Strajk nauczycieli 2019. Czy uczniów czeka odrabianie dni bez lekcji?

online
Czy uczniów czeka odrabianie lekcji, które przepadły z powodu strajku nauczycieli?
Czy uczniów czeka odrabianie lekcji, które przepadły z powodu strajku nauczycieli? Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Strajk nauczycieli 2019 trwa. Nauczyciele nie prowadzą lekcji, uczniowie mają wolne, a wielu rodziców - problem. Pojawiło się jednak ważne pytanie: czy uczniowie będą musieli odrobić dni, w których lekcje przepadły im z powodu strajku nauczycieli? Sprawdźcie.

Strajk nauczycieli 2019 - odrabianie

Uczniowie oraz wielu rodziców poważnie martwią się, że z powodu strajku nauczycieli konieczne będzie odrabianie utraconych lekcji. Mogłoby się to odbywać w soboty, w tygodniu popołudniami, albo... w wakacje. Stanowczo sprzeciwia się temu nie tylko większość uczniów (co oczywiste), ale także ich rodziców. W swoich komentarzach podkreślają oni, że dzieci nie powinny ponosić takiej "kary" z powodu strajku nauczycieli. Wielu rodziców podkreśla także, że mają już plany wakacyjne, które przedłużenie roku szkolnego mogłoby zrujnować.

Czy jest możliwe, że rok szkolny zostanie przedłużony? Przeczytaj o tym w materiale: Strajk nauczycieli 2019. Czy rok szkolny może zostać przedłużony? Ministerstwo Edukacji odpowiada .

O ile termin zakończenia roku szkolnego reguluje rozporządzenie, więc odrabianie lekcji w wakacje musiałoby zostać wprowadzone poprzez zmianę tego rozporządzenia, o tyle o odrabianie lekcji w czasie trwania roku szkolnego zależy od dyrektora.

Strajk nauczycieli 2019 - czy trzeba będzie odrabiać?

Co to oznacza w praktyce? Aby odrabiać zajęcia lekcyjne w czasie wakacji, zgodę musiałaby wydać minister Anna Zalewska, natomiast decyzję o odrabianiu lekcji w ciągu roku szkolnego (np. w weekendy) podejmuje dyrektor.

W bydgoskich szkołach trwa egzamin gimnazjalny. W SP nr 32, którą odwiedziliśmy zadawało go 38 uczniów. Choć w szkole jest strajk nauczycieli, to pedagodzy wspierali dobrym słowem uczniów. W pracy stawili się ubrani na czarno w ten sposób przyłączyli się do akcji zainicjowanej przez nauczycieli z Olsztyna.Przeczytaj więcej >>Strajk szkolny. 8 kwietnia, 2019 - Bydgoszcz

Egzamin gimnazjalny w SP nr 32 w Bydgoszczy. Nauczyciele ubr...

Czy dyrektorzy przewidują takie sytuacje? Trudno powiedzieć. Zależy to od poziomu zrealizowania podstawy programowej w danej szkole. Dyrektor szkoły sprawuje bowiem nadzór nad realizacją programu nauczania przez nauczycieli w danej placówce. Dopiero po zakończeniu strajku nauczycieli 2019, dyrektorzy będą musieli przeanalizować poziom zrealizowania podstawy programowej i na tej podstawie podejmą decyzje, czy jakieś lekcje trzeba będzie odrobić. Uczniowie i ich rodzice muszą więc uzbroić się w cierpliwość.

Strajk nauczycieli 2019

Strajk nauczycieli 2019 rozpoczął się 8 kwietnia i potrwa do odwołania. Strajk pokrywa się z egzaminami gimnazjalnymi, które są przeprowadzane już po raz ostatni. W 2020 roku zastąpi je egzamin ósmoklasisty.

