Sopel rozbił przednią szybę auta, przeleciał tuż obok głowy pasażerki

(my)
To zaledwie niewielka część kawału lodu, który rozbił szybę skody
To zaledwie niewielka część kawału lodu, który rozbił szybę skody Jarosław Pruss
Udostępnij:
Przy ulicy Zamoyskiego w Bydgoszczy o mało nie doszło dzisiaj rano do tragedii. Kawał lodu, który spadł z kamienicy, rozbił przednią szybę skody.

- Właśnie parkowałem, a żona wyszła z auta, żeby mnie pokierować. W pewnym momencie obok jej głowy przeleciał ogromny kawał lodu i rozbił przednią szybę. Dobrze, że żonie nic się nie stało - mówi pan Jerzy.

Sprawą zajęła się policja, bo kiedy doszło do wypadku auto było jeszcze w ruchu. W przeciwnym wypadku, jeśli nie ucierplieliby ludzie, dochodzenie prowadzili municypalni. Teraz funkcjonariusze muszą przesłuchać właściciela kamienicy (może mieć poważne kłopoty) i dwóch świadków, którzy widzieli zdarzenie.

Szyba to nie wszystko. - Na dowód rejestracyjny będę czekał miesiąc - dodaje pan Jerzy.

Najlepsze artykuły za jednym kliknięciem. Zarejestruj się w systemie PIANO już dziś!

Wiadomości z Bydgoszczy

Wyświetl większą mapę

Czytaj e-wydanie »

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
asdfg
Normalnie, wystarczyło że kawał lodu zsunął się po skośnym dachu.
No za chiny nie mogę sobie wyobrazić sopla który leci pod takim kątem. Ta pani chyba miała głowę nad szybą bo inaczej tego sobie nie mogę wyobrazić (albo autor artykułu miał zbyt dużą wyobraźnię).
Y
You
Jaki miesiąc na dowód rejestracyjny?
Wymienia szybę, jedzie do diagnosty, dostaje kwitek i na podstawie kwitku może dalej się poruszać po drodze, a równocześnie na jego podstawie idzie do Wydziału Komunikacji po swój dowodzik.
g
gość
Normalnie, wystarczyło że kawał lodu zsunął się po skośnym dachu.
S
Stefan
To jak on parkował.że z dachu kamienicy oddalonego od jezdni zerokością chodnika, spadł mu na samochód kawał lodu.Może to z drzewa?
Dodaj ogłoszenie