3, ewentualnie obu tym karom łącznie.
Jak informuje włocławska prokuratura, podejrzany Łukasz I. przyznał się do zarzucanego mu czynu i przy pierwszym przesłuchaniu złożył wyjaśnienia, natomiast przy kolejnym omówił składania wyjaśnień.
Jak jednak podkreśla prokurator Wojciech Fabisiak, w świetle całokształtu zgromadzonego w tej sprawie materiału dowodowego sprawstwo podejrzanego nie budzi wątpliwości.