Czytaj także: Egzamin gimnazjalny 2019. Matematyka i przedmioty przyrodnicze [ARKUSZE CKE, ODPOWIEDZI]

Strajk nauczycieli 2019. Co zrobić z dzieckiem, gdy nauczyciele strajkują? Sprawdź!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 100

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-04-16T15:44:44 02:00, Wiór:

Prędzej nasram na progu tej szkoły jak pośle tam dzieci w sobotę

Chcieli strajkowac mogli wybrać inną formę dlaczego my i nasze dzieci mają za to płacić wystarczajaco dużo kłopotów mieliśmy przez to nie będziemy płacić dalej za ich wymysły i nie zgadzam się z żadnym odrabianiem ich wina karę powinni zapłacić bo to nam rodzicom kasują się z dziećmi w domu uczyć i tłumaczyć przerabiany materiał to od czego oni są.

X
X
Z całym szacunkiem wobec wszystkich o innej opinii, ale przecież nauka to nie kara. Nie uważam, żeby nauka w wakacje była aż takim poświęceniem. A poprzez nieposyłanie dzieci do szkoły, gdy zajęcia będą się odbywać, rodzice bardziej skrzywdzą swoje dzieci niż "krzywdzi" je ten strajk.
G
Gość
Egzamin ósmoklasisty z polskiego w naszej szkole

uczniowie pisali nie przerabiając dużej części lektur
A
Arab
Warszawa niech odraboa w wakacje będzie luźniej nad morzem i w górach a ja wyjeżdżam z dziećmi na wakacje
G
Gość
, Gość:

Uwazam ze Rodzice powinni sie ppwaznie zainteresowac opinią prawnikow czy mozna szkołę pozwać za niewywiazywanie się ze swojego obowiązku. I uwazam ze jesli zarzadzą ze dzieci odrabiają w weekendy czy wakacje nie posylac ani 1 dziecka do szkoly. Taki strajk rodzicow trzebaby sobie urządzić.

Drodzy rodzice, dzieci to nie tylko kasa 500 ale i obowiązki. Swoją drogą to dajcie fatalny przykład swoim dzieciom tym szczuciem na nauczycieli. Tylko pamiętajcie to się może odbić za parę lat na Was.

G
Gość
Żadnych odróbek. To nie jest wina dzieci i rodzice niech nie mają skrupułów.
G
Gość
Syn zdawał egzamin ósmoklasisty. Główną narracją w proteście jest pieniądz, a w tle dobro dzieci. Zapewne dla dobra tych dzieci nauczyciele przed egzaminami nie powtarzali z nimi materiału i pozostawili samych sobie, w niepewności, czy egzaminy w ogóle się odbędą. Żadnego wsparcia psychicznego i pomocy i jeszcze jakaś podła flądra nazywa dzieci gówniarzami. Nie powierzyłbym jej nawet wszy do przechowania
G
Gość
, Gość:

Nauczyciele tez mają prawo do godnego życia mimo ze nie podoba się to dużej części rodziców to trudno problem wasz ale nauczyciele muszą się użerać z waszymi gówniarzami w szkole a później jeszcze sprawdzać farmazony które zostały napisane przez wasze dzieci w domu wiec nie widzę powodu do bilwersacji tym bardziej ze zarabiają zdecydowanie za mało. Dzieci w szkole naprawdę potrafią być upierdliwie, bezczelne a i tak nie naucza się na sprawdzian bo niestety poziom edukacji spada a nauczyciel łopata nie nałoży dziecku do głowy on tylko przekaże to co ma przekazać a czy dziecko to w domu powtórzy to jego sprawa a później tez na nauczycieli wina ze nie nauczyli dziecka porządnie bo dostało 1 to może dziecko zamiast grać na komputerze 24/7 to by się wzięło za naukę a rodzice na wszystko teraz pozwalają i takie są efekty moim zdaniem nauczyciele maja prawo do większych zarobków a rodzice niech się postawią na miejscu nauczyciela dziękuje to tyle

, Gość:

