Niedawno pisaliśmy, że do szkół z opóźnieniem docierają podręczniki. Teraz okazuje się, że jest problem również z legitymacjami szkolnymi. Te z zeszłego roku szkolnego były ważne do końca września. Przeważnie jednak już w połowie tego miesiąca dzieci otrzymują legitymacje podbite na następny rok szkolny.
Ważny dokument jest potrzebny m.in. w komunikacji miejskiej, ponieważ uczniowie mają 50-procentową zniżkę na przejazdy. Ulga przysługuje także na kolej. Za brak legitymacji można zapłacić karę. O tym, że może skończyć się to jeszcze bardziej nieprzyjemnie, przekonał się dwunastoletni Kacper. Sytuację opisał wczoraj „Głos Wielkopolski”, powołując się na „Tygodnik Wągrowiecki”.
>> Najświeższe informacje z regionu, zdjęcia, wideo tylko na www.pomorska.pl <<
Do zdarzenia doszło w jednym z pociągów Kolei Wielkopolskich na trasie Skoki–Wągrowiec. Konduktor wyrzucił z niego chłopca, bo ten posiadał wprawdzie bilet miesięczny, ale nie miał ważnej legitymacji szkolnej.– Kacper w środę nie dojechał do szkoły. Z Roszkowa do Skoków (ok. 5 km - dop. red.) syn wrócił pieszo, bo konduktor wyrzucił go z pociągu, twierdząc, że nie może jechać dalej - opowiada matka.
Do podobnej sytuacji doszło też kilka dni wcześniej u tego samego przewoźnika. Konduktor nie chciał sprzedać biletów ulgowych uczniom, którzy nie mieli ważnej legitymacji. Nie pomogły tłumaczenia, że to nie wina dzieci, ale że szkoła jeszcze nie podbiła dokumentów.
– Niestety, dotyczy to nie tylko szkół podstawowych powstałych w miejsce gimnazjów, ale także zawodowych, które stały się szkołami branżowymi. W związku z licznymi zmianami, Mennica Polska nie wyrobiła się na czas z produkcją nowych pieczątek – przyznaje Wiesław Banaś, zastępca dyrektora w Wydziale Oświaty Urzędu Miasta Poznania.
Jak się okazuje, problem dotyczy nie tylko Wielkopolski, ale całego kraju. Także w regionie pieczątek nie otrzymały jeszcze wszystkie placówki.
- Są to dwie nowe szkoły podstawowe prowadzone przez gminę oraz jedna placówka niepubliczna - informuje Magdalena Jaworska-Nizioł, rzecznik Urzędu Miejskiego w Grudziądzu. - Tymczasem zamówienia zostały złożone jeszcze w sierpniu: dwa 21 sierpnia, a jedno 29 sierpnia. Mimo że minął ponad miesiąc, nadal czekamy na ich realizację.
Mennica Polska przyznaje, że nie nadąża z realizacją zamówień. Jednak, jak podkreśla Kamilia Bidzińska, rzecznik Mennicy Polskiej, nie ze swojej winy.
- Każda szkoła ma dwie pieczęcie urzędowe: pieczęć do świadectw i do legitymacji, a niektóre dodatkowo również pieczęć do laku. Są one wykonywane w Mennicy Polskiej - wyjaśnia szczegółowo Kamila Bidzińska. - Z uwagi na reformę edukacji w tym roku szkolnym muszą je wymienić placówki, które zostały przekształcone od 1 września 2017 r. w szkołę innego typu, np. gimnazja w podstawówki lub nowe licea ogólnokształcące. Z tego powodu skala zamówień na nowe pieczęcie dla tych podmiotów jest nieporównywalna ze tą z lat ubiegłych.
Z wyliczeń jasno wynika, że zamówień jest znacznie więcej. - Przez ostatnie trzy, cztery lata Mennica Polska realizowała zamówienia na około 200 sztuk na miesiąc. Tymczasem od przełomu lipca i sierpnia br. takich zleceń wpłynęło kilka tysięcy - mówi Bidzińska. - W odpowiedzi na to zapotrzebowanie podjęliśmy decyzję o zwiększeniu mocy produkcyjnych. Aktualnie przy wytwarzaniu pieczęci pracuje trzy razy więcej osób, wprowadzono dwuzmianowy tryb pracy, zatrudniono też dodatkowe osoby do pracy biurowej przy obsłudze tego rodzaju zamówień. Należy jednak zauważyć, że pomimo że pieczęcie do legitymacji powinny być zamówione z takim wyprzedzeniem, aby do 30 września uczniowie mogli dysponować dokumentem upoważniającym ich do wielu ulg, jeszcze w bieżącym miesiącu spływały na nie zamówienia.
Info z Polski 5.10.2017