Mój syn chodzi do 7 klasy. Do tej pory świadectwa z paskiem, a więc nie siedzi 24/7 przed komputerem. Tyle, że na ten pasek w dużej mierze pracuję z nim ja, a nie nauczyciele. Owszem, jest paru solidnych, reszta uważa i uczniów i rodziców za gówniarzy z którymi może sobie pogrywać. Przykład: praca klasowa zapowiedziana na poniedziałek, dziecko poświęca weekend, żeby się przygotować, a pracy klasowej nie ma ani w poniedziałek, ani we wtorek. Pani raczy ją zrobić po półtora tygodnia. Przy takim nawale materiału, po tym czasie w głowie już niewiele zostaje z weekendowego uczenia. Piszę na e- dzienniku dlaczego praca się nie odbyła, odpowiedź nauczyciela: bo się nie wyrobiła. Brak szacunku dla pracy uczniów. Kolejny przykład: dziecko źle się zachowuje, zostaje ukarane punktami minusowymi i słusznie, tak powinno być. Nauczycielka na kółku teatralnym mówi do uczniów:" wypieprzę was wszystkich w pizdu" i nie ponosi żadnych konsekwencji. Rodzice informują dyrekcję i słyszą, że dzieci musiały Panią sprowokować, bo normalnie tak się nie zachowuje. No błagam. Mogłabym podać dziesiątki takich przykładów. Każdy powinien godnie zarabiać. Nauczyciele nie mają łatwej pracy, ale są cięższe zawody. Kij zawsze ma dwa końce. Nie zawsze racja leży po stronie nauczycieli, niestety większość z nich o tym zapomina.

Nie pasuje praca w ciepłe na pół etatu za normalne pieniądze, to poszła do Zieleni Miejskiej pielić grządki. Moje dzieci, aby mieć świadectwo z czerwonym paskiem poświęcają popołudnia na odrabianiu i uczeniu lekcji nie przekazanych w całości w szkole. Nauczyciele kładą łachę, a ciężar nauki zrzucają na rodziców, którzy NORMALNIE pracują. A poza tym gówniarzy masz u siebie w rodzinie, nie wyłączając Ciebie

G
Gość
Uwazam ze Rodzice powinni sie ppwaznie zainteresowac opinią prawnikow czy mozna szkołę pozwać za niewywiazywanie się ze swojego obowiązku. I uwazam ze jesli zarzadzą ze dzieci odrabiają w weekendy czy wakacje nie posylac ani 1 dziecka do szkoly. Taki strajk rodzicow trzebaby sobie urządzić.
g
gosc
Jesli kaza dzieciom nadrabiac swoj strajk w wakacje albo w weekendy to my rodzice napewno na to nie pozwolimy. Nie bedziemy rezygnowac z drogich wakacji wykupionych juz rok temu bo sie strajkowac zachcialo kosztem uczniow. Jestem za podwyzkami dla nauczycieli ale nie wyznaje zasady ze po trupsch do celu bo to niemoralne.... To karygodne!!!
G
Gość
, Gość:

Nauczyciele tez mają prawo do godnego życia mimo ze nie podoba się to dużej części rodziców to trudno problem wasz ale nauczyciele muszą się użerać z waszymi gówniarzami w szkole a później jeszcze sprawdzać farmazony które zostały napisane przez wasze dzieci w domu wiec nie widzę powodu do bilwersacji tym bardziej ze zarabiają zdecydowanie za mało. Dzieci w szkole naprawdę potrafią być upierdliwie, bezczelne a i tak nie naucza się na sprawdzian bo niestety poziom edukacji spada a nauczyciel łopata nie nałoży dziecku do głowy on tylko przekaże to co ma przekazać a czy dziecko to w domu powtórzy to jego sprawa a później tez na nauczycieli wina ze nie nauczyli dziecka porządnie bo dostało 1 to może dziecko zamiast grać na komputerze 24/7 to by się wzięło za naukę a rodzice na wszystko teraz pozwalają i takie są efekty moim zdaniem nauczyciele maja prawo do większych zarobków a rodzice niech się postawią na miejscu nauczyciela dziękuje to tyle

Mój syn chodzi do 7 klasy. Do tej pory świadectwa z paskiem, a więc nie siedzi 24/7 przed komputerem. Tyle, że na ten pasek w dużej mierze pracuję z nim ja, a nie nauczyciele. Owszem, jest paru solidnych, reszta uważa i uczniów i rodziców za gówniarzy z którymi może sobie pogrywać. Przykład: praca klasowa zapowiedziana na poniedziałek, dziecko poświęca weekend, żeby się przygotować, a pracy klasowej nie ma ani w poniedziałek, ani we wtorek. Pani raczy ją zrobić po półtora tygodnia. Przy takim nawale materiału, po tym czasie w głowie już niewiele zostaje z weekendowego uczenia. Piszę na e- dzienniku dlaczego praca się nie odbyła, odpowiedź nauczyciela: bo się nie wyrobiła. Brak szacunku dla pracy uczniów. Kolejny przykład: dziecko źle się zachowuje, zostaje ukarane punktami minusowymi i słusznie, tak powinno być. Nauczycielka na kółku teatralnym mówi do uczniów:" wypieprzę was wszystkich w pizdu" i nie ponosi żadnych konsekwencji. Rodzice informują dyrekcję i słyszą, że dzieci musiały Panią sprowokować, bo normalnie tak się nie zachowuje. No błagam. Mogłabym podać dziesiątki takich przykładów. Każdy powinien godnie zarabiać. Nauczyciele nie mają łatwej pracy, ale są cięższe zawody. Kij zawsze ma dwa końce. Nie zawsze racja leży po stronie nauczycieli, niestety większość z nich o tym zapomina.

M
Maturzystka
Jestem w klasie maturalnej i pochodzę z gospodarstwa. Zapewniam, praca nauczyciela nie jest ciężka porównując do pracy rolnika, pielęgniarki i innych. Widzę na codzień pracę moich nauczycieli i zamiast solidnie pracować to siedzą przed laptopem i oglodają w internecie jakie by sobie kupić buty. Tak, są również nauczyciele z powołania, ale ilu ich jest? 30-40%? Przez cały rok szkolny siedziałam dziennie po 8 godz żałując, że tyle czasu marnuje w swoim życiu bo nauczycielowi nie chce się przeprowadzić lekcji. Tak, takie są realia i mowię to z perspektywy ucznia, który niecierpliwie czeka na maturę by iść dalej przed życie i zarabiać na dom, dzieci, podatki, na państwo i społeczeństwo, na godne życie z dobrym wykształceniem i planami. Ale właśnie w tym momencie przez jeden kaprys nie ma niczego.
G
Gość
Młodzi uczniowie są narażeni na stres przez egzaminy, wyścig o dostanie się do wymarzonej szkoły to jeszcze bezinteresowność ze strony nauczycieli. A maturzyści? 3-4 lata ciężkiej pracy i nauki a teraz groźby o nieklasyfikacji i przesunięcia matur. A a odrabianie lekcji w weekendy i wakacje? A co na to dzieci ze wsi które muszą dojeżdżać do szkoły ponad 30 km? A zapewniam, że są takie i każdego dnia mają duży problem z dojazdem. Niech ktoś zacznie myśleć o młodym pokoleniu, które ma na nas zarabiać, a jest właśnie na wykończeniu nerwowym.
G
Gość
Jak dla mnie nauczyciele powinni dostać te podwyżki gdy będą lepiej zarabiać to znajdą motywację do pracy ,ale w wakacje,majowy i w weekendy ja nie będę chodził do szkoły bo to jest moje zasłużone wolne. Przez nich inne dzieci nie będą cierpieć w weekendy i w wakacje bo strajk sobie urządzili jak będą prace domowe to chyba po 4 strony zadawane .. też by im dali te podwyżki jednak jak im dadzą raz to będą chcieli więcej pewnie
G
Gość
Zapraszam takiego nauczyciela żeby przyszedł popracować jedną noc na SORZE, kiedy prucz udzielania pomocy chorym ludziom musimy znosić agresję, smród, upokorzenie od pacjentów pod wpływem alkoholu, którzy bardzo często dostarczają nam atrakcji. Zapewniam że po godzinie taka elegancka pani nauczycielka bądź Pan nauczyciel uciekali by szybciej niż tam wchodzili a zapewniam że pensje ratowników medycznych są niższe niż szanownych nauczycieli nie mówiąc o ilości przepracowanych godzin w ciągu miesiąca.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie